Equity Magazine na… iPad’a!

Jako członek zespołu Brainspot Digital Publishing z dumą pragnę powiadomić Was o naszym małym sukcesie, jakim jest przygotowanie i wydanie znanego w finansowej blogosferze periodyku Equity Magazine na platformie Apple iPad!

Info dla „niewtajemniczonych”: Equity Magazine to magazyn finansowy ukazujący się od blisko roku w formie darmowych PDFów. Dynamiczny rozwój tego tytułu, rosnąca popularność oraz ambicje redakcji wpłynęły na decyzje o wydaniu wersji na iPada. Jeśli jeszcze go nie subskrybujesz, zapisz się na bezpłatną prenumeratę już teraz.

Equity, dzięki współpracy z nami, dołączyło jako pierwszy magazyn finansowy w Polsce do elitarnego grona wydawnictw ukazujących się na iPadzie. Magazyn wzbogaciliśmy m.in.: o animowaną okładkę, a w trosce o komfort Czytelników stworzyliśmy orientację poziomą i pionową.

Wydanie specjalne zawiera 14 artykułów m.in na takie tematy, jak: import z Chin, piramidy finansowe, oazy podatkowe, handel walutami oraz ryzyko inwestycyjne.

Zachęcamy do pobrania – pierwszy numer jest dostępny bez opłat.

P.S. Jeśli chcesz wydać swoją publikację lub magazyn na iPadzie, skontaktuj się z nami już teraz!

Equity Magazine #5

Serdecznie zapraszam do pobrania i przeczytania najnowszego numeru Equity Magazine, w którym znajdziecie szereg interesujących artykułów: o najprostszym sposobie na bogactwo, o kredytach studenckich, o narzędziach giełdowego wróżbity, praktycznym podejściu do importu z Chin, aż po recenzję filmu „Wall Street 2″. Oczywiście to tylko czubek góry lodowej ;-)

Mój artykuł dotyczy finansów domowych i pokazuję w nim jak w prosty sposób zbudować Domowy System Finansowy.

Pobierz swój bezpłatny egzemplarz już teraz!

P.S. Zapowiadany artykuł o finansach w związkach, który miał się ukazać dziś, będzie opublikowany jutro rano.

Dave Ramsey i jego „małe kroczki”

Dave Ramsey to facet, którego nie trzeba chyba nikomu specjalnie przedstawiać na blogu finansowym. Napiszę tylko, że jest autorem ponad dziesięciu książek o finansach osobistych, prowadzi kursy, program radiowy i doradza. Zasłynął jako propagator kredytowej kuli śniegowej, o której niedawno wspominałem na blogu.

Dlaczego o nim piszę? Otóż Dave opracował interesujący program dla osób zainteresowanych finansowym stanięciem na nogi, który moim zdaniem po drobnych przeróbkach, jest bardzo przydatnym planem, możliwym do zastosowania także w polskich realiach.

Program nazywa się „Siedem małych kroczków”, skierowany jest raczej do rodzin, które wpadły w sidła typowego, konsumpcyjnego życia (kredyty konsumpcyjne, hipoteczny, średnie zarobki, jedno-dwójka dzieci, które trzeba utrzymać i wyedukować) i przyświeca mu sprytne hasło:

„Wychodzenie z długów nie dzieje się przez noc, ale wymaga czasu.
Oto siedem małych kroków, dzięki którym nabierzesz rozpędu.”

Wspomniane „kroczki” prezentują się następująco:

  1. Na początku odłóż 1000$ w ramach rozpoczęcia budowy funduszu awaryjnego.
  2. Korzystając z kredytowej kuli śniegowej spłać wszystkie długi oprócz hipoteki.
  3. Skończ budowę funduszu awaryjnego, odkładając równowartość od 3 do 6 miesięcy wydatków.
  4. Inwestuj 15% przychodów w programy Roth IRA i poprzez konta emerytalne.
  5. Zarób pieniądze na edukację Twoich dzieci.
  6. Jak najszybciej spłać kredyt hipoteczny.
  7. Buduj bogactwo i dziel się nim z innymi!

Jak widać, nie jest to skomplikowany program, ale właśnie w jego prostocie tkwi siła. Poniżej prezentuję moją adaptację programu Dave’a do polskich realiów:

