Post image for Podsumowanie miesiąca: Grudzień 2009

Podsumowanie miesiąca: Grudzień 2009

Autor: Paweł Kata - Opublikowano: 4 stycznia, 2010 · 8 odpowiedzi

Przez kilka dni zrobi się na blogu nieco dekadencko. Nie tyle chodzi mi w tym o nastrój wpisów, a o czas, w którym się znajdujemy. Jeden rok dobiegł końca, rozpoczął się kolejny. Trzeba podsumować osiągnięcia, sprawdzić wykonanie planu, a potem zastanowić się nad najlepszym wykorzystaniem zasobów w kolejnym roku.

Dziś, ponieważ jest pierwsze w kolejności, podsumowanie grudnia 2009.

Ostatni miesiąc ubiegłego roku był dla mnie dość intensywny. Musiałem maksymalnie wykorzystać fakt, że ustawa, na którą narzekałem w podsumowaniu listopada, wchodzi w życie dopiero z początkiem tego roku. Stworzyłem zatem dwa zupełnie nowe, niezwiązane ze sobą produkty, otwarłem nowego bloga, a także zaplanowałem drogę do poradzenia sobie z problemami, przed którymi zostałem postawiony. A wszystko to (i wiele więcej, ale nie będę zanudzał) w zaledwie trzy tygodnie, żeby na spokojnie cieszyć się świętami i dobrze wejść w nowy rok.

Gdzie jest wola, jest i sposób, hehe…

Pod względem finansowym, grudzień był średniawy. Wprawdzie udało mi się dość dużo odłożyć, ale już teraz wiem, że raczej tylko na chwilę – już niedługo będę musiał znowu sięgnąć po te środki, żeby zapewnić sobie podstawowe potrzeby. Chyba, że wpadnę na jakiś interesujący pomysł, który pozwoli mi w miarę szybko zdobyć dodatkowe pieniądze.

Zatem konkrety… wyniki na koniec grudnia 2009:

  • oszczędności: +23,16%. Udało mi się odzyskać wszystko, co wykorzystałem w listopadzie, z całkiem pokaźną (~1000 pln) nawiązką.
  • zarobki: −16,52%. Spadek nie tak drastyczny, jak myslałem. Głównie dzięki wytężonej pracy. Niestety, od stycznia zrobi się o wiele mniej ciekawie.
  • fundusz awaryjny: +39,24%. Większość „pożyczki” oddana.
  • fundusz inwestycyjny: +3,26%. Nie stawiam ostatnio na inwestycje z powodu planowanego ślubu, a także czekam na ETF’y, więc wzrost malutki.
  • fundusz rozrywkowy: +493,13%. Procentowo dużo, ale kwotowo spokojnie.
  • fundusz planowy: +497,33%. Znaczny wzrost. Ok. 1/6 pieniędzy potrzebnych na wesele już odłożona.
  • poziom oszczędzania: 40%. Uparcie pozostaję przy 40-tu procentach. Motywuje mnie to do bardziej wytężonej pracy i poszukiwania kreatywnych pomysłów na zdobywanie pieniędzy, ale czas pokaże czy nie obniżę tego wskaźnika.

Artykuły opublikowane w grudniu (5):

Przeglądy tygodnia pominąłem. Zainteresowanych odsyłam do odpowiedniego znacznika.

Top 3 blogi, którym zawdzięczam najwięcej odwiedzin:

  • Rentier – Blog Marcina wskoczył na pierwsze miejsce. Podejrzewam, że dzięki wymianie wpisów gościnnych. Nie zmienia to jednak faktu, że szczerze go polecam.
  • Finanse Domowe – Yossarian o finansach. Ciekawe spojrzenie żonatego i dzieciatego “prawie” czterdziestolatka. Niestety, od dwóch miesięcy panuje na nim niepokojąca cisza.
  • Blogi.ifin24.pl – Nowa pozycja w rankingu. Na jej łamach wypowiada się trzech bloggerów, z których najlepiej czyta mi się teksty Leszka Maruszczyka. Warto zajrzeć.

Jak zawsze serdeczne dzięki, Koledzy! :D

Spostrzeżenia odnośnie grudnia:

  • Gdzie jest wola jest i sposób… – grudzień przypomniał mi prawdziwą niesamowitość wydźwięku tych słów.
  • Sytuacje ekstremalne sprawiają, że nagle ma się więcej sił, ochoty i motywacji do działania, niż w przypadku, gdy życie płynie sielsko – anielsko. Szkopuł w tym, że nie do tego przecież się dąży, prawda? Jak zatem pogodzić produktywność lat chudych z życiem tak, jak się tego pragnie w latach grubych?

To tyle, jeżeli chodzi o mnie. A jak Tobie poszło w grudniu?

PS. Najpóźniej pojutrze podsumowanie roku 2009 i plany na 2010. Potem wracam do standardowego trybu publikowania wpisów.

Zobacz też:
  Podobał Ci się wpis? To już teraz zasubskrybuj kanał RSS!

