Podsumowanie miesiąca: Luty 2009

Autor: Paweł Kata - Opublikowano: 2 marca, 2009

Luty minął szybko. Zakończyłem tymczasowo karierę na etacie (dwa dni szybciej, niż planowałem) i spędziłem z Kasią tydzień na poznawaniu uroków Amsterdamu. Przeskok do pracy w Hiszpanii nie udał się ze względu na słabą ofertę (praca osobno, w różnych godzinach, sześć dni w tygodniu, osobne dni wolne), zatem aktualnie kombinujemy z wyjazdem do UK. Niestety sytuacja z tamtejszym rynkiem pracy nie nastraja, ale jak mówi przysłowie: do odważnych świat należy ;-)

Finansowo w lutym poszło mi całkiem nieźle. Jest nawet nieznacznie lepiej niż w styczniu, nawet pomimo przerwy w pracy na kogoś. Największym plusem jest to, że moje pozostałe źródła zarobkowania wykazują tendencję rosnącą. Poświęciłem trochę czasu na rozbudowę jednego z nich, ale o efektach tych działań będzie można porozmawiać za około dwa miesiące (tego uczy mnie praktyka uczestnictwa w podobnych przedsięwzięciach).

Wyniki na koniec lutego 2009:

  • oszczędności: +77% – zgodnie z tym, co przewidywałem w poprzednim podsumowaniu, sytuacja poprawiła się znacznie. Zrobiłem kilka zaległych przelewów i efekt od razu widać.
  • miesięczny zarobek na odsetkach: +22,75 pln – postarałem się, żeby przelewy porobić na początku miesiąca, zatem udało się pieniądzom wypracować ładniejszy zysk. Niestety mBank obniżył oprocentowanie na eMaxie, co sprawiło, że i tak zarobiłem nieco mniej, niż technicznie powinienem.
  • zarobki: +24,44% – udało się ładnie odrobić straty ze stycznia, choć w marcu odnotuję gwarantowany spadek. Etat ładnie podnosił statystyki, ale skoro go zabraknie, to dostanę po kieszeni.
  • fundusz awaryjny: 51,53%. Postanowiłem podnieść poprzeczkę z trzech na sześć tysięcy złotych, ale nie kładę już aż tak dużego nacisku na rozbudowę tego funduszu, ponieważ podstawowy etap jego tworzenia mam zakończony i w razie czego mam za co żyć.
  • fundusz inwestycyjny: 515% z planowanej wielkości transzy (przyrost o 157%). W lutym dolałem do tego funduszu ponad drugie tyle pieniędzy, ale nadal nie mam pojęcia w co je zainwestować. W zasadzie czekam na jakieś przesłanki końca kryzysu, żeby zakupić trochę jednostek funduszy inwestycyjnych i – być może – pewną ilość akcji. Jak by nie było, lepiej poczekać na jasne sygnały z rynku i mieć zapas środków na inwestycje, zamiast spekulować w niepewnych czasach.
  • fundusz rozrywkowy: przyrost 0%. Nowy fundusz, który opiszę w jednym z kolejnych postów.
  • poziom oszczędzania: 25%. Sam wskaźnik bez zmian, ale sposób rozłożenia środków już nieco inny. Szczegóły przedstawię w przeciągu kilku dni.

Spostrzeżenia odnośnie lutego:

  • Odrobina pracy przyniosła oczekiwane efekty: udało mi się odbić po styczniowym spadku zarobków – i to pomimo tego, że przez połowę miesiąca nie pracowałem na etacie uwzględnianym w zarobkach.
  • Spotkałem się też ze stwierdzeniem, że luty ze względu na swoją długość jest najgorzej wyglądającym miesiącem w statystykach rocznych, dlatego tym bardziej cieszy mnie przebicie wyników ze stycznia.
  • Do wytężonej pracy motywuje mnie również fakt, że w porównaniu do lutego 2008, moje zarobki są aż… 5,77 razy większe! Nieźle!

Tak wyglądają numerki z lutego w moich statystykach. A jak poszło u Was?

Zobacz też:
Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, to zachęcam do subskrypcji kanału RSS, śledzenia notek na Twitterze oraz zaglądnięcia na Forum Oszczędzania.
 
Możesz także zapisać się na bezpłatny biuletyn Oszczędzania.net! Dwa razy w tygodniu otrzymasz na swoją skrzynkę e-mail z inspirującym cytatem lub zawierający praktyczną poradę związaną z oszczędzaniem, inwestowaniem albo finansową niezależnością.

{ 10 odpowiedzi… przeczytaj lub dodaj własny }

Cheed 2 marca, 2009 o 7:05 pm

Nie wiem dlaczego, ale luty co roku jest u mnie jednym z najlepszych miesięcy jeśli chodzi o zarobki. Więcej z reklam Google Adsense, więcej z Programów Partnerskich, więcej z innych źródeł dochodu. Niestety o ile w styczniu trzymam dyscyplinę finansową o tyle w lutym mam coraz więcej wydatków, często nie są one konieczne ale mimo wszystko od dawna na nie polowałem ;-)

Pozdr.