  1. Odłóż równowartość miesięcznych wydatków. Wprawdzie Dave sugeruje odłożyć tysiąc dolarów, ale moim zdaniem ma na myśli po prostu rozpoczęcie programu od zaoszczędzenia równowartości miesięcznych wydatków (przy prowadzeniu umiarkowanego stylu życia). Jeżeli nie wiesz, jak sprawdzić ile wydajesz na miesiąc, by zidentyfikować swoją wartość do zaoszczędzenia, zajrzyj do tego wpisu.
  2. Spłać pomniejsze długi. Gdy mamy minimum zabezpieczenia, trzeba zakasać rękawy i jak najszybciej oddać wszystkie pomniejsze długi, które mamy. Na tym etapie jest to najlepsza inwestycja, a kredytowa kula śniegowa jest tutaj najlepszym narzędziem.
  3. Dokończ budowę funduszu awaryjnego. Nie mając długów, szybko odłożymy odpowiedni fundusz awaryjny, zwłaszcza, że będziemy mieli dostęp do środków, które do tej pory szły na spłacanie rat. Ekwiwalent trzy do sześciomiesięcznych wydatków to odpowiedni fundusz awaryjny. Osobiście skłaniałbym się do posiadania rezerw finansowych na pół roku.
  4. Inwestuj 15% przychodów za pośrednictwem IKE. Nie mamy w Polsce takich mechanizmów do oszczędzania na emeryturę, jakie funkcjonują w USA, dlatego zostajemy z IKE. Dobre i to. Co do stosunku odkładanych środków do przychodów, to minimum stanowi podręcznikowe 10%, ale dopóki ciągle będziemy mieć na głowie hipotekę i edukację dzieci, IMHO więcej, niż 20%, nie ma co na tym etapie inwestować.
  5. Pomóż dziecku finansować jego edukację, ale nie bierz wszystkich kosztów na swoje barki. Technicznie w Polsce jesteśmy w lepszej sytuacji, niż Amerykanie, bo edukacja na wyższych szczeblach jest nadal bezpłatna. Jak długo utrzyma się ten stan? Nie mam pojęcia. Warto jednak odłożyć trochę pieniędzy na pomoc pociechom, ale w żadnym wypadku nie zachęcam do finansowania dziecku studiów w całości – takie podejście może mu w dłuższej perspektywie więcej zaszkodzić, niż pomóc.
  6. Jak najszybciej spłać kredyt hipoteczny. Pieniądze na czarną godzinę mamy, dzieci częściowo zabezpieczone, inwestycje w toku… myślę, że jest to najlepszy moment, by pozbyć się ostatniego ciężaru, jakim jest kredyt hipoteczny. Niektórzy tutaj zaproponują spłacanie go swoim tempem i jednoczesne inwestowanie ewentualnych nadpłat w coś bardziej dochodowego, ale ja proponuję podejście hybrydowe: połowa nadwyżek na inwestycje, połowa na nadpłacanie hipoteki. Dzięki temu będziemy motywowani niejako z dwóch stron, ponieważ jednocześnie zmniejszamy zadłużenie i budujemy bogactwo.
  7. Buduj bogactwo i dziel się nim z innymi! Gdy nie ma kredytów, nie pozostaje nic innego, jak tylko powiększać i rozsądnie inwestować swój majątek, spełniać własne marzenia oraz dzielić się nim z innymi. Uważam, że nie ma co budować bogactwa dla samego posiadania pieniędzy – trzeba sprawić, by przynosiły one dobro również innym ludziom.

Czego moim zdaniem brakuje w programie Dave’a? Ubezpieczenia. Uważam, że każdy człowiek, który na poważnie kroczy drogą do finansowej wolności, powinien się ubezpieczyć na wypadek, gdyby losowe zdarzenie miało go z tej drogi usunąć na dłuższy czas lub nawet permanentnie. Różne rzeczy dzieją się w życiach ludzi (vide ostatnia powódź) i utrata dorobku całego życia oraz konieczność zaczynania od zera w wieku czterdziestu – pięćdziesięciu lat może wielu wpędzić w depresję. Ubezpieczenie, za frakcję generowanych przychodów, pozwoli uchronić się przez takimi wypadkami i umożliwi pewniejsze kroczenie przez życie.

Tak w skrócie przedstawia się moje spojrzenie na „małe kroczki” Dave’a przez pryzmat polskich realiów. Może masz inne pomysły lub hierarchię kroków? Podyskutujmy.

Bezpłatny ebook: Na czym oszczędzać pieniądze?

Niedawno na Oszczędzaniu opublikowałem wpis, w którym przedstawiałem psychologiczne podejście do tego, na czym i jak możemy oszczędzać. Jeżeli nie zapoznałeś się jeszcze z tym artykułem, to serdecznie zapraszam Cię do lektury.

Dziś natomiast powracam do tematu, ponieważ chciałbym podzielić się z Tobą zbiorem praktycznych porad, które zebrałem w niewielkiej elektronicznej antologii, zatytułowanej właśnie Na czym oszczędzać pieniądze?

Na trzydziestu czterech stronach tego ebooka zawarłem ponad sto pięćdziesiąt absolutnie praktycznych porad, dzięki którym będziesz mógł zaoszczędzić od kilku do kilkuset złotych. Każda porada jest opatrzona zwięzłym komentarzem (często pochodzącym z własnego doświadczenia), a kilka z nich linkuje do dodatkowych materiałów. Nie ukrywam, że spora ilość z nich przewinęła się w tej lub innej postaci przez Oszczędzanie, niemniej jednak, jeżeli nie czytasz bloga od początku (12. kwietnia minęły 3 lata), to na pewno i tak znajdziesz w niej coś dla siebie.

„(…) zrobiłeś świetną robotę pisząc i podsyłając ludziom takie informacje.”
– Marcin Godlewski (http://propartner.pl)

Naturalnie nie namawiam Cię do tego, by każdą przedstawioną sugestię wprowadzać w życie (komu by się chciało?), niemniej jednak wybór i wdrożenie choćby kilku z nich, znajdujących się w synergii względem Twojego stylu życia, może natychmiast przynieść Ci zauważalne, a w skali roku całkiem pokaźne, oszczędności.

Jak zdobyć ebooka?

  1. Jeżeli posiadasz iPhone’a, książkę możesz pobrać za darmo z App Store. Jeżeli przypadnie ci do gustu, poleć ją swoim znajomym ajfoniarzom ;-) Myślę, że warto, bo zarówno treść, jak i czytnik będą co jakiś czas aktualizowane.
  2. Zapisz się na bezpłatny Biuletyn Oszczędzania, korzystając z formularza, znajdującego się w ramce pod każdym wpisem. Książkę otrzymasz w pierwszym mailu po potwierdzeniu subskrypcji.

Miłej lektury! :-)

P.S. Gdybyś chciał dotrzeć ze swoim ebookiem, blogiem lub serwisem internetowym do ponad 180-ciu tysięcy Polaków i Polek posiadających iPhone’a, daj znać za pośrednictwem formularza kontaktowego – jestem pewien, że coś wspólnie wymyślimy :-)