Przegląd tygodnia #4

Ostatnio z przyczyn obiektywnych nie było przeglądu tygodnia. W tym tygodniu natomiast udało mi się trafić kilka ciekawych wpisów na różnych blogach, którymi chciałbym się z Wami podzielić. W dzisiejszym odcinku będzie o wymówkach, o tym, że oszczędzanie pieniędzy nie jest w modzie, a także o odgrywaniu się za wszelką cenę. A na deser, kilka finansowo-oszczędnościowo-życiowych fotek ze znanego w sieci serwisu Demotywatory.pl. Zapraszam do lektury :-)

Ciekawe tematy w bieżącym tygodniu:

  1. Jakie wymówki Cię powstrzymują? – „Czytasz blogi i książki o rozwoju osobistym, wolności finansowej, NLP. Być może chodzisz na szkolenia żeby się zmotywować, poznać nowych ludzi i nauczyć czegoś ciekawego. W jakim procencie korzystasz ze zdobytej wiedzy? Skoro przeczytałeś Kiyosakiego lub Ferrissa to dlaczego w Twoim życiu niewiele się zmieniło? Wiesz, że można inaczej? Ile jeszcze będziesz miał wymówek, żeby nie zacząć działać? O tym właśnie będzie ten wpis – o wymówkach.” (…)
  2. Oszczędzanie nie jest w modzie.„Dominacja nastawienia do łapania chwili, jako że życie płynie szybko, jest dobre samo w sobie ale niestety w kapitalizmie jest nadużywane, np. w celu reklamowania konsumpcji towarów danych firm. Większość tych reklam przyczyni się do zwiększenia sprzedaży. To wszystko nakręca spiralę reklam i konsumpcji. Im silniejsza nasza wola, tym reklamy bardziej natarczywe i psychodeliczne. Wszystko to można by jeszcze przeżyć, gdyby nie … dostęp do konsumpcji na kredyt.” (…)
  3. Muszę się odegrać„Jedną z pułapek, w którą wpadają zarówno nałogowi hazardziści, gracze, spekulanci czy inwestorzy jest syndrom o nazwie: „Muszę się odegrać”. Tak ludzie tracą fortuny. Zazwyczaj pierwsza strata może być dość spora, ale jednak stanowiąca mniejszy czy większy ułamek kapitału, który nadal pozostaje nam w rękach. Dopiero kolejne kroki oznaczają wyruszenie na ścieżkę prowadzącą do katastrofy. Zamiast teoretyzować, przejdę do konkretnej sytuacji.” (…)

Aktywne tematy w tym tygodniu na Forum Oszczędzania:

  1. Ofe
  2. Dylemat
  3. Witam

A teraz, na poprawę humoru, porcja demotywatorów:

źródło: demotywatory.pl

źródło: demotywatory.pl

źródło: demotywatory.pl

źródło: demotywatory.pl

źródło: demotywatory.pl

źródło: demotywatory.pl

Jak zawsze zapraszam do dyskusji :-)

P.S. Informacja dla osób które posiadają, lub ich znajomi posiadają telefon iPhone: na swoim drugim blogu zorganizowałem konkurs, w którym rozdaję kody na mój najnowszy program na iPhone’a – SmartSMS PL. Program ma za zadanie pomagać w oszczędzaniu pieniędzy na wysyłaniu smsów na telefonie Apple.

8 myśli nt. „Przegląd tygodnia #4

  1. Dobry właśnie ten ostatni obrazek. Nigdy nie wykonywałem takich obliczeń i nie uświadamiałem sobie problemu. Z drugiej strony 2 tysiące netto to i tak dużo po odjęciu składek i opodatkowaniu…

    Pozdr.

  2. Cheed, świadomość tego faktu powinna zmusić społeczeństwo do myślenia o swojej przyszłości. Niestety, raczej są to tylko moje pobożne życzenia.

  3. Obliczenia nie uwzględniają odsetek od odłożonych pieniędzy. Gdyby z tych 2000 co miesiąc wrzucać 200 na 10% netto rocznie to po 40 latach ma się 1,265 miliona zł.

  4. Nie uwzględniają też podatków, parapodatków, kosztów utrzymania, kosztów bankowych, inflacji, chorobowego (niższe wynagrodzenie) i wielu innych rzeczy. Swoją drogą w obecnej sytuacji raczej niemożliwe jest rok rocznie przez 40 lat znaleźć lokatę, która da nam 10% netto (~12,4% brutto).

  5. @ Pawel, dzięki za podlinkowanie i zapraszam też do komentowania :)

    P.S. Z demotywatorów myślę że najmocniejszy jest środkowy.

    P.S. 2. Paragony od rzeczy na gwarancji można kserować. Wtedy będziemy mieli kopię zapasową. Można też poprosić by pracownik sklepu podstęplowal ksero za zgodność z oryginalem. Wiem ze zużywa się na to czas ale tak to jest z robieniem rzeczy na wszelki wypadek.

  6. Cheed – nie myślałem o lokacie tylko dowolnej inwestycji. Długoterminowo prawie wszystkie (bez podawania azjatyckich przykładów) na 10% spokojnie wychodziły.

  7. Jeśli chodzi o oszczędzanie, to warto spojrzeć na Amerykanów – tam w czasach kryzysu ludzie … zaczynają w końcu spłacać długi i wychodzić na zero …