Jak duży pasywny dochód zaspokoi moje potrzeby?
Wiadomo, że każdy pasywny dochód jest dobry - nawet ten najmniejszy. Logiczne również jest to, że im większy pasywny dochód uda się nam uzyskać, tym lepiej. Po co więc marnować czas na zastanawianie się nad odpowiedzią na to pytanie?
Bo musimy mieć cel.
Decydując się na tworzenie finansowej niezależności rozpoczynamy pewien proces, który może trwać nawet kilka lat. W takich przedsięwzięciach najważniejsze jest poczynienie założeń, czyli zastanowienie się nad tym, co chcemy osiągnąć, w jakim czasie i w jaki sposób.
Jest takie amerykańskie (lub angielskie?) przysłowie, które doskonale tłumaczy dlaczego nie wolno pominąć tego kroku:
Failing to plan is planning to fail.
Co w naszym ojczystym języku znaczy:
Porażka w planowaniu to planowanie porażki.
Właśnie dlatego trzeba dokładnie przemyśleć następujące kwestie:
- Jaki pasywny dochód chcę otrzymywać miesięcznie?
- W jakim czasie chcę osiągnąć założony pasywny dochód?
Powyższe dwa pytania pomogą nam wybrać konkretne ścieżki, którymi będziemy kroczyć na drodze do finansowej niezależności. Prosty przykład: nie będziemy inwestować dwustu tysięcy złotych w fundusze wysokiego ryzyka, gdy chcemy mieć dodatkowo 300-400 złotych w portfelu miesięcznie, podobnie jak nie będziemy oczekiwać, że na reklamach umieszczonych w naszym serwisie internetowym “wyciągniemy” co miesiąc 10000 złotych.
Teraz ważna sprawa: gdy tylko ustalisz wielkość pasywnego dochodu i czas, w jakim go wypracujesz - WŁASNORĘCZNIE ZAPISZ SOBIE NA KARTCE SWÓJ CEL RAZEM Z PLANOWANYM TERMINEM WYKONANIA I PRZYKLEJ W WIDOCZNYM MIEJSCU.
Znakomita większość ludzi osiągających sukcesy zawsze zapisuje swoje cele i rzeczy do zrobienia. Codziennie również je przeglądają i wykreślają to, co już osiągnęli. Badania psychologów dowodzą, że skuteczność osiągania celów zapisanych jest aż o 63% większa w stosunku do celów, o których tylko myślimy. Myśli są ulotne, ale kartkę z napisem “Do 36-ego roku życia osiągnę niezależność finansową. Mój pasywny dochód będzie wtedy wynosił 3000 złotych miesięcznie”, przyklejoną na ścianie, do biurka czy nawet na lodówce będziesz widzieć codziennie i codziennie będzie ona przypominała Ci o Twoim celu.
Szczerze Ci radzę: zrób taką kartkę. To nawet nie minuta Twojego czasu, a aż o 63% zwiększasz szansę na osiągnięcie sukcesu w budowaniu finansowej niezależności.
Moje założenia już znasz. A jakie są Twoje?
Popularity: 25% [?]
Zgadza się. Jest to ważne pytanie. Słuchając wypowiedzi ludzi sukcesu, trzeba powiedzieć, że każdy z nich wspomina o tym, że każdego dnia miał przed oczyma swój cel. Podkreślają oni, że początek drogi do tego sukcesu rozpoczyna się od zapisania tego CO chcę osiągnąć. Jak widać bez kartki i ołówka się nie obędzie jeśli chcemy być ludźmi sukcesu. Myślę, że trafny jest tutaj cytat: “Nawet najsilniejszy wiatr nam nie pomoże, jeśli nie wiemy do jakiego portu chcemy dotrzeć…”. Poza tym niewielu ludzi potrafi, jeśli już to robią, odpowiednio planować. A jeśli popełniamy porażkę w planowaniu, to tak jakbyśmy planowali porażkę…