Praktyczne porady w oszczędzaniu pieniędzy #12

Dziś kolejny odcinek sztandarowego cyklu o oszczędzaniu. Będzie trochę hobbystycznie, trochę sąsiedzko, trochę zapobiegawczo, ale zawsze oszczędniej.

Korzystając z okazji chciałbym Was zaprosić na Forum Oszczędzania, gdzie możecie wymieniać się z innymi Czytelnikami wiadomościami na różne tematy, a także zadawać pytania niezwiązane z tym, co się aktualnie dzieje na blogu. Wszystkie posty czytam i na każdy staram się odpowiedzieć, dlatego gorąco zachęcam do odwiedzenia tego miejsca. I wiem, że póki co mało się tam dzieje – wierzę jednak, że przekonacie się do tej części serwisu i wspólnie ją rozkręcimy.

A teraz porady:

  1. Poszukaj sobie tańszego hobby. Kiedyś byłem fanem gry karcianej Magic: the Gathering. Żeby mieć jakiekolwiek szanse w grze kompetytywnej, musiałem mieć talię z najlepszymi kartami. Koszt: około 800 złotych. Miałem dwie różne (tego wymagała moja scena). Do tego ok. 4000 kart. Średnio miesięcznie na Magica szło 300 złotych. Przed wyjazdem za granicę wszystkie karty sprzedałem, odzyskałem ok 50% tego, co w nie włożyłem. Odkąd wróciliśmy, nie gram w Magica, ale za to uczę się Pokera Texas Holdem. Emocje porównywalne, karty dla każdego te same, a koszt gry: zero złotych.
  2. Teraz kup znicze. Jeżeli poważnie podchodzisz do Święta Zmarłych i masz trochę wolnych pieniędzy, warto właśnie teraz wykupić za grosze odpowiednią ilość zniczy na przyszły rok. Zapłacisz za nie frakcję ich zwyczajowej ceny i będziesz mieć spokój w listopadzie 2010.
  3. Kupuj używane gry komputerowe. Jeżeli lubisz sobie od czasu do czasu popykać w jakąś gierkę, albo Twoje dziecko za każdym razem, gdy jesteście w Media Markcie ciąga Cię za nogawkę i wkłada do koszyka kolejną część Fify czy Call of Duty, to pamiętaj, że nawet w dniu premiery taniej wyrwiesz ją z Allegro (ba! możesz zrobić preorder), a jeżeli odczekasz około miesiąc, masz szansę na zakup gry za pół ceny.
  4. Zrezygnuj z niedzielnych wypadów do supermarketów i galerii „na spacer”. O ile masz taki zwyczaj (a wiem, że wiele rodzin ma), żeby spacerować po galeriach, to zastąp go wyjściem do parku – tam przynajmniej nie będą Was na każdym kroku kusiły rzeczy, których nie potrzebujecie.
  5. Zapobiegać jest taniej, niż leczyć. W sumie to no-brainer, ale – przykładowo – wiele osób nie rozumie, że w ogólnym rozrachunku lepiej dopłacić do lepszej pasty, niż potem za równowartość setek takich past leczyć zęby. Ta zasada nie dotyczy tylko zębów.
  6. Nie płać za nianię – wymieniaj się opieką nad dziećmi z sąsiadami. Jeżeli masz godnych zaufania sąsiadów, z którymi tworzycie fajne relacje, to nie powinno być problemu, żeby raz Wy raz oni zajęli się dzieciaczkami, podczas gdy drudzy ustawią sobie wieczór dla dwoje.
  7. Jeżeli potrzebujesz telefonu stacjonarnego, kablówki i neta, to poszukaj oferty łącznej w jednej firmie – zazwyczaj jest dużo taniej, niż mieć telefon z Telekomunikacji, Polsat Cyfrowy i Blue Connecta.
  8. W podróż zagraniczną zabieraj jedzenie kupione w kraju. Doskonale wychodzi się na tym finansowo. Sprawdzone w praktyce.
  9. Zanim coś oddasz do naprawy lub zadzwonisz po specjalistę, spróbuj to naprawić samemu. Po co płacić fachowcowi grube pieniądze, jak w wielu przypadkach wystarczy tylko walnąć ręką lub dokręcić śrubkę? Jeżeli natomiast nie osiągniesz rezultatu, pomimo że zapłacisz komuś za usługę, to obserwuj, co ta osoba robi – przynajmniej się czegoś poduczysz i może następnym razem poradzisz sobie samodzielnie, bez wydawania pieniędzy.

