Wybory 2010: kilka słów o elekcji

Do napisania tego wpisu skłoniło mnie kilka różnych czynników. Jednym z nich jest niewątpliwie dyskusja o patriotyzmie na blogu Marcina, w której brałem udział. Kolejnym mail od mojego imiennika, podsuwający mi pomysł na ten wpis. Jeszcze innym, wyrównanie szans mojego kandydata na Prezydenta, który nie miał IMHO sprawiedliwej – w porównaniu do innych kandydatów – ekspozycji w mediach. W końcu, mamy wybory prezydenckie, w których uczestnictwo jest obowiązkiem każdego pełnoletniego obywatela Polski, któremu zależy na dobru kraju, narodu oraz państwa i zależy mi na tym, by jak najwięcej osób wzięło w nich udział.

Wybory 2010

Rozwalają mnie, dosłownie i w przenośni, wypowiedzi osób, które narzekają na nasz kraj, a nie zadały sobie trudu by pójść na wybory i wskazać swoją partię lub swojego kandydata na Prezydenta. Moim zdaniem, jeżeli ktoś nie zagłosował, to wykazał swoją obojętność wobec Polski, dlatego NIE MA PRAWA narzekać na kraj.

Również rozwala mnie myślenie typu: „eee tam, i tak mój kandydat nie wygra, to nie głosuję”. Zrozum, Człowieku, że Twój kandydat nie wygrywa, bo TY na niego nie głosujesz. I nie ważne, czy jest to Jarosław Kaczyński, Bronisław Komorowski, Waldemar Pawlak, Janusz Korwin-Mikke, Andrzej Lepper, Grzegorz Napieralski czy ktokolwiek inny. Nie głosujesz, więc zabierasz swojemu kandydatowi szansę na wygraną!

Na wybory trzeba iść! Mam nadzieję, że TY również wrzucisz swój głos do urny.

„Ale ja nie wiem, na kogo głosować…”

Słabe usprawiedliwienie, ale mam doraźne rozwiązanie Twojej bolączki. Udaj się w tej chwili na stronę Testu Wyborczego, wypełnij ankietę i w prosty sposób dowiesz się, który z kandydatów jest najbardziej zbieżny z Twoimi poglądami. Wypełnienie testu zajmie Ci 5 minut, uczestnictwo w wyborach może z 30 (z dojazdem i wystaniem swojego w kolejce), ale wrażenie po oddaniu głosu – jak to mawiają w jednej ze znanych reklam – będzie bezcenne.

Na kogo JA zagłosuję?

Mój głos oddam na Janusza Korwina-Mikke. Dlaczego? Bo facet jest do szpiku kości liberałem i prezentuje na każdy temat jasne stanowisko, a do tego wyznaje zasadę, że to JA wiem, co dla mnie najlepsze i że Państwo nie musi mi niczego narzucać, o czym z resztą świadczy cytat z jego wypowiedzi:

„Wy jesteście jedyni kompetentni do decyzji o sobie, swoich dzieciach, swoich pieniądzach”
– Janusz Korwin-Mikke

Poza tym, moje wcześniejsze głosy na PO nie przyniosły żadnych pozytywnych korzyści dla mnie i innych Polaków, dlatego jestem zdecydowany dać szansę komuś innemu.

Oczywiście JKM ma także swoje wady (np. dziwne podejście do roli kobiet w społeczeństwie lub awersja do UE), ale zdecydowanie jego zalety dominują. Poza tym, nie sądzę, żeby – gdyby wygrał – kobietom w Polsce nagle zrobiło się mega-źle, a Polska wystąpiłaby z Unii. Wszak, to nie partia JKM wygrałaby, ale jego kandydatura na Prezydenta.

