Podsumowanie miesiąca: Lipiec 2008

 
Lipiec jest kolejnym miesiącem spadków. W stosunku do poprzedniego miesiąca dochody spadły aż o ~31%, co jest niestety oznaką trendu spadkowego. Dziwi mnie to, bo odkąd pracę magisterską mam napisaną, zwiększyłem znacznie nakłady pracy, a efekty są niewspółmierne. Cóż… prawdopodobnie można ten stan rzeczy “zwalić” na to, że działalność w Internecie przynosi dochód dopiero po pewnym czasie od jej wykonania, dlatego pewnie na efekty będę musiał poczekać jeszcze przez sierpień.

Wyniki na koniec lipca 2008:

  • oszczędności +29,04% - po ostatnim “oddechu” porobiłem wypłaty, stąd aż taki przyrost; dodałem także nieco od siebie, żeby mieć gotową transzę do zainwestowania. Pytanie pozostaje… w co te pieniądze zainwestować?
  • miesięczny zarobek na odsetkach +14,17 pln - powoli mam coraz większe korzyści z trzymania pieniędzy na eMaksie, ale innych środków, niż fundusz awaryjny, wolałbym tam nie trzymać, bo pieniądze powinny na siebie zarabiać najwięcej, jak to w danej sytuacji możliwe.
  • zarobki -30,81% - albo okres wakacyjny jest “martwym”, w tych dziedzinach, ktorymi się zajmuję (co jest dość prawdopodobne, zważywszy na wakacyjne wyjazdy ludzi) albo muszę cieprpliwie poczekać na efekty moich zwielokrotnionych wysiłków. Zobaczymy, co przyniesie sierpień.
  • fundusz awaryjny: 101% z planowanej sumy. Powoli rośnie, ale 1% co 3 miesiąc, to nie jest wynik, który zapewni mi spokojną starość ;-)
  • fundusz inwestycyjny: 102,5% z planowanej wielkości transzy. Wprawdzie nie byłoby 100% w tym miesiącu, ale spiąłem się i dołożyłem brakujące 15%, żebym już teraz mógł zacząć inwestowanie.
  • poziom oszczędzania: 20%. Znowu nieco szybciej, niż planowałem, przeskakuję na wyższy poziom. Powód jest banalny: wakacje nastrajają do wydawania pieniędzy na piwko, grille, wyjazdy itp. przyjemności. Zwiększenie poziomu oszczędzania pozwoli mi więcej tych pieniędzy “uratować” przed wydaniem, nie zmieniając przy tym zbytnio mojego poziomu życia.

Spostrzeżenia odnośnie lipca…

  • utrzymywanie się wyłącznie z działalności w sieci wymaga zaangażowania, przemyślanego działania oraz… cierpliwości;
  • warto również zdywersyfikować źródła dochodu z działalności w sieci, dzięki czemu gdy jeden ze sposobów na zarabianie przeżywa okresowe wahania, inne nadrobią nieco jego spadki;
  • ponownie mały sukces: spiąłem się i odłożyłem pieniądze, które wystarczą na pierwszą transzę do zainwestowania. Teraz będe budował kolejną, a bieżące pieniądze muszę w coś zainwestować;
  • rozsądne inwestowanie małych kwot nie jest takie proste, jak mi się początkowo wydawało…

A Wam jak poszło w lipcu?

Popularity: 24% [?]

Wpisy o podobnej tematyce:

    Podsumowanie miesiąca: Czerwiec 2008
    Podsumowanie: Marzec 2008
    Światowy Dzień Oszczędzania

5 » odpowiedzi dla wpisu “Podsumowanie miesiąca: Lipiec 2008”


  1. 1 Cheed

    U mnie podsumowanie lipca na blogu napiszę prawdopodobnie w niedzielę :-) Utrzymywanie z samej działalności w sieci jest bardzo ciężkie, ale życzę powodzenia :-)

  2. 2 Anonim

    >A Wam jak poszło w lipcu?

    W miarę OK. Zarobiłem tyle samo co i w czerwcu. I w maju też. I w kwietniu… :) Tak wygląda praca na etacie :D

  3. 3 UraniK

    U mnie niestety gorzej niż u Ciebie, gma - na koniec lipca wyszedłem na minusie, niestety. Remontuję mieszkanie, a remont wchłonął kupę kasy. Jednak nie jest tak źle - dostałem spore zamówienie i lada moment spodziewam się zaliczek… z których opłacę VAT i PIT tego zamówienia :)
    No i po raz n-ty dochód pasywny uratował mi skórę. Już po raz któryś, corocznie zauważam że na początku wakacji ludzie chętnie wydają pieniądze na usługę, której obsługa/rozbudowa zajmie im trochę czasu - zapewne w roku szkolnym/akademickim i w pracy nie kupują takich rzeczy, bo nie mają czasu na zajmowanie się nimi.
    Uzbrojony w tą wiedzę, udało mi się nie dopuścić do prywatnego krachu finansowego ;)

    Anonim: To chyba czas pomysleć o prośbie o podwyżkę?

  4. 4 g

    g = Anonim - zapomniałem wpisać w poprzednim komentarzu

    >Anonim: To chyba czas pomysleć o prośbie o podwyżkę?

    Myślisz? A po czym wnoskujesz? Napisałem tylko o 3 miesiącach :) W sumie racja - od sierpnia zmieniam rodzja umowy - dla mnie mniej korzystny pod względem zabezpieczenia, ale korzystniejszy finansowo: +20% :)

    Swoją drogą - tak czytam od niedawna i się zastanawiam co to jest za filozofia, którą tutaj prezentujecie?? Muszę chyba poczytać więcej archiwalnych postów, bo coś mi się wydaje że nie rozumiem za bardzo… Krytykujecie pracę na etacie bo wolicie zarabiać “bez pracy” - OK słusznie, kto nie woli… Ale nie rozumiem tych waszych obliczeń: +14zł, 1000zł “oszczędności”… Co to jest? Jak to obliczacie? Gdzie tu jakiś NORMALNY dochód?

    Podajcie mi może jakieś linki do porzednich wypowiedzi żebym nie musiał przeszukiwać wszystkiego?

    Naprawdę chciałbym to zrozumieć, zaczyna to być dla mnie fascynujące…

    Pozdrawiam

  5. 5 gma

    @Cheed:
    Dzięki. Odpukać, od kwietnia już jestem wyłącznie na e-garnuszku i, pomijając ostatnie spadki, idzie mi całkiem w porządku.

    @Uranik:
    Współczuję minusa, Uraniku. Jeśli w moim przypadku trend spadkowy się utrzyma, to za 3 miesiące będę musiał pójść do pracy :-/ Na szczęście ta wizja motywuje mnie do jeszcze bardziej wytężonej pracy :-)

    @g:
    Filozofia jest prosta: pracować tak, żeby jak najszybciej stać się niezależnym finansowo.

    Obliczenia to takie moje miesięczne sprawozdanie z tego ile zarobiłem, ile oszczędziłem i co zrobiłem z oszczędnościami, żeby być bliżej finansowej niezależności. Jest to bardziej case study, rodzaj analizy, który pozwala mi na zastanowienie się nad czym muszę popracować w nadchodzącym miesiącu i jak postępować z nadwyżkami finansowymi.

    Ciężko mi podać jakieś linki do poprzednich wypowiedzi, bo koncepcje z których korzystam, rozsiane są po różnych wpisach na blogu. Zachęcam Cię do lektury (nie ma tego aż tak dużo) i wyłuskania co ciekawszych kąsków dla siebie.

Skomentuj wpis