Tyle na dziś. Podyskutujemy?

15 myśli nt. „Praktyczne porady w oszczędzaniu pieniędzy #12

  1. "Teraz kup znicze" – dobry pomysł. Trzeba tylko sobie w kalendarzu zapisać gdzie schowaliśmy znicze żeby potem uniknąć kłopotów:)

  2. Mozna zakopać pod drzewem :)
    Problem tylko z przechowywaniem… co jeśli wynajmujesz i przenosisz się średnio 3 razy na 2 lata?

  3. Ba, jeżeli masz znajomych którzy na to pójdą, możecie się skrzyknąć i zakupić nie dosyć, że po sezonie to jeszcze w jakiejś hurtowni. Oszczędność na pewno będzie jeszcze większa.

  4. 1. Oszczędzanie na hobby ?
    2. Spoko, wydam 200 zł dzisiaj, tylko że do października to ja z tych 200 zł zrobię +30% czy aż o tyle drożeją znicze? Osobiście kupuję w hurtowni.
    3. Piraty są za darmo
    8. Nie jest, sygnał z satelity mam piracki, net dziele z sąsiadami 20 Mbs na 4 osoby, telefon mam w PlayFresh ale i tak zazwyczaj używam VOIPa.
    8. Zależy gdzie jedziesz :].
    9. Koszt wysłania mojego aparatu i serwisu to 100 zł, naprawa samodzielna to znalezienie materiałów i sporo ręcznej roboty na jakieś 4h, mój czas kosztuje więcej niż 25zł/h

  5. Co do własnoręcznej naprawy to trzeba uważać żeby nie przedobrzyć, bo później nawet fachowiec nam nie pomoże :P Bardzo fajny wpis.

    Pozdrawiam

  6. @Netokrata: możesz też robić tańsze zakupy, gdy co drugi produkt w markecie zamiast do koszyka, włożysz do kieszeni.

    Świetne porady, nie ma co…

  7. Netokrato, mówiąc wprost Twoje podejście do wielu spraw nie pasuje do tematyki tego bloga.

    1. Oszczędzanie na hobby?

    Czasem jest tak, że hobby pochłania za dużo kasy. Człowiek zdaje sobie sprawę z tego dopiero po tym jak z tego hobby zrezygnuje – a wtedy jest już za późno. To raz. Dwa: na każdym hobby można oszczędzić – wystarczy się tylko rozejrzeć za tańszym dojściem do tego, co się z tym hobby wiąże.

    2. Spoko, wydam 200 zł dzisiaj, tylko że do października to ja z tych 200 zł zrobię +30% czy aż o tyle drożeją znicze? Osobiście kupuję w hurtowni.

    No to współczuję, że aż 200 złotych musisz wydawać co roku na znicze.

    3. Piraty są za darmo

    Brawo za super podejście.

    8. Nie jest, sygnał z satelity mam piracki, net dziele z sąsiadami 20 Mbs na 4 osoby, telefon mam w PlayFresh ale i tak zazwyczaj używam VOIPa.

    Również brawo.

    8. Zależy gdzie jedziesz :]

    Tu się akurat zgadzam.

    9. Koszt wysłania mojego aparatu i serwisu to 100 zł, naprawa samodzielna to znalezienie materiałów i sporo ręcznej roboty na jakieś 4h, mój czas kosztuje więcej niż 25zł/h

    Jasne, nie wszystko naprawia się samodzielnie.

    A swoją drogą, tak cenisz swój czas, a jednak musisz kraść sygnał z satelity i używać piratów? Dziwne podejście.

  8. Akurat dzielenie neta z sąsiadami, Play Fresh i voipy to dobry deal…

    O piractwie się nie wypowiem bo to nie do końca jest typowa kradzież. Sam raczej zastanowiłbym się czy dana gra naprawdę jest mi potrzebna, tak samo z programami (które miewają darmowe odpowiedniki)

    Ale chwila! Po co dzielić neta z sąsiadami skoro można go kraść od sąsiada. Przeciez tyle ludzi ma teraz niezabezpieczone wifi. Można jeszcze kraść wodę z hydrantu, a gaz gumową rurką. :]

  9. @Adam W.: czy jest to kradzież, czy nie, możemy dyskutować. Na pewno jest to naruszenie prawa. Troszkę inaczej wygląda kwestia ściągania muzyki czy filmów, ale to zupełnie inne zagadnienie.