{ 8 odpowiedzi… przeczytaj lub dodaj własny }

Marcin Styczeń 4, 2010 o 8:48 pm

„Sytuacje ekstremalne sprawiają, że nagle ma się więcej sił, ochoty i motywacji do działania, niż w przypadku, gdy życie płynie sielsko – anielsko” – zaobserwowałem u siebie podobną rzecz, z tym, że ja zauważyłem, że czas mija szybko, a „wymarzony milion” nie zbliża się tak łatwo i to wywołało we mnie przede wszystkim wzrost kreatywności.

Szkopuł w tym, że nie do tego przecież się dąży, prawda? Jak zatem pogodzić produktywność lat chudych z życiem tak, jak się tego pragnie w latach grubych? – myślę, że w momencie, kiedy będziesz mógł ze spokojem zrezygnować z pracy, będziesz wiedział, że dotarłeś do tego etapu. Nie będziesz musiał się wtedy stresować co się stanie jak padnie któreś ze źródeł dochodów, bo będziesz miał ich na tyle dużo, że spadek nie zaboli. Do tego będą Cię chronić pieniądze zainwestowane np. w nieruchomości czy akcje. Podstawą zostają też fundusz awaryjny + emerytalny. Myślę, że w takiej sytuacji można się w pełni cieszyć się rentierstwem, ale najpierw trzeba do tego dotrzeć…

Odpowiedz

Cheed Styczeń 5, 2010 o 1:12 pm

Grudzień udany, całkiem niezłe stawki za reklamy, dużo pracy akordowej i jakoś leci. Gorzej było w okresie świątecznym i noworocznym bo wydatków więcej i pracować się nie chce. Do tego przez pierwsze dni stycznia stawki w Adkontekst spadły o 2/3. Prawdopodobnie reklamodawcy zaspali i zapomnieli przedłużyć reklam na nowy rok. Dziś wszystko wróciło do normy.

Pozdr.

Odpowiedz

Paweł Kata Styczeń 5, 2010 o 2:17 pm

Cheed, opłaca się instalować na blogu AdKontekst? Czytałem kiedyś case study z wdrożenia tej platformy i rzekomo zarobki były liche, a reklam mało. Jak to z tym teraz jest?

Marcin, słuszne spostrzeżenie w drugiej części wypowiedzi. Faktycznie, w pewnym momencie to się po prostu stanie i tyle.

Odpowiedz

Cheed Styczeń 5, 2010 o 2:56 pm

Z reklamami jest teraz duuużo lepiej niż jeszcze w maju kiedy rozpoczynałem współpracę. Nie jest to poziom Google Adsense ale coraz rzadziej pojawiają się reklamy tabletek na bóle menstruacyjne.

Co do zarobków to właściwie niewiele się zmieniło od tego wpisu o Adkontekst. Stawki za kliknięcie przy branży finansowej 20-60 groszy. Pracują teraz nad graficznymi reklamami premium, które (zgodnie z zapowiedziami) mają przynosić dochód od złotówki wzwyż. Póki co testują to na branży motoryzacyjnej.

Ogólnie jeśli jesteś zadowolony ze współpracy z Google, nie przeszkadza Ci śmieciowe traktowanie człowieka jako jednostki, nie masz problemów z US to raczej polecam Ci pozostać przy Adsense.

Pozdr.

Odpowiedz

Marcin Styczeń 5, 2010 o 6:46 pm

Cheed – AdKontekst nadrabia kontaktem, ale wątpię, żeby kiedykolwiek zbliżył się do stawek oferowanych przez AdSense z tego powodu, że AdWords to wciąż najlepsze narzędzie marketingowe jeżeli chodzi o reklamy CPC. Google mogłoby popracować także nad supportem dla wydawców, ale myślę, że w końcu to się stanie i wszyscy będą szczęśliwi.

Odpowiedz

kris Styczeń 5, 2010 o 8:27 pm

Pytanie z innej beczki: czy jest możliwość, że w RSS będzie publikowana cała treść postu a nie tylko pierwszych kilka zdań? Zdecydowanie ułatwiłoby to czytanie bloga w czytniku.

Odpowiedz

Paweł Kata Styczeń 5, 2010 o 11:14 pm

Kris, rozważałem taką możliwość, ale ktoś zwąchał okazję na darmowy content do precla i kradł mi bezczelnie treść z bloga. Od tamtej pory niestety zmuszony jestem publikować „ogryzki”. Przykro mi.

Cheed, dzięki za info. Zdziwiony jednak jestem Twoimi złymi doświadczeniami z Google AdSense – mi zawsze kulturalnie zwracali uwagę i dawali czas na wprowadzenie poprawek. Kłopotów z nimi też nie miałem, choć wiem, że w supporcie pracują głównie roboty z szablonami i ciężko uzyskać odpowiedź od człowieka.

Odpowiedz

kris Styczeń 6, 2010 o 1:04 pm

OK, niech będzie; przemęczę się ;) Chociaż wydaje mi się, że równie dobrze można treść ściągnąć bezpośrednio z bloga. Chyba że ktoś miał jakiś skrypt przechwytujący RSSy.

Odpowiedz

Skomentuj

Zasady komentowania w skrócie: nie obrażaj innych, nie prowokuj kłótni, pisz na temat, nie reklamuj niczego, nie używaj słów kluczowych w podpisie. Komentarze łamiące zasady będą moderowane. Szczegóły w Polityce Komentowania.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: