Praktyczne porady w oszczędzaniu pieniędzy #15

Kolejny miesiąc, więc czas na kolejną porcję porad dla oszczędzających. Powoli staram się poruszać tematy związane z inwestowaniem odłożonych kwot, stąd też będzie coraz więcej porad mających na celu nie tylko generowanie, ale także pomnażanie oszczędności. Komentarze z Waszymi praktycznymi poradami będą – jak zawsze – mile widziane.

Oto osiem praktycznych porad oszczędnościowych na luty:

  1. Najpierw oszczędzanie, potem przyjemności. Doskonałe podejście dla osób, które nie są w stanie trzymać ścisłej dyscypliny finansowej i tracą nerwy na prowadzeniu budżetu – jeżeli najpierw zaoszczędzisz, nigdy nie zabraknie Ci na ten cel pieniędzy.
  2. Naucz się inwestować. Samo oszczędzanie niewiele da, ponieważ wartość nabywcza odłożonych pieniędzy maleje z dnia na dzień z powodu inflacji. Staraj się poznawać możliwości inwestycyjne, by pomnażać oszczędności zgodnie ze swoją tolerancją na ryzyko.
  3. Stosuj wymianę. Jeżeli coś jest Ci zbędne, możesz spróbować wymienić tę rzecz na coś przydatnego. Ostatnio popularny jest tzw. swapping ciuchów – wymieniasz się tymi, w których już nie chodzisz, na te, z których nie korzysta inna osoba. Podobnie jest z tzw. dziad-giełdą, która nie skupia się wyłącznie na ciuchach.
  4. Zostań minimalistą. Jest to wspaniała filozofia życiowa, za którą nie tylko idą niemałe oszczędności, ale również więcej spokoju i zdrowia, więcej wspaniałych doświadczeń i ogólnie więcej tego, co sprawia Ci prawdziwą przyjemność.
  5. Najpierw Twoja emerytura, potem edukacja dzieci. Może brzmię teraz jak wyrodny ojciec, ale uważam, że o wiele istotniejsze jest zapewnienie sobie godnego życia na starość, niż pompowanie pieniędzy w edukację dziecka. Pomóc trzeba, owszem, ale okres na studiach to ten etap w życiu, kiedy młody czy młoda będą w stanie zahaczyć się do jakiejś pracy i dołożyć własną cegiełkę do wykształcenia. Dodatkowo, jest duża szansa, że skorzysta na tym ich CV.
  6. Sprawdź paragon zanim odejdziesz od kasy. Wprawdzie nie są to sytuacje nagminne, ale zdarza się, że kupowany towar zostaje zeskanowany więcej razy. Po co płacić za coś, czego się nie włożyło do koszyka?
  7. Nie bierz kredytu na urlop. Banki do tego zachęcają, ale wyobraź sobie, jak przygnębiające będzie spłacanie takiego kredytu za rok, gdy znowu będziesz mógł jechać na odpoczynek.
  8. Zagraj w grę giełdową. Wiadomo, że oszczędności są między innymi po to, żeby je inwestować i pomnażać. Jeżeli jednak nie masz doświadczenia w inwestowaniu, zawsze możesz za darmo poćwiczyć na wirtualnej giełdzie za wirtualne pieniądze. Zero ryzyka utraty kapitału, a będziesz mógł się przekonać, czy samodzielne inwestowanie jest dla Ciebie czy nie.

Może dorzucisz jakąś poradę od siebie?

12 myśli nt. „Praktyczne porady w oszczędzaniu pieniędzy #15

  1. Ja dodałabym jeszcze:

    - Zastanów się dwa razy zanim wydasz na coś pieniądze – biorąc pod uwagę ile rzeczy wyrzucamy i ile wydajemy na rzeczy, które potem okazują się zbędne.

    - Zbieraj paragony – nie tylko uzmysławiają na co wydajemy pieniądze, ale również możemy z ich pomocą zareklamować dany produkt lub niejednokrotnie zwrócić

  2. Zamiast kupować książki, korzystaj z biblioteki. Jeśli biblioteka nie posiada na stanie pozycji której potrzebujesz, spróbuj szukać okazji na np. allegro. Po przeczytaniu zawsze książkę możesz sprzedać.

    Zrezygnuj z kupowania prasy, większość bieżących informacji znajdziesz w internecie.

    Inwestuj nadwyżki finansowe na własną edukacje, szukaj alternatywnych źródeł dochodu. Osobiście nie wierzę w nasz system emerytalny, zastanów się dziś z czego i na jakim poziomie będziesz żył za 20-40 lat, to może być dobra mobilizacja do systematycznego oszczędzania :-)

    Andrzej

  3. Co do punktu nr 6 to przy większych zakupach warto po prostu samemu liczyć na komórce kwotę zakupów. Jak będzie się sporo różniła przy kasie to będzie wiadomo, że coś jest nie tak. Hipermarkety lubią wystawiać jedną cenę na sali, a nabijać inną na kasie.

    Co do punktu nr 8 – a ja nie polecam za bardzo takiego sposobu. Wirtualne inwestowanie nie odzwierciedla dobrze giełdy i nie wywołuje żadnych emocji, przez które na prawdziwej giełdzie traci się pieniądze. Łatwo inwestować wirtualne pieniądze, bo i tak nic nie tracimy. Jak w grę wchodzi chociaż kilkaset zł z własnego konta to zaczyna się problem i mnożą się złe decyzje podejmowane pod wpływem stresu.

  4. Moja cegiełka z dziedziny motoryzacji. W moim przypadku posiadanie auta jest niejako wymuszone, mieszkam z dala od miejsca pracy (tak niestety wyszło). Serwisuję autko w ASO, ale materiały kupuję we własnym zakresie na Allegro – filtry, klocki hamulcowe, nwet olej. Wybieram sprawdzonych sprzedawców, nigdy też nie sugeruję się najniższą ceną. Dlaczego zatem ASO? Ponieważ już raz naciąłem się na warsztat, nazwijmy go, "ogólny". Myślałem, że wyjdzie taniej, ale to co zrobiono by w ciągu jednego dnia w ASO, tam robiono trzy i to metodą prób i błędów, za co oczywiście zapłaciłem… Ale nauka nie poszła w las. Internet to naprawdę wspaniałe medium i dzięki niemu jestem w stanie zaoszczędzić kilkadziesiąt, a nawet kilkaset złotych na serwisowaniu samochodu. Teraz padła mi przekładnia kierownicza. Zgroza! Cena w ASO – 1830, – i to za regenerowaną, plus 250,- wymiana. Ale nie wpadłem w panikę i oryginalną nówkę, z gwarancją mogę mieć za… 600,-. Dzięki Internetowi właśnie.

  5. Karolina, Andrzej – dzięki za porady :-)

    Marcin, rozumiem Twój punkt widzenia odnośnie gier giełdowych, niemniej jednak uważam, że warto mimo wszystko spróbować giełdy za wirtualne pieniądze i przekonać się, czy ktoś będzie miał cierpliwość na prawdziwe inwestowanie (śledzenie notowań, śledzenie sytuacji w branżach, analizę techniczną czy fundamentalną, czytanie sprawozdań) czy może lepiej wyjdzie, jak włoży swoje pieniądze w fundusz.

  6. W tym zakresie to spoko, ale tak czy inaczej uważam, że kto nie straci prawdziwych pieniędzy ten się nie nauczy hehe. Jak wchodzisz ze swoimi własnymi pieniędzmi to zaczynasz od pustej kartki obojętnie ile wcześniej grałeś w symulacje.

  7. Ja bym dodał do tej listy jeszcze jeden pkt.: Przekładaj okazję do wydawania pieniędzy i nie mówię tutaj tylko o odroczeniu danego zakupu w celu sprawdzenia czy na pewno tego potrzebujemy. Mam na myśli np. przełożenie walentynek o tydzień do przodu albo tydzień do tyłu, wtedy może się zdarzyć, że za te same kwiaty zapłacimy mniej niż w dzień walentynek :) ( wiem, wiem dla niektórych zbyt duży hardckor :) )

  8. @straszny

    Z jednej strony to prawda… Można w ten sposób oszczędzić dużo pieniędzy, nawet jakieś wyjścia, noclegi itd. są dużo tańsze. Jednak z drugiej strony czy nie warto jest zasmakować tej atmosfery?

    Ja osobiście nie przepadam za tym świetem, bo uważam, że jest to nic innego jak zwykła komercja. Ale dlaczego mam go nie obchodzić? Trzydniowy wyjazd do SPA za 1500zł (podczas Walentynek) uważam za głupotę bo za taką kwotę można mieć tydzień, np. podczas Majówki. Lepszy termin, lepsza pogoda, zabiegi te same… Ale już zakup róż, pójście do kawiarni itd itd. na których różnica wyniesie 5 zł można przeboleć. Zresztą… Podczas Walentynek najważniejsza jest osoba , z którą je spędzimy a nie to gdzie się pójdzie i jakie się da prezenty.

    To tyle offtopu. A co do wpisu…:

    W 100% zgadzam się punktem 3,6,7. Siódmy jest moim zdaniem jednym z bardziej istotniejszych.

    Natomiast zupełnie nie zgadzam sie z 8. Owszem, można pograć ale tylko po to, żeby zrozumieć mechanizm giełdy, prowizje itd. Bo dla samej nauki inwestowania nie wniesie za dużo. Czy komus chciałoby się przeprowadzać dogłębną analizę fundamentalną, potem sprawdzać moemnt wejścia analizą techniczną tylko po to, żeby się ucieszyć z 10% wzrostu portfela który nie istnieje? Takie działanie przyniesie więcej szkód (stracony czas) niż korzyści.

    Pozdrawiam, super blog!

  9. Paweł – tak odnośnie giełdy to muszę Ci przyznać, że zacząłem myśleć, czy jednak ponownie nie spróbować. Ustalić sobie sensowne zasady i trzymać się ich – bezwzględny system mógłby pomóc w maksymalizacji zysków. Myślę, że tak mógłbym działać. Trzeba nad tym pomyśleć, bo masz absolutną rację – 4% (przed podatkiem…) na rachunku oszczędnościowym nie powala.

  10. Pingback: Oszczędzanie pieniędzy: Podsumowanie lutego 2010 — Oszczędzanie pieniędzy i nie tylko...

  11. Pingback: Oszczędzanie i ekologia, czyli 26 sposobów na eko-oszczędności | Porady finansowe