    Dzielenie internetu z sąsiadem też niekoniecznie musi być zgodne z umową, którą zawierasz z dostawcą.

    A podłączanie się pod niezabezpieczone WiFi to zabawa raczej dla odważnych. :)

  10. Ekologik
    Na co dzień produkuję oprogramowanie i na prawdę nie będę miał za złe jak sobie będziesz korzystał z pirackich wydań ogólnie dostępnych wersji, bo kogo stać to i tak zapłaci, biznes zawsze kupi, z grami to samo mam jakieś 200 oryginałów, ale w ciągu tego czasu jak rozrastała się kolekcja ściągnęłam setki piratów kiedy nie było mnie stać na wydania sklepowe. Tak samo dla Microsoftu jest dobrze jak ludzie mają piraty, bo w sumie jak kogoś stać to zazwyczaj kupuje oryginały a monopol ma znaczenie. Co do filmów przykro mi bardzo nie mam zamiaru kupować nośnika żeby raz obejrzeć film, ściągam, oglądam, kasuje.

    Paweł Kata
    Nie mam pojęcia ile wydaję na znicze pewnie z 50 zł. To był przykład. Nie będę robił z 32 m^2 mieszkania przechowalni zniczy :D.

    Co do hobby mam ich kilka i niektóre są drogie, tylko że to one motywują mnie do zarabiania więcej. Wiele osób tak ma :). Np. zawsze marzyłeś o hm… nie wiem… o nurkowaniu, na początku wydajesz na to 20% przychodów po pewnym czasie żeby pójść dalej albo musisz znaleźć sponsora (powiedzenia ;) ale po prostu więcej zarabiać, to nakręca.

    Sygnał może i mam piracki dzięki karcie satelitarnej w kompie i raczej łamie go dla zabawy, bo TV nie oglądam :). Media mainstreamowe to przeszłość. Taka mania posiadania rzeczy których się nie używa, tak jak kuchenka która od dwóch lat stoi i się kurzy.

    Co do dzielenia netu do tej pory 20Mb/s na 4 osoby było dobrym rozwiązaniem i się bardziej opłacało niż 4x5Mb/s niedługo przesiadamy się na 100Mb/s i ta sama sytuacja po prostu optymalizacja kosztów, nie wiem czy zgodnie z umową przecież do mieszkania mi nie wejdzie operator.

  11. Witam. Bardzo lubię czytać Twojego bloga i wiele rzeczy staram się praktykować w swoim gospodarstwie domowym. Do metod oszczędzania dorzuciłbym jeszcze jedną, dla zmotoryzowanych: Nigdy nie kupuję materiałów eksploatacyjnych w ASO, choć przeglądy właśnie tam robię (nigdy u sąsiada w garażu, to żadna oszczędność). Na Allegro kupuję zamienniki filtrów np. Filtrona, oraz oleje (tu: oryginalne) – wszystko za mniej więcej 2/3 (czasem nawet mniej) ceny serwisowej. Sama wymiana nie jest już takim obciążeniem. Dla przykładu na ostatniej wymianie oleju, mając swój filtr i olej zaoszczędziłem 70,-PLN!
    Pozdrawiam.

  12. Tańsze hobby jest ważne a najlepsze jest takie, na którym dodatkowo zarabiamy jakieś pieniądze. Przyjemne z pożytecznym, jak to mówią.

  13. Fajny blog :) Zdroworozsądkowe myślenie jest w cenie, zwłaszcza w czasach krysyzu!
    Do tego posta mam do dodania radę odnośnie wakacji i podróży. Jest wiele przyjemnych i tanich miejsc, gdzie codziennie można się stołować w restauracjach i wydawać na jedzenie grosze! Mocno polecam Bułgarię!!! Tydzień luzu nad piaszczystym morzem w całkiem przyzwoitych warunkach (jak na moje niewygórowane standardy ;)) i wspomnianym już stołowaniem na mieście to mniej niż 800 zł – w tym przelot w jedną stronę samolotem.
    I wszędzie dużo taniej jest po sezonie, a przecież wrzesień jest bardzo ciepły :)

    Pozdrawiam

  14. Ad 5. Znajomy dentysta powiedzial mi, ze nie ma znaczenia jakiej pasty sie uzywa. Wazne jest aby myc zeby po posilkach i dobrze szczotkowac. Te wszystkie dodatki do past i reklamy typu "7 w 1" nie maja zadnego znaczenia