Niedziela minęła, więc czas na kolejny przegląd tygodnia. Ostatnio spóźniam się jeden dzień, ale to dlatego, że czasem w niedzielę pojawiają się interesujące wpisy i uznałem, że lepiej podsumowywać tydzień dzień po jego zakończeniu niż w ostatnim dniu.
Anyways dziś będą tylko dwa wpisy, za to niesamowicie interesujące. W pierwszym Marcin z bloga Rentier przedstawia niesamowicie interesującą koncepcję na połączenie pracy, podróżowania i oszczędzania – geoarbitraż. W drugim z kolei (wstyd, ale nie mogę znaleźć imienia/nicka autora), pochodzącym z Podstaw Inwestowania, można poczytać dlaczego oszczędzanie jest podstawą bogactwa.
Zapraszam do lektury:
- Na czym polega geoarbitraż? – Wyobraź sobie, że zarabiasz przeciętne polskie wynagrodzenie i żyjesz na wysokim poziomie. Nierealne? Nic bardziej mylnego! Ideę geoarbitrażu przedstawia w swojej książce 4-Hour Workweek Timothy Ferriss. Za geoarbitraż uznaje się głównie outsourcing biznesowy i personalny do tańszych krajów, czyli zlecanie zadań asystentom np. z Indii. Dzięki temu ktoś może za nas wykonać pracę za 5 dolarów za godzinę, kiedy my możemy wykonywać pracę np. za 10 dolarów za godzinę albo po prostu odpoczywać. Ale w geoarbitrażu kryje się coś więcej niż outsourcing i nie o zlecaniu pracy będzie dzisiejszy wpis. (…)
- Systematyczne oszczędzanie – podstawa bogactwa – Na początek zastanówmy się skąd biorą się pieniądze? Bardzo popularnym powiedzeniem jest to, że pierwszy milion trzeba ukraść. Jest ono tak samo prawdziwe jak szkodliwe zarazem. Niesie ono bowiem dwa ważne przekazy – pierwszy, że pieniądz robi pieniądz – w końcu wystarczy mieć milion i kolejne przyjdą już same. Drugi przekaz, ten szkodliwy czy wręcz nieprawdziwy jest taki, że nie ma innej drogi do zdobycia pierwszego miliona – można go tylko ukraść. (…)
Trzy demotywatory na dziś:
Informacja na koniec:
Powoli będę odchodził od przeglądów tygodnia na rzecz budowania sieci blogów dotyczących stricte tematyki oszczędzania i inwestowania, której przegląd będzie systematycznie publikowany (raz na miesiąc lub co drugi weekend). Jeżeli prowadzisz bloga o tej tematyce, zajrzyj do zakładki Karnawał, gdzie zbieram chętnych i dyskutuję o zasadach.



Ten Geoarbitraż jest świetny, zwłaszcza jak ktoś żyje zgodnie z zasadami minimalizmu! :)
Demotywatory świetne :)
Demotywatory niesamowicie demotywują. Kurcze ten geoarbitraż to musi być super sprawa. Aż muszę zobaczyć jak to wygląda w branży IT. (robić w domu zlecenia dla kogoś w USA za powiedzmy 75 % amerykanskiej stawki :)
Dzięki za link.
Drewniacki – racja, im masz mniej, tym łatwiej Ci się przeprowadzić, co jest bardzo ważne przy mobilnym stylu życia.
WhiteLightning – polecam elance.com. Konkurencja jest spora, ale dobry wykonawca zawsze znajdzie zleceniodawcę.