Praktyczne porady w oszczędzaniu pieniędzy #8

Ostatnio rozpisałem się na tematy związane z podsumowaniami, planami, moją obecną sytuacją i życiem w Holandii, zaniedbując przez to publikację cyklu praktycznych porad dla oszczędzających pieniądze. W związku z tym – w ramach odskoczni od wyjazdowego zamieszania – garść nowych sugestii, których wdrożenie nie nastręcza większych problemów, a przynosi wymierne korzyści finansowe :-)

Oto porady na dziś:

  1. Prysznic jest o wiele tańszy niż kąpiel. Zadziwiające, jak niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę! Jeżeli do tego jeszcze jest on krótki i podzielony na fazy: 1) opłukanie się, 2) zakręcenie wody, 3) namydlenie, 4) opłukanie, 5) zakręcenie wody – oszczędności są jeszcze większe! Być może nieco nagnę prawdę, ale odnoszę wrażenie, że stosując powyższy algorytm równowartością jednej wanny wody umyją się co najmniej 3 osoby.
  2. Rozmawiaj o finansach ze swoją drugą połową. Nie ma nic gorszego od oszczędnej żony i męża, który wydaje pieniądze na dopieszczanie samochodu, czy oszczędnego męża i żony, kupującej co chwilę nowe buty/ciuchy/kosmetyki. Ustalcie wspólne cele i sposób dokładania się do utrzymania domu i dzieci. Niestety nie ma tutaj jasnej drogi, bo wszystko zależy od podejścia poszczególnych osób do pieniędzy, niemniej jednak już samo ustalenie budżetu w pozytywny sposób wpłynie na domowe finanse.
  3. Gdy podróżujesz, zawsze wcześniej dokładnie zaplanuj co zwiedzisz, gdzie zamieszkasz, jak będziesz poruszać się po lokacji oraz w jakich miejscach będziesz się żywić. Warto o tym wiedzieć zawczasu, zwłaszcza gdy planujesz turystyczny wyjazd na dłużej.
  4. Zawsze podczas podróży wykorzystuj możliwość zdobycia ulgowego biletu czy nawet darmowego wstępu. Osobiście na samym zwiedzaniu Akropolu zwróciła mi się karta Euro<26 wraz z ubezpieczeniem, a w rotterdamskim Museum Boymans van Beuningen zapłaciłem za wstęp o 5.5 euro mniej (warto wiedzieć, że dzieci i młodzież poniżej osiemnastego roku życia mają wstęp za darmo, natomiast w środy darmowy wstęp jest dla każdego!). Warto poszperać na Internecie w poszukiwaniu takich okazji i odpowiednio zaplanować wycieczkę.
  5. Używaj nieco mniej niż się zaleca takich produktów jak: proszek do prania, płyn do płukania, środki czyszczące, szampony itp. Różnicy w ich działaniu praktycznie nie będzie, a dzięki temu wyciśniesz z proszku dodatkowe pranie, a z płynu – dodatkowe mycie naczyń.
  6. Posiadaj mniej rzeczy. Długo zajęło mi zrozumienie faktu, że im więcej posiadam rzeczy, tym większym jestem ich niewolnikiem. Zadecyduj o tym, że będziesz posiadać mniej, a przekonasz się, jak dużo jest w Twoim życiu zbędności i o ile będzie Ci lżej, ponieważ nie będziesz potrzebować kolejnych – często tak naprawdę zbędnych – pierdół.
  7. Zdobywaj wiedzę, często bezpłatną, na tematy związane z oszczędzaniem i pomnażaniem pieniędzy. Jak mawia Brian Tracy: nie ma lepszego sposobu na wydanie ciężko zarobionych pieniędzy niż zainwestowanie ich w wiedzę o tym, jak zdobyć ich jeszcze więcej.

Skomentujesz? ;-)

9 myśli nt. „Praktyczne porady w oszczędzaniu pieniędzy #8

  1. Co do punktu 4 to na pewno się zgodzę, niestety karta Euro26 ma wiele wad. O niektórych z nich, a właściwie jednej rażącej napiszę niedługo na swoim blogu.

    Pozdr.

  2. Cheed, strasznie jestem ciekaw Twojej opinii o Euro<26, bo sam korzystam z niej już blisko 3 lata i nigdy się nie zawiodłem, a do tego zawsze mi się zwracała na zniżkach. Daj znać, jak napiszesz swojego arta.

  3. Dla mnie szczególny jest punkt 6. Nie potrzebujemy tylu rzeczy, ile chce się nam sprzedać, a dla mnie, każdy zbędny gadżecik w pokoju to tylko kłopot – więc sukcesywnie pozbywam się wszystkiego, co nie jest naprawdę potrzebne ;)

  4. @gma
    co do ppktu 3, możesz to jakoś rozwinąć? bo ja będę jechał na 5 miesięczne stypendium do Bonn, więc takie informacjie „w okół czego się zakręcić” byłyby bardzo przydatne :) wiem tylko, że będę miał darmowy bilet pozwalający mi wszędzie jeździć w obrębie regionu :D

  5. Co do szamponów się zgadzam :) mając włosy krótkie wystarczy, że nałożymy krople na koniec palca i się pieni :) sprawdzone i opatentowane a szampon starcza nawet na 3 miesiące przy czym włosy są czyste :)

  6. Pingback: Oszczędzanie pieniędzy… w roku 1948 | Biznes

  7. Ja nie używam szamponu i myję głowę mydłem od wielu lat. Jeszcze mi włosy nie wypadają, mimo że wiek odpowiedni ;-)

  8. Z żoną 'wydającą' nie wiele można uzgodnić. Wierz mi. Lepiej już pogonić, ale to też oznacza kłopoty :)