<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Pasywny dochód. Najczęściej zadawane pytania.</title>
	<atom:link href="http://oszczedzanie.net/pasywny-dochod-najczesciej-zadawane-pytania/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://oszczedzanie.net/pasywny-dochod-najczesciej-zadawane-pytania/</link>
	<description>oszczędzanie pieniędzy, inwestycje i inwestowanie, pasywny dochód, finansowa niezależność, zarządzanie czasem itp.</description>
	<lastBuildDate>Fri, 27 Apr 2012 23:39:47 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3</generator>
	<item>
		<title>Autor: Krzysiek</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/pasywny-dochod-najczesciej-zadawane-pytania/comment-page-1/#comment-2208</link>
		<dc:creator>Krzysiek</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 08 Oct 2010 11:23:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/?p=572#comment-2208</guid>
		<description>@Paweł - minął rok od Twojego wpisu. Czy udało Ci się zrealizować sw&#243;j projekt? Zarabiasz na nim tak jak chciałeś? Napisz, jestem bardzo ciekaw.  </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Paweł &#8211; minął rok od Twojego wpisu. Czy udało Ci się zrealizować sw&oacute;j projekt? Zarabiasz na nim tak jak chciałeś? Napisz, jestem bardzo ciekaw.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Arczi</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/pasywny-dochod-najczesciej-zadawane-pytania/comment-page-1/#comment-2149</link>
		<dc:creator>Arczi</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 21 Sep 2010 13:00:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/?p=572#comment-2149</guid>
		<description>Ja się utrzymuję z program&#243;w partnerskich i wcale nie mam tu na myśli, że jestem studentem i mam dzięki temu na fajki i piwo. Dopiero w tym miesiącu odkryłem jednak ku zaskoczeniu, że ktoś może to nazywać pasywnym dochodem. To tak pięknie brzmi. bardzo &quot;catchy&quot;. Prawda jest taka, że trzeba cały czas kombinować i rozwijać wszystko. Nawet ousourcingowanie roboty na innych często się nie sprawdza. Bo dawanie i powtarzanie wytycznych i korygowanie błęd&#243;w po innych zabija wszystkie zalety outsourcingu.  
 
Jedno jest najgorsze w tym wszystkim. &quot;Rentierstwo&quot; i &quot;pasywny doch&#243;d&quot; brzmią jak tandetny chwyt reklamowy. Piękny slogan. Piękna kr&#243;tka definicja, a kiedy się dopytywać to nikt jeszcze z tego nie żyje, tylko do tego zmierza i ciągle kombinuje, a wszystko obwarowane jest mn&#243;stwem zastrzeżeń. Yossarin pięknie to wypunktował. A ci, kt&#243;rych się wskazuje na wzory &quot;że można&quot;, zarabiają faktycznie, ale na pouczaniu innych jak zostać rentierem. </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja się utrzymuję z program&oacute;w partnerskich i wcale nie mam tu na myśli, że jestem studentem i mam dzięki temu na fajki i piwo. Dopiero w tym miesiącu odkryłem jednak ku zaskoczeniu, że ktoś może to nazywać pasywnym dochodem. To tak pięknie brzmi. bardzo &quot;catchy&quot;. Prawda jest taka, że trzeba cały czas kombinować i rozwijać wszystko. Nawet ousourcingowanie roboty na innych często się nie sprawdza. Bo dawanie i powtarzanie wytycznych i korygowanie błęd&oacute;w po innych zabija wszystkie zalety outsourcingu.  </p>
<p>Jedno jest najgorsze w tym wszystkim. &quot;Rentierstwo&quot; i &quot;pasywny doch&oacute;d&quot; brzmią jak tandetny chwyt reklamowy. Piękny slogan. Piękna kr&oacute;tka definicja, a kiedy się dopytywać to nikt jeszcze z tego nie żyje, tylko do tego zmierza i ciągle kombinuje, a wszystko obwarowane jest mn&oacute;stwem zastrzeżeń. Yossarin pięknie to wypunktował. A ci, kt&oacute;rych się wskazuje na wzory &quot;że można&quot;, zarabiają faktycznie, ale na pouczaniu innych jak zostać rentierem.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Leszek Cyfer</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/pasywny-dochod-najczesciej-zadawane-pytania/comment-page-1/#comment-618</link>
		<dc:creator>Leszek Cyfer</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 21 Oct 2009 21:59:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/?p=572#comment-618</guid>
		<description>Jeśli chodzi o Ferrisa, czytam wszystko co napisze na swoim blogu: 
  &lt;a href=&quot;http://www.fourhourworkweek.com/blog&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;http://www.fourhourworkweek.com/blog&lt;/a&gt; 
 
Nawiasem m&#243;wiąc w ostatnim wpisie jest mowa o nowym, rozszerzonym i uaktualnionym wydaniu &quot;4-hour workweek&quot; 
 
Uwielbiam jego podejście - często nietypowy, antyzdroworozsądkowy spos&#243;b jest sposobem najlepszym. 
 
