Dziś kolejna część praktycznych porad dla lubujących się w drobnych i niewiele wymagających działaniach, które z czasem sumują się do sympatycznych oszczędności. W związku z tym, że ostatnio publikowałem o wiele mniej, niż zakładałem, tym razem zamieszczam potrójną dawkę porad. Dodatkową motywacją do dzielenia się wiedzą na tematy związane z praktycznym oszczędzaniem byłoby publikowanie komentarzy, do czego gorąco Was zachęcam :-)
- Zwlekaj ile tylko możesz z zakupami impulsowymi. Często ta sama rzecz po odczekaniu 24h już nie jest tak atrakcyjna…
- Nieznacznie zmniejsz temperaturę wody w boilerach czy termach. Różnica będzie niezauważalna dla ciała, za to zauważalna dla portfela.
- Zrezygnuj z tradycyjnych gazet na rzecz kanałów RSS i serwisów internetowych. Osobiście, gdy zmieniłem swoje przyzwyczajenia, oszczędzam na tym blisko 50 złotych miesięcznie.
- Zautomatyzuj oszczędzanie. Ustaw zlecenie stałe na swoim koncie, aby tego samego dnia każdego miesiąca (najlepiej zaraz po wypłacie) pieniądze lądowały na rachunku oszczędnościowym.
- Jeżeli masz taką możliwość, przeprowadź się w miejsce bliższe miejscu pracy. Często można w skali miesiąca zaoszczędzić na dojazdach więcej, niż na różnicy w czynszu.
- Nigdy nie kupuj nowego samochodu, a starego trzymaj się możliwie jak najdłużej. Auto zaraz po wyjeździe z salonu traci sporo na wartości. Lepiej te pieniądze włożyć w fundusz awaryjny i, jeżeli zajdzie taka potrzeba, skorzystać w nich przy ewentualnych naprawach.
- Małym dzieciom możesz kupować używane zabawki – będą się nimi cieszyć tak samo, jak by były nowe.
- Już teraz zaplanuj swoje życie na emeryturze. Jak wiadomo z emeryturami w naszym kraju jest gorzej niż źle, dlatego jeżeli nie zadbasz o nią samodzielnie, na pewno za klika-kilkanaście lat obudzisz się z ręką w nocniku. Dlatego ustal swoje cele finansowe (ile pieniędzy chcesz mieć na emeryturze) i podziel ja na mniejsze części, aby podczas ich osiągania w prosty sposób obserwować postępy i pozostać zmotywowanym.
- Rozważ przeprowadzkę do mniejszego domu/mieszkania. No brainer: jeśli zauważasz, że dużo wydajesz na czynsz/opłaty, lepiej sprzedać/wynająć mieszkanie i wynieść się do czegoś mniejszego (oczywiście o ile pozwala na to liczebność rodziny).
- Nie wypłacaj pieniędzy w bankomatach należących do innych banków, aby nie ponosić opłat manipulacyjnych. Lepiej zawczasu zadbać o zawartość portfela, niż potem płacić prowizję za uzupełnienie.
- Kup aparat cyfrowy i drukuj tylko wyjątkowe zdjęcia, przechowując resztę na nośnikach. Tradycyjne zdjęcia mają swój urok, ale są nietrwałe i kosztowne. Lepiej postawić na współczesną technologię, zwłaszcza że nawet telefonem można robić zdjęcia zadowalającej jakości.
- Warto rozważyć zakup większej ilości produktów, które się nie psują, np. papier toaletowy, środki czyszczące, pasty do zębów itp. Zwłaszcza, gdy są w promocji.
- Nie decyduj się na zakup dobra o niskiej lub niezadowalającej jakości tylko ze względu na niską cenę. Czasem lepiej dopłacić i mieć spokój, niże zapłacić mało i użerać się z wadami.
- Nie marnuj jedzenia. Kolejny no brainer, z którego wiele osób nie zdaje sobie sprawy.
- Gdy jest zimno włączaj ogrzewanie tylko w pomieszczeniach z których korzystasz. Pozostałe zamknij, aby ich na darmo nie nagrzewać.
- Książki kupuj z drugiej ręki. Ta sama publikacja nabyta z drugiej ręki, będąca w dobrym stanie, może na allegro kosztować nawet o połowę mniej, niż w księgarni. Nie ma po co płacić za wygląd, skoro liczy się treść.
- Z wyprzedzeniem planuj posiłki oraz od razu kupuj wszystkie potrzebne produkty.
- Na bieżąco notuj wszystkie wydatki oraz oszczędności. Mając świadomość jednego i drugiego pozostajesz w kontroli.
