Sierpień już za nami, czas zatem na tradycyjne, comiesięczne podsumowanie.
Początek sierpnia upłynął pod znakiem mojego wesela. Gorąca atmosfera, ostatnie przygotowania, w końcu – ceremonia. Podróży poślubnej nie było – zamiast tego, powrót do rzeczywistości. Druga połowa miesiąca upłynęła dość pracowicie, czego efektem jest nieznaczny wzrost zarobków. Fajnie widzieć poprawę w przychodach po wakacyjnych obniżkach – działa to na mnie motywująco i popycha do dalszej, bardziej wytężonej pracy. Pracując zgodnie z zasadą „zrób raz, korzystaj cały czas” mam nadzieję, że z miesiąca na miesiąc zarobki będą rosły.
Wyniki na koniec sierpnia 2010:
- zarobki: +24%. W końcu przełamanie tendencji spadkowej. Liczę na wzrosty w kolejnych miesiącach.
- oszczędności: +0%. Wprawdzie co nieco odłożyłem, ale – traktując ślub jak reset finansów osobistych – czekam z oficjalnym zliczaniem oszczędności do momentu założenia wspólnego konta w banku.
- inwestycje: +10,1%. Standardowa transza inwestycyjna.
- poziom oszczędzania: 0%. We wrześniu chciałbym z powrotem wskoczyć na 40%. Zobaczymy, czy mi się to uda.
Najciekawsze tematy na Forum Oszczędzania:
- Szkolne oszczędności
- Na co oszczędzamy?
- Oszczędności na GPW?
- Filmy, książki, ebooki godne polecenia :)
Zapraszam do dyskusji! :D
Spostrzeżenia odnośnie sierpnia:
- Planując wesele na ten okres ma się z jednej strony szanse na fajną pogodę, a z drugiej nie ma się wakacji. Nie wiem, czy zdecydowałbym się na ten miesiąc ponownie, gdybym mógł wrócić do fazy planowania i wiedział to, co wiem teraz.
- Po ślubie warto zrobić sobie życiowy reset: poukładać wspólne finanse, ustalić wspólne cele, pozbyć się zbędnych rzeczy, zrezygnować z mniej istotnych zobowiązań, pokończyć trwające projekty. Człowiek po tym w pewnym sensie czuje się jak tabula rasa.
A jak minął Twój sierpień?
Wspólne z żoną to mozna miec dzieci a nie konto w banku….
Hehe ;-) Czyżbyś miał złe doświadczenia w tej kwestii? ;-)
Całkiem niezłe wyniki! I do tego 200 subskrybentów RSS jako wisienka na torcie. :)
Co do wspólnego konta też jestem sceptyczny, ale każdemu jak mu wygodniej. Ja raczej będę szedł w stronę wspólnego konta, ale tylko na wspólne wydatki. Tak ogólnie jako główne i jedyne to raczej nie.
Dzięki :-)
Co do wspólnego konta, to jest to temat na dłuższy wpis o finansach w małżeństwie, który za niedługo opublikuję ;-)
Jako zona uwazam, ze wspolne konta to po prostu wygoda i ulatwienie kontroli wydatkow.
Witam !
Pawle zgodzę się z tobą że wesele to reset finansów ale w twoim weselu może nie aż tak dokuczliwy jeśli wszystko było dopasowane i zminimalizowane pod kątem waszych oczekiwań :).
Ja jednak preferuje osobne konto z małżonką :), wówczas ma się dostęp naprawdę do wszystkich bankomatów za free :)
Pozdrawiam Pavel