Podsumowanie miesiąca: Styczeń 2009

Po sporządzeniu miesięcznego podsumowania okazało się, że początek roku nie okazał się dla mnie zbyt dochodowym. Powodów po temu może być kilka, niemniej jednak najważniejszym IMHO jest ten: nie miesza się etatu i zarabiania przez Internet. Gdy studiowałem, a potem miałem wakacje (w zasadzie był to cały 2008 rok, do wyjazdu w listopadzie), wszystko udało mi się wywindować na bardziej, niż tylko przyzwoite, progi. Powód prosty: miałem na to czas. Teraz tego czasu nie mam, ze względu na poświęcanie blisko 10-ciu godzin dziennie na dojazdy i pracę, i odbija się to coraz bardziej na moich zarobkach. Fakt, etat bardziej niż równoważy pomniejszenie dochodów z innych źródeł, ale – kurka – przecież ja nie chcę pracować! Zatem muszę coś wykombinować, żeby tymczasowo pogodzić obie te czynności. Jeżeli macie własne pomysły czy sprawdzone techniki, to proszę napiszcie o nich w komentarzach.

A teraz, jak zwykle, konkrety…

Wyniki na koniec stycznia 2009:

  • oszczędności: +0,05% – praktycznie są to wyłącznie zarobki na odsetkach. Wprawdzie każde 20% z przychodów odkładam, ale że zarabiam w euro, to zależało mi na tym, by przelew do Polski zrobić po jak najlepszym kursie. Dopiero dziś rano zauważyłem na Onecie, że euro stoi na poziomie 4.43 pln, to w końcu przelałem część pieniędzy. Niestety – albo i stety – podreperują one statystyki dopiero dla lutego ;-)
  • miesięczny zarobek na odsetkach: +14,87 pln (+13,12 pln netto w por. do grudnia 2008) – oszczędności wróciły na miejsce, to i odsetki na nowo nabierają tempa.
  • zarobki: -21,07% – końcowe miesiące ubiegłego roku były dla mnie bardzo dochodowe, ale niestety ciężko jest pobić ad hoc dwa miesiące z rzędu bicia rekordów (zwłaszcza ten z grudnia). Niestety to nie wszystko: na tę obniżkę ma znaczny wpływ spadek moich dochodów z działalności w Internecie – i coś z tym fantem muszę w lutym zrobić…
  • fundusz awaryjny: 102,78%. Spokojnie sobie rośnie, po kilkanaście złotych miesięcznie.
  • fundusz inwestycyjny: 200% z planowanej wielkości transzy. Wielkość bez zmian, ale ponieważ w lutym zaoszczędzę większe pieniądze, kwota ta znacznie się powiększy.
  • poziom oszczędzania: 25%. Wprawdzie chciałem wskoczyć od razu na 30%, ale uważam, że jak na razie jest to rozsądny kompromis, zważywszy, że zostało mi jeszcze tylko 5 dni pracy na etacie. Poza tym od nowego roku postanowiłem co nieco zmienić w dysponowaniu oszczędzanymi środkami. Wszystkie moje nowe pomysły opiszę w ciągu kilku kolejnych dni.

Spostrzeżenia odnośnie stycznia:

  • Muszę coś wykombinować, żeby lepiej połączyć etat z moją dotychczasową działalnością. Wiem, że da się to zrobić i że takie połączenie nie musi wymagać ode mnie większych poświeceń. Jeżeli macie jakieś pomysły – proszę dajcie znać w komentarzach.
  • W końcu przelałem część oszczędności z etatu na polskie konto, co ładnie podreperuje moje fundusze (inwestycyjny i jeden, który na razie jest tajemnicą). Warto było poczekać: kurs euro dziś, w stosunku do początku miesiąca, jest o ~35 groszy lepszy, dzięki czemu za tą samą ilość euro dostanę aż o 6,3% więcej złotówek. Ha! To się dopiero nazywa lokata :D
  • Na razie, zgodnie z sugestią Bodo Schaeffera, przelałem tylko część pieniędzy, aby w przypadku większej górki zarobić nieco więcej (plotki głosiły o przekroczeniu poziomu 4,50 pln/eur) lub – w przypadku spadku – zyskać nieco ponad średnią z danego okresu.

To tyle, jeżeli chodzi o styczeń 2009. Początek roku nastraja do wytężonej pracy, ale jak wiadomo – z efektów chcę korzystać przez resztę swojego życia, zatem… warto trochę się wysilić. A jak poszło u Was?

5 myśli nt. „Podsumowanie miesiąca: Styczeń 2009

  1. Podziwiam Ciebie za to jak sprawnie łączysz zarobki w Holandii, przeliczasz je na złotówki i się nie gubisz w podliczeniu. U mnie w tym miesiącu dojdzie przelew z reklam Google Adsense, całkiem pokaźny jeśli dolar nadal będzie tak mocny. Niestety spadły wpływy z programów partnerskich.

    Pozdr.

  2. polecam moneybookers.pl do przelewania, chyba najlepsze kursy,uzywalem do przelewania gbp

  3. Cheed, z tym podliczaniem nie jest aż tak różowo, jak by się mogło wydawać ;-) Musiałem postawić na drobne uproszczenia, żeby nie zwariować z tym przewalutowaniem, ale taka dokładność mi w zupełności wystarczy.

    Konkretny, dzięki za radę. Mam już pozakładane konta w liczących się firmach od płatności elektronicznych, ale póki co za ich pośrednictwem tylko wydaję pieniądze ;-)

  4. Z AdSense niestety nie jest tak łatwo – wzrosły kwoty przelewów (bo 100$ to już więcej zł niż poł roku temu) niestety przez to zmniejszyły się koszty kliknięcia czyli de-facto AdSens wyjdzie na 0 (chyba, że ściągasz ludzi z zagranicy którzy widzą reklamy swoich rodzimych firm, które płacą za AdWords w swoich walutach).

    Co do zarobków w Euro – ostatnie kilka miesięcy powinno być dla Ciebie niczym podwyżka ;)

  5. Witam
    hm…
    - bardzo ladnie opisane… nie mam tak skrupulatnie rozbitych wszystkich oszczednosci
    ale generalnie nie jest zle, ale …. przyjezdzaja moje Panie… bedzie sucho na koncie…. :)…. a potrafią wydawac… i nazwa to wydawaniem oszczednym hihihi
    Ale wracajac do tematu
    - pensja przyszla regularnie powiekszona o 10% – 1 szt overtime;
    - oszczednosci hm…standardowo 0,5% chyba ze ktos ma jakis pomysl na dobre lokowanie
    - inwestycje oficjalnie 0 (tajnie pewnie znowu okolo 20 rocznie – zobaczymy w czerwcu)
    - dzialalnosc.. hm.. brak – tez czekam na propozycje
    - no i ten kurs Euro – dzisiaj 4,77 sredni bankowy troche mniej ale i tak szokujacy jest….

    W sumie jest do przodu: dokladnie moge podac jak ktos bedzie zainteresowany (musze psiontac)
    Jezeli chodzi o przelewy internationat mam konto w BoI i przelewy z ichniego systemu 365 na konto w euro w Polsce sa gratis… poczatkowo mnie robili w balona bo zmieniali typy przelewow i raz sie cofnal (oczywiscie ja jako maly uzytkownik nie mam wplywu na nic) ale teraz mam juz to opanowane :)

    pozdrowienia
    Mike