- Regularnie co miesiąc spisuj stan liczników. Dane te umieść w arkuszu kalkulacyjnym, żeby zwizualizować zużycie mediów i na tej podstawie podjąć odpowiednie kroki. Możesz również w ten sam sposób śledzić opłacane rachunki.
- Sprzedaj niepotrzebne rzeczy na Allegro, eBayu czy za pośrednictwem ogłoszeń w lokalnej gazecie. Lepiej mieć za nie pieniądze, które umieszczone na koncie będą się pomnażać, niż „kisić” w domu/garażu i pozwalać, żeby z dnia na dzień jeszcze bardziej traciły na wartości.
- Zrezygnuj z telefonu stacjonarnego na rzecz VOIP i/lub komórki. W dzisiejszych czasach telefon stacjonarny to przeżytek, więc nie ma potrzeby płacić za niego 50 pln miesięcznie tylko po to, bo ktoś kiedyś może zadzwonić.
Tyle na dziś. Jak zwykle zapraszam do komentowania i dzielenia się własnymi sposobami na drobne oszczędności, robiące po pewnym czasie pokaźną różnicę.
Proponuję oszczędzanie na różnych płynach do czyszczenia itp. przez stosowanie szmatek z mikrofibry. Sam mam kilka – jedna do kuchni, druga do łazienki, trzecia na resztę i czwarta duża do podłogi :)
Wystarczy namoczyć, wyżąć i czyści po prostu świetnie, a nie wymaga używania środków wspomagających. W tej chwili używam tylko CIFa do ręcznego wyprania brudnej szmatki i jako pomoc w wyczyszczeniu plam które nie chcą ustąpić. Ponieważ szmatka taka ma niesamowitą pojemność na brud, często wystarczy jednokrotne zapranie na koniec porządków.
Szmatka kosztuje ok 10 zł, Cif kilkanaście złotych – używam jednej butelki od roku :)
@Leszek Cyfer: Świetnie :-) Dzięki za poradę :-)
1.Nie kupować kubków, tylko czekać na promocję herbat Lipton ;-)
2. Niepotrzebne rzeczy sprzedać na allegro
3. A starego chleba nie wyrzucać tylko nakarmić kaczki w parku ;) Może nie dużo się oszczędzi, ale pomyślmy ile chlebów strych, podpleśniałych wyrzucamy miesięcznie?
odnosnie punktu 7, to mam swoje jego rozwiniecie. jestem mama malego dziecka – chłopiec 1rok+ i jak kazdy rodzic wie, to skarbonka bez dna (no ale chcialam, to mam, wiedzialam na co sie decyduje:)) staram sie jednak zaoszczedzic na wydatkach na dziecko ile sie da, lub odzyskac czesc wydanych kwot. nizej lista drobnych trikow, ktore dobrze wplywaja na domowy budzet:
-pieluszki kupuje tylko na promocjach, od razu zapas na miesiac lub nawet dluzej (przy szczegolnie dobrych promocjach oczywiscie)
-od pewnego czasu zmiast tzw "sloiczkow" (gotowych obiadkow typu Gerber) sama gotuje mu smaczne dania, oszczednosc nawet 200-300 pln miesiecznie. a ze gotuje raz na jakis czas, porcjuje i zamrazam, to oszczedzam tez czas.
-zabawkami wymieniamy sie w rodzinie i wsrod znajomych. kilka zabawek w obiegu raz na jakis czas wymienianych potrafi zdzialac cuda,
-odsprzedaje lub oddaje ubranka, z ktorych moje dziecko juz wyroslo. zawsze chetnie przyjmuje tez ubrank,a z ktorych wyrosly dzieci w rodzinie lub wsrod najblizszych znajomych,
-na bezpieczenstwie nie mozna oszczedzac, dlatego tez fotelik do samochodu uzywany na codzien kupilam nowy i najlepszy na jaki mnie bylo stac, ale drugi, do samochodu, ktorym moje dziecko jezdzi od czasu do czasu (nie ma mozliwosci przekladania fotelika), kupilam juz uzywany (ale z pewnego zrodla, niewypadkowy). niedlugo czeka mnie wymiana fotelikow na wieksze, dlatego sprzedam oba i kupie znowu jedne nowy i jeden uzywany, ale per saldo nie bedzie to juz taki duzy wydatek.
wiecej trikow w tej chwili nie pamietam, ale wierze, ze tego bloga czyta spore grono rodzicow i sami moga sie podzielic swoimi pomyslami.