Archiwum tagów dla 'porady'

Praktyczne porady w oszczędzaniu pieniędzy #3

 
Witam w kolejnym odcinku praktycznych porad finansowych, który ze względu na moje ostatnie działania wydawnicze ląduje na stronie z tygodniowym opóźnieniem. Być może uda mi się jeszcze w tym tygodniu, w ramach czegoś na kształt rekompensaty, opublikować czwartą część porad, ale ze względu na zbliżający się w przerażającym tempie termin oddania pracy magisterskiej, nie chcę niczego obiecywać.

Odnośnie mojej działalności pisarskiej… Opublikowałem w sieci ebooka pt. “Jak zarabiać na Lotto i zakładach bukmacherskich?”. Rozpowszechniam go za pośrednictwem mojej strony G-Lotto. Książka i program komputerowy Lotto Organizer, służący do wspomagania gry opisaną w niej metodą, są oczywiście dostępne całkowicie za friko, dlatego zainteresowanych dodatkowymi dwoma-trzema stówkami na miesiąc z bezpiecznego “hazardu” serdecznie zapraszam na tę stronę.

A teraz garść porad dla szukających oszczędności bez wyrzeczeń:

  1. Nim dokonasz poważnego zakupu, poszukaj na sieci informacji o tym jak kształtują się ceny danego dobra. Wielu ludzi, zamiast zajrzeć na stronki w stylu Skąpca czy nawet Allegro, kupuje pod wpływem impulsu, przy okazji (bo akurat są w hipermarkecie) czy w tzw. owczym pędzie, niejednokrotnie tracąc przy tym od kilku do kilkuset złotych. Osobiście kilka razy zaoszczędziłem dzięki “badaniom rynku” po kilka stówek przy zakupie sprzętu elektronicznego, a mój największy wynik to około 400 złotych na laptopie. Przyznaję - szukałem go kilka dni, ale dzięki temu na koncie została mi prawie połowa minimalnej krajowej miesięcznej płacy.
  2. Nie kupuj kawy w automatach. Gdy zauważyłem, że wydaję miesięcznie około 30 złotych na kawę z automatów porozmieszczanych na wydziałach Uniwerku, złapałem się za głowę. Być może 30 złotych to niewiele, ale w pewnych okresach taka kwota stanowiła ok. 5% tego, co miesięcznie miałem do dyspozycji na wszystkie potrzeby. Wymyśliłem więc prosty sposób na to, jak sobie z tym poradzić… Za ~12 złotych można kupić 100 gramów fantastycznej Nescafe, z której można przygotować ok. 100 kaw. Do tego wystarczy już tylko mini termos (na 1-1,5 kawy) kosztujący circa 15 peelenów i w ten sposób, dodając oczywiście wkład własny w przygotowanie napoju, mamy własną kawkę przez trzy miesiące, za niecałe 30 złotych.
  3. Urządzenia elektryczne wykorzystywane sporadycznie lub symultanicznie wpinaj w listwy sieciowe, aby po skończeniu użytkowania szybko odciąć od nich zasilanie. To jest taki mini-tweak dla zapominalskich i/lub ludzi nieświadomych tego, że znakomita większość urządzeń elektrycznych zużywa pewną ilość prąd nawet gdy nie jest włączona. Jednostkowe oszczędności być może nie będą oszałamiające, ale w skali roku może się z tego naskładać fajna sumka.
  4. O ile możesz, płać większe raty. Przy kredytach hipotecznych o okresie spłaty 30-tu lat nawet taka, wydawałoby się śmieszna, kwota jak dodatkowe 25 złotych miesięcznie może sprawić, że spłacisz go kilka-kilkanaście miesięcy szybciej i zaoszczędzisz na mniejszych odsetkach. Osobiście, choć nie mam kredytów, lansuję następującą zasadę: nim na poważnie zacznie się oszczędzać, należy najpierw pospłacać wszystkie długi.
  5. Zaopatrz się w filtr wody i samodzielnie przygotowuj wodę pitną z “kranówki”. Lubię wodę. Zalecane dzienne spożycie to 8 szklanek, czyli ok. 2 litry. Gdybym miał rzetelnie stosować się do tej zasady, wykorzystując wodę “sklepową”, byłbym dziennie 1,5-2 pln do tyłu. To 547-730 złotych w skali roku. Jak oszczędzić? Markowy filtr do wody BRITA kosztuje z czterema wkładami i przesyłką około 95 pln. Wkład działa z pełną wydajnością przez 4 tygodnie, więc przez 16 tygodni mamy spokój. Żeby przez rok zapewnić zaopatrzenie, trzeba jeszcze dokupić 9 filtrów, na co wydamy 148,5 złotego. W sumie 95 + 148,50 = 243,50 pln, czyli ponad połowę taniej niż przy wariancie sklepowym… aha! Z wody “sklepowej” skorzysta jedna osoba. Z filtru — cała Twoja rodzina, zatem oszczędzisz jeszcze więcej. Jedyną wadą takiego rozwiązania jest to, że woda będzie bez bąbelków, ale dzięki temu nie będzie się nadmiernie pobudzać żołądka, a w konsekwencji — zwiększać apetytu.
  6. Kupuj bezmarkowe leki podstawowe. Medykamenty takie jak: aspiryna, rutinoscorbin, środki przeciwbólowe, rozkurczowe czy witaminy mają odgórnie ustalony skład, regulowany normami, więc najczęściej przepłaca się za firmę.
  7. Wiele produktów z marką hipermarketu jest produkowanych przez znanych producentów. Nie ma sensu przepłacać za firmę - np. chipsy Tesco, robione przez Star Foods, są tańsze od chipsów Star Foods w ich opakwoaniu. Podobnie jest z sokami, dżemami, jogurtami i wieloma innymi produktami żywnościowymi i codziennego użytku.

Tyle na dziś. Jak zwykle zapraszam do komentowania i dzielenia się własnymi sposobami na drobne oszczędności, robiące po pewnym czasie pokaźną różnicę.

Popularity: 100% [?]

Praktyczne porady w oszczędzaniu pieniędzy #2

 
Dziś kolejny odcinek praktycznych porad w oszczędzaniu pieniędzy. Jeśli szukasz porad dla zaawansowanych “oszczędzaczy”, spisane przystępnym językiem, ujęte w skondensowanej formie i dostępne ad hoc sugestie i triki zawarł w swojej książce “Praktyczne porady finansowe” Tomasz Bar - gorąco zachęcam Cię do zapoznania się z tą publikacją. Książka kosztuje 31,70 pln, ale uważam że jest to doskonała inwestycja. Wszak, jak sugeruje Brian Tracy, najlepszym sposobem na wydanie pieniędzy jest inwestycja w wiedzę, dzięki której będzie się ich miało jeszcze więcej.

  1. Zamiast jeść na mieście, przygotowuj posiłki w domu. Poza tym dobrze jest poświęcić jedno popołudnie tygodniowo na przygotowanie większej ilości posiłków na najbliższy tydzień, np. zrobienie większej ilości zupy nie będzie praktycznie żadnym problemem, a można ją przechowywać w lodówce 2-3 dni, podobnie z koltletami/krokietami itp., które można przechowywać zamrożone przez dłuższy czas.
  2. Zabieraj jedzenie do pracy. W sumie porada trochę podobna do wcześniejszej: jeśli lubisz coś przegryźć podczas przerwy w pracy, przekąskę przygotuj sobie w domu. Oszczędzisz czas, bo nie będzie trzeba jedzenia “zdobyć” oraz pieniądze, bo wykorzystasz to, za co wcześniej zapłaciłaś/eś i trzymasz w lodówce.
  3. Nie zabieraj dzieci na zakupy. Oczywiście wtedy, jeśli masz taką możliwość. Dzieci, bez względu na to jak są słodkie i kochane, spowalniają robienie zakupów i są motywacją do nadplanowego wydawania (”mamooooooo! kup mi lizaczka i coleeeeeee!”).
  4. Rób jedno duże pranie raz na 7-10 dni i pierz w niskich temperaturach (30-40 stopni). Kolejny no-brainer: oszczędzasz wodę, detergenty i energię. Dodatkowym bonusem jest to, że w niskich temperaturach ubrania nie farbują ;-)
  5. Przynajmniej co pół roku sprawdzaj, czy możesz zaoszczędzić na rachunkach i abonamentach. W dzisiejszych czasach oferty zmieniają się tak szybko, że ciężko za nimi nadążyć, np. gdybym przedłużył umowę o iPlusa dwa tygodnie temu, dalej płaciłbym 60 pln za abonament, a od kilku dni mają nową ofertę “abonament za 50%”.
  6. Oszczędzaj metodą słoikową. Więcej o tym poczytasz tutaj.
  7. Podwyżki oraz premie w całości lub w części umieszczaj na koncie oszczędnościowym lub nadpłacaj kredyt. Tak to już jest z nami, ludźmi, że praktycznie każda dodatkowa suma pieniędzy, w której posiadanie wchodzimy w sposób “nagły i niespodziewany”, praktycznie wyparowuje, wydana na różnorakie przyjemności. Uważam, że lepiej tymczasowo utrzymać standard życia i przyspieszyć spłatę kredytu (kilka nadpłat może znacznie skrócić czas spłaty kredytu) lub odłożyć przynajmniej 50% nadprogramowej kwoty, która, odpowiednio zainwestowana, będzie przynosić zyski w dłuższym czasie.