SmallCap 2 marca, 2009 o 11:01 pm

Dobry wieczór,
Nie znalazłem do Pana maila na stronie dlatego pisze w formie komentarza – proponuję wymianę linków miedzy naszymi blogami.
Moj blog : Small Capital

zergu 2 marca, 2009 o 11:15 pm

„Niestety mBank obniżył oprocentowanie na eMaxie”

A co z lokatą 2-miesięczną 6%?

miszka 3 marca, 2009 o 12:06 am

Nam też poszło nieźle w lutym. Przyczyn jest kilka. W lutym na świat przyszła nasza córeczka :) Inną sprawą jest szybkie działanie urzędów krakowskich, dzięki którym otrzymaliśmy oba becikowe już po tygodniu od złożenia wniosków. A przy okazji okazało się, że koszty utrzymania drugiego dziecka nie są aż tak duże jak przy pierwszym – odpada konieczność kupna wózka, fotelika (który dostaliśmy od siostry), wanienki, ubranek. Pozostała sprawa pieluch, pieluch i pieluch…

Paweł Kata 5 marca, 2009 o 10:39 am

Cheed, ja niestety nie zebrałem jeszcze aż tylu danych, żeby dostrzec jakąś regularność w zarabianiu, więc nie mogę się tutaj wypowiedzieć. Kurka, w sumie to nawet nie zadałem sobie trudu zanalizowania pod tym kątem zeszłego roku! Muszę się za to zabrać :-)
Odnośnie trzymania dyscypliny finansowej, to uważam, że o ile nie popadło się w problemy finansowe, warto od czasu do czasu kupić sobie coś w nagrodę. Oczywiście nigdy na kredyt ;-)

SmallCap, już jesteś w sidebarze ;-)

Zergu, kurka tak się rozglądałem za killerami, że aż zaponiałem zajrzeć na ofertę z własnego podwórka! Dzięki za tipsa!

Miszka, gratuluję dzieciaczka!

Marcin 5 marca, 2009 o 12:35 pm

Jako kto pracujesz w Hiszpanii? Napiszesz coś o tym dokładniej?

A jak już SmallCap wspomniał o tym – prosiłbym też o umieszczenie linka do mnie, Twój już jest trochę czasu u mnie.

Paweł Kata 5 marca, 2009 o 1:02 pm

Marcinie, napisałem, że przeskok do Hiszpanii się *nie* udał, zatem nie ma o czym pisać ;-) Odnośnie linka – sprawa załatwiona. Dzięki za cierpliwość i podlinkowanie mnie u Ciebie :-)

Cheed 5 marca, 2009 o 4:00 pm

A jak ma się Twoja praca na obczyźnie z kwestią podatków i składek emerytalnych? One chyba nie są przekazywane do kraju i będziesz miał niezłą dziurę w życiorysie :) Nie mówiąc o zainteresowaniu Tobą Urzędu Skarbowego.

Paweł Kata 5 marca, 2009 o 9:40 pm

Cheed, jak jest ze składkami, to tak do końca nie wiem. Raczej nie są uiszczane, ale po ostatnich informacjach to w sumie nikt nie zarobił na odkładaniu na OFE żadnych konkretnych pieniędzy, więc mam to w poważaniu.
Odnośnie podatków to muszę z holenderskim UeSem się rozliczyć, a w polskim wykazać dochód. To wszystko – nie ma się czym martwic.
Skoro o US mowa, to się mną raczej słabo interesuje, bo już w zeszłym roku wykazywałem przychody zza granicy i nawet zwrot mi dali bez większych problemów, zatem liczę na to, że w tym roku będzie ok :-)
Dziurą w życiorysie się nie przejmuje, bo w ogóle nie liczę na polską emeryturę. Uważam też, że każdy, kto liczy na państwowe pieniądze, żyje w cholernym zakłamaniu, bo ta kasa za 40 lat nie zapewni ZUPEŁNIE NIC. O emeryturę trzeba zadbać samemu, budując pasywny dochód. Innej opcji nie ma.
No chyba, że ktoś jest minimalistą i jak już zapłaci czynsz i wykupi leki, to niczego innego nie będzie potrzebować, jednak ja do takich ludzi się *nie* zaliczam ;-)

Marcin 5 marca, 2009 o 11:15 pm

gma – dzięki za dodanie. Co do tej pracy – myślałem, że ją podjęliście i jakiś czas pracowaliście, ale zrezygnowaliście.

Święte słowa z emeryturą.

Skomentuj

Dozwolone jest stosowanie następujących znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Poprzedni wpis:

Następny wpis: