Podsumowanie miesiąca: Lipiec 2009

Lipiec, miesiąc wakacyjny. Wybawiłem się, wyjeździłem, dużo wydałem, mało zarobiłem, a zaoszczędziłem jeszcze mniej. Porównałem mój wynik do poprzedniego roku i w kwestii zarobków lipiec wydaje się po prostu być miesiącem spadków (wtedy -31%, dziś -59%). W zeszłym roku w sierpniu nastąpiło u mnie przełamanie, prowadzące do ładnych wzrostów – zobaczymy jak będzie tym razem.

Muszę też napisać, że lipiec jest kolejnym miesiącem inwestycji. Nie zdążyłem jeszcze opisać jak i w co inwestuję, ale jest to materiał na jeden z najbliższych wpisów i na pewno niedługo pojawi się na blogu.

Przejdźmy zatem do rzeczy…

Wyniki na koniec lipca 2009:

  • oszczędności: +0,28. Zysk wyłącznie z kapitalizacji odsetek.
  • zarobki: -58,72%. Skończył się etat, a ja praktycznie cały miesiąc spędziłem na urlopie, więc nic dziwnego.
  • fundusz awaryjny: 43,47% z założonej kwoty (+0.28%). Również zyski wyłącznie z odsetek.
  • fundusz inwestycyjny: +0,29%. Powody jak wyżej.
  • fundusz rozrywkowy: +0,28%. Ponownie podobnie j/w.
  • poziom oszczędzania: 25%. Bez zmian, ale w sierpniu nastąpią.

Artykuły napisane w lipcu:

Spostrzeżenia odnośnie lipca:

  • Lipiec, mimo wszystko, nie był miesiącem totalnie bezproduktywnym. Po prostu podjęte przeze mnie działania, a było ich całkiem sporo, nie miały bezpośrednio przełożyć się na wzrosty zarobków. Jak widzicie blog ma nowy, mam nadzieję czytelniejszy, layout, a do tego zamontowałem Forum Oszczędzania – miejsce do prowadzenia swobodnych dyskusji na tematy związane z zarabianiem, oszczędzaniem i inwestowaniem pieniędzy, ale nie tylko.
  • Artykuł Kasi o rodakach za granicą zdaje się wzbudzać dużo kontrowersji. Nie miałem do tej pory czasu, żeby się do niego właściwie ustosunkować (Kasia również – brak neta), ale możecie liczyć, że nie pozostawię sprawy ot tak. Zwłaszcza, że „#1” w tytule nie zapowiada końca felietonów na ten temat.
  • Biorąc pod uwagę drastyczne spadki i braki w oszczędnościach, Sierpień najprawdopodobniej będzie miesiącem nadganiania. Dochodzi do tego poszukiwanie mieszkania we Wrocławiu i ustawianie się w nim na dłuższy czas. Po lenistwie zapowiada się trochę pracy.
  • Najbardziej ortodoksyjna sprawa na koniec: przed nami ślub, a nieco potem wypadałoby zająć się zakupem mieszkania, dlatego od sierpnia uruchamiam fundusz planowy oraz zwiększam Poziom Oszczędzania z obecnych 25 na docelowe 40%. Liczę na to, że szybko zbuduję fundusz awaryjny, odłożę 10 tysięcy na inwestycje i od tej pory będę pompował większość pieniędzy w fundusz weselno-nieruchomościowy (60%) i inwestycyjny (40%).
  • Oj dużo wydatków przed nami…

A Wam jak poszło w lipcu?

P.S. #1: Następny wpis w przeciągu pięciu dni. Stay tuned.
P.S. #2: Gorąco zapraszam na Forum Oszczędzania. Wiem, jest tam nieco pustawo, ale bez zadawania pytań nie ma o czym dyskutować ;-)

2 myśli nt. „Podsumowanie miesiąca: Lipiec 2009

  1. Życzę powodzenia w powiększaniu oszczędności!

    Wcześniej wspominałeś o pomyśle na biznes, napiszesz o tym niedługo?

  2. Marcinie, oczywiście, że napiszę. Naskładało mi się kilka pomysłów na wpisy i muszę je powoli przekazywać. Niestety miesiące wakacyjne nie służą mojej produktywności, ale niedługo powinno się to zmienić. Ale… zamiast gadać, wolę pokazać, zatem – jak wspomniałem we wpisie – następny wpis w przeciągu pięciu dni ;-)