Podsumowanie

Nie narzucam nikomu w tym wpisie preferencji wyborczych, ale – nie będę ukrywał – bardzo zależy mi na tym, żebyś TY poszedł czy poszła na wybory i oddał swój głos na kogoś, kogo świadomie wybrałeś lub wybrałaś. Każde wybory to ten moment w życiu człowieka, kiedy znana i szanowana od wieków demokracja, o którą walczyli i ginęli ludzie, dochodzi do głosu. Rezygnowanie z prawa do wypowiedzi jest jak olanie przyszłości Polski. Nie możemy sobie na to pozwolić!

Apeluję zatem: Pójdźmy do urn, wrzućmy nasze głosy!

61 myśli nt. „Wybory 2010: kilka słów o elekcji

  1. Kamil: Jaki znowu Watykan? Zresztą – lepszy byłby Watykan, niż Komorowski i jego kumple z WSI i Gazety Wyborczej.

    Nie widziałem debaty, nie mam telewizji. Spoty mnie nie bardzo interesują, bo to nie proszek do prania (chociaż niestety kampanie wyborcze są dokładnie na poziomie kampanii reklamowych takich proszków – takie uroki demokracji).

    Oczyszczanie ścieków itp: przecież za wodę i kanalizację się płaci, więc z podatkami płacisz dwa razy. Nie wiem jak to wszystko dokładnie działa, ale za to płaci się bezpośrednio czynsze i podatki lokalne, ot zwykła opłata za usługę (właśnie się dopytałem: w mojej rodzinnej miejscowości jeszcze się dokładali do budowy kanalizacji, a trochę z innej baczki: właśnie przed chwilą był u mnie "kominiarz", popatrzył na wentylację przez 5 minut i wziął za to 130 PLN – sama radość!). Sanepid służy niestety głównie do nękania przedsiębiorców (jak będziesz miał sklep i "życzliwą" konkurencję, to Sanepid wpadnie i każe ci zmiatać kurzyk spod wszystkich mebli ważących >100kg codziennie), a to wszytko z naszych podatków, na prawdę super. Instytut geologiczy – po co mi to? Meteorologiczny – czemu ma być z podatków? Przecież portale internetowe i TV raczej nie dostają prognoz za darmo. A jak dostają, to znaczy że za moje pieniądze – super. Z drogami to bez komentarza (na marginesie: wczoraj zrobiłem 350km i bardzo podobał mi się jeden odcinek w którym nie mogłem odróżnić czy ciemniejsza część to łaty a jaśniejsza asfalt czy odwrotnie).

    Bez urazy, ale mam wrażenie że zupełnie nie masz pojęcia na co idą podatki. Niestety tak jest ten system skonstruowany – kilka baniek wydadzą dobrze, żeby ludziom oczy zamydlić, inne kilka baniek wydadzą na rzeczy, których właściwie mogłoby nie być (ale mało kto zdaje sobie z tego sprawę), a jeszcze inne kilka baniek się gdzieś rozpłynie. Ale ludziom jest względnie dobrze, więc wszystko zostaje tak jest. A szkoda, bo mogłoby (i powinno) być dużo, dużo lepiej.

  2. Bez urazy, ale właśnie to Ty nie masz pojęcia o czym piszesz. Napisanie " Instytut geologiczy – po co mi to?" pokazuje, że kompletnie nie zdajesz sobie sprawy z tego na co trafiają pieniądze. Ja tutaj podałem z 6 przykładów, a wszelkich instytucji, placówek dyplomatycznych, linii metra, kolei, dworców, bibliotek, ośrodków dla bezdomnych, policji, wojska, szpitale, przychodnie, urząd gminy, rada miasta, parki narodowe, krajobrazowe, tego jest mnóstwo. I niestety ale 80% społeczeństwa jakby miała wybór zapłacić za coś czy nie, napisałaby tak jak Ty: "po co mi to?".

    Ty piszesz o kanalizacji w swojej posiadlości. Tak, żeby mieć np. własne szambo trzeba zapłacić. Nie chodzi mi o taką część kanalizacji. chodzi o to co dalej dzieje się ze ściekami. Przecież oczyszczalnia ścieków nie robi pieniędzy na tym, że je oczyszcza. To wszystko kosztuje – co więcej, tak na prawdę jest stratne. Gdyby nie podatki, nie byłoby komu utrzymać oczyszczalni. A na drogi nie narzekaj, tylko ciesz się, że masz. Normalna sytuacja w Polsce: Dzielnica willi i droga piaszczysta. Bogaci ludzie, skąpią pieniędzy na wybudowanie sobie drogi do podwórka. To kto i za czyje pieniądze miałby te drogi wybudować? Zrobiłbyś zrzutę obywatelską na drogę np. od Gdyni do Gdańska? Pewnie nie, bo po co skoro tam nie mieszkasz (dla przykładu). Instytut meteorologii i gospodarki wodnej nie zajmuje się tylko odczytywaniem prognoz i ich sprzedażą dla TV. Skoro tak uważasz, to jesteś ignorantem, co dalej utwierdza mnie w przekonaniu, że nie wiesz na co ida pieniądze z podatków. Dzięki np. instytutowi geologicznemu i temu, że wszelkie zasoby w kraju są pod kontrola naszego państwa możemy zbić ogromne pieniądze na gazie łupkowym. Ale przeciętny kowalski napisze :"a po co mi to?".

    Ja osobiście uważam, że obecna sytuacja w Polsce jest bardzo dobra i nie powinniśmy jej zmieniać. Mamy darmowe przychodnie, ale i te płatne, mamy darmowe szkoły, i płatne. Mamy sytuację, w której państwo gwarantuje każdemu dostęp do leczenia i nauki, a jednocześnie nie blokuje inwestycji prywatnych przedsiębiorców w tych sferach (i nie tylko).

  3. "Ja osobiście uważam, że obecna sytuacja w Polsce jest bardzo dobra i nie powinniśmy jej zmieniać" zdanie godne monty pythona i tylko w takich kategoriach mozna to odbierac.

    Koledze proponuje zaznajomic sie ze slowami transparentnosc,fasada, niegospodarnosc,zachowanie pro forma i przekret.

  4. z tego co wyczytalem to wyzsza jakosc "ochrony" mieli mieszkancy neapolu pod rzadami co prawda panow w czarnych bmw a nie mercedesach i lysych a nie z chwytliwym fryzem, biedota nie byla krojona, mafia tylko od bogatych zdzierala haracze, po latach zateskniono za tymi rzadami, no ale w mafii sa kodeksy czego nie mozna powiedziec o elicie skoczkow politycznych

  5. Niestety, drogi autorze – MAJĄ PRAWO. Nikt im go nie odebrał.

    Już prędzej nie powinni mieć prawa do narzekania Ci którzy głosowali – ostatecznie, to ICH KANDYDACI wzieli odpowiedzialnosć w swoje ręce, prawda ?

  6. "„Ja osobiście uważam, że obecna sytuacja w Polsce jest bardzo dobra i nie powinniśmy jej zmieniać” zdanie godne monty pythona i tylko w takich kategoriach mozna to odbierac.

    Koledze proponuje zaznajomic sie ze slowami transparentnosc,fasada, niegospodarnosc,zachowanie pro forma i przekret."

    Hmm wyciągasz zdanie z kontekstu i próbujesz mnie wyśmiewać, samemu się ośmieszając. Otóż to zdanie dotyczy podsumowania dyskusji o prywatyzacji (pełnego liberalizmu) i upaństwowieniu (pełen socjalizm). Obecnie w Polsce nie mamy ani jednego, ani drugiego, bądź lepiej, trochę jednego, trochę drugiego i jak dla mnie to jest najlepsze rozwiązanie. Ja bym tego nie zmieniał.