Tyle w dzisiejszym odcinku. Następny już za tydzień, a tymczasem zachęcam Was do dzielenia się swoimi drobnymi sposobami na oszczędzanie małych kwot, z których w niedługim czasie można uzyskać pokaźne sumy. Możecie również dzielić się swoimi sukcesami, osiągniętymi przy stosowaniu tych metod.

Popularity: 74% [?]

Praktyczne porady w oszczędzaniu pieniędzy #1

 
Dzisiejszym wpisem inauguruję cykl praktycznych porad dla ludzi, którzy chcą oszczędzać zarówno na drobnych, codziennych czynnościach, jak i na okresowych, jednorazowych działaniach. Do takiego działania popchnęła mnie informacja, którą otrzymałem w jednym z newsletterów, który subskrybuję. Było w nim napisane o tym, jak jeden człowiek odchodząc na emeryturę został milionerem, odkładając zaledwie dolara dziennie. Myślę, że każdy z nas bez problemu odłoży złotówkę dziennie (lub 2.50, czyli 1$), zwłaszcza gdy będzie miał jak na tacy podane informacje odnośnie tego, jak ją w prosty sposób zdobyć lub przynajmniej nie stracić. Każdy pomysł będę starał się krótko rozwinąć, aby nie było niejasności (jak np. w tym poście), a Was serdecznie zapraszam do dyskusji i dzielenia się swoimi sposobami na to, aby na koniec miesiąca mieć tych kilka złotych więcej w portfelu.

W dzisiejszym odcinku…

  1. Zamień zwykłe żarówki na żarówki energooszczędne (tzw. CFL). Są one droższe, od standardowych żarówek, ale zużywają znacznie mniej energii, dając przy tym światło o porównywalnej jasności. Zakup takiej żarówki zwraca się przez kilka miesięcy, dlatego w pierwszej kolejności wymień żarówki, z których korzystasz najintensywniej, np. w pokoju dziennym.
  2. Zamiast na poczcie czy w banku, płać rachunki przez Internet. Oszczędzisz czas na stanie w kolejkach, a niejednokrotnie również na dojeździe. Przelewy robione przez Internet są tańsze (czasem nawet darmowe), można je zlecać na konkretny dzień. Jak dla mnie super wygodna sprawa.
  3. Wykorzystuj plastikowe pudełka na zdatne do późniejszego skonsumowania resztki z posiłków. Do porcjowania pierogów czy gołąbków świetnie nadają się np. opakowania po margarynie, litrowych lodach czy “wiaderka” po śledziach.
  4. Wyłączaj światło gdy z niego nie korzystasz lub nie potrzebujesz. To akurat jest tzw. no brainer. Po co płacić za coś, z czego się nie korzysta? Niestety wielu z nas wybiera płacenie.
  5. Przynajmniej raz w tygodniu zrezygnuj z wykorzystywania samochodu. To jest akurat dość nietypowe zagranie i prawdopodobnie nie każdy będzie sobie mógł na nie pozwolić, niemniej jednak pozwoli zaoszczędzić kilka-kilkanaście złotych. Poza tym, dzięki takiemu podejściu wolniej przebiega eksploatacja auta. Myślę, że mieszkańcy większych miast spokojnie mogą sobie pozwolić na skorzystanie z transportu miejskiego raz w tygodniu. Jeżeli natomiast nie posiadasz auta i wszędzie dojeżdżasz korzystając z usług MZK, raz w tygodniu przejdź się do pracy/szkoły lub podjedź rowerem.
  6. Jeżeli masz taką możliwość, zamiast kupować książki i magazyny, wypożyczaj je w bibliotece. Biblioteki, zwłaszcza znajdujące się przy uczelniach wyższych, mają często bogate księgozbiory. Większość z nich prenumeruje również poczytne miesięczniki informatyczne, biznesowe, kulturalne, popularno-naukowe itp. Warto wybrać się raz na jakiś czas do czytelni i trochę zaoszczędzić, niż wydawać pieniądze na makulaturę, którą przeczytamy w domu, a potem i tak ją wyrzucimy/zniszczymy/zgubimy itp.
  7. Wykorzystuj bony towarowe i kupony rabatowe podczas dokonywania zakupów. Kolejny no brainer, z którego niestety korzysta niewiele osób. Dostępność i możliwości bonów oczywiście są płynne, ale warto się za nimi rozglądać, ponieważ można nieraz trafić świetne okazje, np. 3% zniżki na komputer dla studenta w sklepach LPK (stara promocja, bon był w gazecie lokalnej).

Tyle w dzisiejszym odcinku. Następny już za tydzień, a tymczasem zachęcam Was do dzielenia się swoimi drobnymi sposobami na oszczędzanie małych kwot, z których w niedługim czasie można uzyskać pokaźne sumy.

Popularity: 78% [?]