    Natomiast jeśli myślisz, że obecna sytuacja, to próba oszukiwania ze strony władz, manipulacja, przekręty, itp, itd, to od razu chciałbym Cię zapewnić, że nawet jakbyś wybrał JKM, czy kogokolwiek innego, to nic by sie w tych kwestiach nie zmieniło :)

    Oczywiście, że nic nie jest idealne i wciąż powinniśmy usprawniać funkcjonowanie państwa, ułatwiać procedury (np. zakładania firmy – chociaż, to są trochę mity z tym całym zakładaniem biznesu – wystarczy dwa razy iść do urzędu i już mamy firmę, nie jest to 15 minut jak w Anglii podawanej za przykład, ale nie jest jakoś rewelacyjnie skomplikowane, jak w zwyczaju mają wszyscy narzekać), nie mniej jednak obecna sytuacja w Polsce daje wolność przedsiębiorcom, natomiast nie odbiera szans na rozwój np. ludziom biedniejszym.

  7. "Natomiast jeśli myślisz, że obecna sytuacja, to próba oszukiwania ze strony władz, manipulacja, przekręty, itp, itd, to od razu chciałbym Cię zapewnić, że nawet jakbyś wybrał JKM, czy kogokolwiek innego, to nic by sie w tych kwestiach nie zmieniło :)"

    Kamil: masz kryształową kulę? ;)

    Co do wcześniejszego komentarza to trochę nie chce mi się już dyskutować, bo próbujesz znajdować przykłady (z czego większość nietrafionych), a powinieneś się skupić na działaniu takie systemu. A tutaj wiadomo, że państwowe instytucje działają z definicji dużo gorzej niż prywatne. I kompletnie nie ma znaczenia istnienie nawet 10 instytutów, których działanie jest optymalnie i korzystne dla obywateli, bo summa summarum i tak zawsze będziemy do tyłu.

    "A na drogi nie narzekaj, tylko ciesz się, że masz.", "Mamy darmowe przychodnie" – chłopie, ile Ty masz lat?

  8. nie zwazylem czy wyrwalem z kontekstu czy nie, a wiesz czemu ? bo jakiekolwiek nazywanie sytuacji w polsce dobra jest niczym powiedzenie "sprzet dzialal, duzy team wspolpracowal,operacja sie udala tylko pacjent bez szklanki wody umieral sam w meczarniach bo obok sali bogaty za glosno zakaszlal :)", heh czy tak jak to w raporcie bylo, ze na mundialu w korei nasi kopacze mieli super wyniki testow wydolnosciowych i byli zgrani taktycznie, na to gorski skwitowal "skoro bylo tak dobrze, to czemu bylo tak zle?". naprawde twoje slowa nawet odnosnie techniki systemu ktory mamy jest niesmaczny, bo szukajac najlepszego porownania to tak jakby 2 gangsterow mowilo "no w miescie dobrze sie dzieje, owieczki placa,rekrutacja idzie fajnie, jak ktos chce moze sie do nas przylaczyc i zyc jak czlowiek, a jak nie to moze dostawac po uszach biorac "darmo"chlapy"

    kamil zauwaz ze KASA sila wydarta od nas w imie prawa nie moze byc dobrze gospodarowana, tak samo jak zaplacenie z gory za usluge,tak samo podpisanie dlugiej umowy vide internet, komorka gwarantuje ! slabosc uslugi bo klient jest juz nasz czyli mozemy go olac, stad te wszystkie promocje; mikke wyjasnial 4 modele i niegospodarnosc z nimi zwiazana a wiec : cudza kasa na cudze potrzeby, cudza na swoje, swoja na swoje i swoja na cudze; to rodzi patologie, ze sciaganego haraczu z ktorego po przejsciu przez posrednikow dostajemy w zamian malutko w postaci slabych uslug jest jawnym zlodziejstwem, jak tak mozna usprawiedliwiac ten system ? pachnie mi wyzsza klasa optymizmu "po mieczu", a pana mikke zalozylem przez pol-mozna przypuscic jego powyborcza dewaluacje i czesciowe utemperowanie ale mimo wszystko liczylbym na doze dywersji

  9. Ale weźcie pod uwagę fakt, że w Polsce pieniędzy nie ma. Polska została ograbiona i doszczętnie zniszczona. Próbuje się podnieść po 2 WŚ, jak i po rządach rosyjskich agentów (komunizmu), dlatego też ciężko jest wymagać, aby w Polsce było tak dobrze, jak w Niemczech, Szwajcarii czy innych krajach podawanych zawsze jako dobre przykłady. Ja naprawdę nie mogę się doszukać tego całego zła, jakie Wy widzicie w polskim systemie.

    Piszecie, że mamy słabe drogi. Ok ale one nie powstały dzisiaj. Powstawały kiedy nie było pieniędzy w rządzie, a gromadzone były z podatków. I dziś z podatków pieniądze idą na nowe drogi, jak i modernizację starych. A co by by było gdybyśmy zlikwidowali podatki w ogóle? Zapewne nie byłoby żadnych dróg, bo skąd? Za czyje pieniądze? Za co byście naprawiali już istniejące drogi? Poza tym podałem kilka instytucji jakie wymagają pieniędzy z podatków (i to sa bardzo trafne przykłady, proszę mi napisać dlaczego ktoś uważa inaczej…), dlatego, że same w sobie nie przynoszą zysków. Nie mogłyby być sprywatyzowane. Nie istniałyby w świecie JKM!

  10. Osobiscie nie wymagam tego by bylo jak w Niemczech czy na zachodzie bo to oczywiste ze nie mozemy byc na ich poziomie ALE od 1989r minelo 21, przez te 21 lat sukcesywnie rozkrada sie majatek narodowy pod szumna nazwa "prywatyzacja", w Magdalence doszlo do "przekazania" wladzy grupie przekupionych quasisolidarnosciowcow pod egida kleru,nikomu nawet nie przyszlo do glowy by restrukturyzacje zostawic samorzadom, wszystko zalezalo od wladcow piramidy, kolesie wraz z partyjniakami uwlaszczyli sie kosztem najnizszej warstwy ktora jest dojona i to wciaz trwa ! slowo przetarg stalo sie synonimem przekretu, tak samo mowienie "panstwowe = niczyje", dlatego ze ludzie nie widza sensu w ratowaniu Polski skoro zostala w wiekszosci rozkradziona przez panow z telewizji i jest wciaz dojona przez lobbowanych politykierow w Polsce, Polska sie "sama" dobija, zamiast rozwijac. Problemem jest brak gospodarnosci i beznadzieja; zalozmy ze mieszkamy w bloku i nam sie dach wali, administrator sciaga od nas haracz na naprawe dachu, ale pobiera stanowczo zbyt duzo w porownaniu z kosztami materialow i robocizny a niedawno sobie kupil nowe drogie autko, prace ida nad wyraz opieszale, po czasie okazuje sie ze robotnicy to krewni administratora i zamiast robic popijaja browarki; teraz rozumiesz ?, wciaz usprawidliwialbys haracz tym ze "przeciez od roku probuja naprawic dach, a to kosztuje" czy powiedzial STOP :)

  11. Nie wiem czy pamietasz ale niejaki pan Walesa obiecal druga Japonie i 100mln kazdemu, ale prosil o … zacisniecie pasa, na tamte czasy to byla dobra kasiora ( jak wiesz denominacja nastapila w 1994 ), po latach ludzie wyznali sie na Walesie, szkoda ze nie maja jaj nie glosowac w ogole na zadnych przedstawicieli tej pasibrzuszej sceny ( z wylaczeniem wsi Bieczyno pod Trzebiatowem- ci mieli jaja ) ktora wciaz wymaga by zaciskac pasa, ilez mozna ? (s)konczymy jak bohater "Kamizelki" Prusa