Co do dochodu pasywnego - nie ma nic za darmo, trzeba coś zrobić żeby potem korzystać z efekt&#243;w swojego działania. Pracując na etacie działasz kr&#243;tkoterminowo - za swoje działanie dostajesz jednorazową zapłatę. Osoba kt&#243;ra utworzyła etat otrzymuje zyski z niego długo po jego utworzeniu, ale musi wkładać swoją pracę w to aby ten układ funkcjonował. Można to por&#243;wnać do dziecka popychającego patykiem toczącą się oponę - przestaniesz to w końcu opona się wywr&#243;ci, ale wysiłek włożony w popychanie toczącej opony jest mniejszy niż przy pr&#243;bie pchania leżącej. 
 
Innowacja Tima Ferrisa polega na wynajęciu kogoś do pilnowania etatu - pilnowanie tego kogoś jest jak krzyknięcie od czasu do czasu do drugiego dzieciaka żeby popchał w odpowiednim kierunku, podczas gdy ty siedzisz i czytasz książkę, a potem odpalasz mu kasę z tego co dostaniesz od rodzica za przetransportowanie opony :P 
 
Wiem, dziwny przykład ale chodzi o grę wyobraźni i oderwanie się od rutynowego postrzegania rzeczywistości. Ludzie kt&#243;rzy wyśmiewają passive income (PI) i m&#243;wią że praca na etacie jest lepsza po prostu nie dostrzegają lasu bo drzewa im go zasłaniają. 
 
Żeby m&#243;c skorzystać z PI trzeba umieć zmienić punkt widzenia - dla wielu to zbyt wiele... </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jeśli chodzi o Ferrisa, czytam wszystko co napisze na swoim blogu:<br />
  <a href="http://www.fourhourworkweek.com/blog" rel="nofollow">http://www.fourhourworkweek.com/blog</a> </p>
<p>Nawiasem m&oacute;wiąc w ostatnim wpisie jest mowa o nowym, rozszerzonym i uaktualnionym wydaniu &quot;4-hour workweek&quot; </p>
<p>Uwielbiam jego podejście &#8211; często nietypowy, antyzdroworozsądkowy spos&oacute;b jest sposobem najlepszym. </p>
<p>Co do dochodu pasywnego &#8211; nie ma nic za darmo, trzeba coś zrobić żeby potem korzystać z efekt&oacute;w swojego działania. Pracując na etacie działasz kr&oacute;tkoterminowo &#8211; za swoje działanie dostajesz jednorazową zapłatę. Osoba kt&oacute;ra utworzyła etat otrzymuje zyski z niego długo po jego utworzeniu, ale musi wkładać swoją pracę w to aby ten układ funkcjonował. Można to por&oacute;wnać do dziecka popychającego patykiem toczącą się oponę &#8211; przestaniesz to w końcu opona się wywr&oacute;ci, ale wysiłek włożony w popychanie toczącej opony jest mniejszy niż przy pr&oacute;bie pchania leżącej. </p>
<p>Innowacja Tima Ferrisa polega na wynajęciu kogoś do pilnowania etatu &#8211; pilnowanie tego kogoś jest jak krzyknięcie od czasu do czasu do drugiego dzieciaka żeby popchał w odpowiednim kierunku, podczas gdy ty siedzisz i czytasz książkę, a potem odpalasz mu kasę z tego co dostaniesz od rodzica za przetransportowanie opony :P </p>
<p>Wiem, dziwny przykład ale chodzi o grę wyobraźni i oderwanie się od rutynowego postrzegania rzeczywistości. Ludzie kt&oacute;rzy wyśmiewają passive income (PI) i m&oacute;wią że praca na etacie jest lepsza po prostu nie dostrzegają lasu bo drzewa im go zasłaniają. </p>
<p>Żeby m&oacute;c skorzystać z PI trzeba umieć zmienić punkt widzenia &#8211; dla wielu to zbyt wiele&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: OFE</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/pasywny-dochod-najczesciej-zadawane-pytania/comment-page-1/#comment-617</link>
		<dc:creator>OFE</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 Sep 2009 18:38:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/?p=572#comment-617</guid>
		<description>Witam stałych bywalc&#243;w, 
c&#243;ż za dyskusja, tak to bywa kiedy ścierają się zdania, doświadczenia, przekonania. Ja osobiście dążę do Niezależności Finansowej rozumianej jako zbudowanie/zebranie kapitału pewnej wielkości... może na przykładzie to wyjaśnię. 
 
Dajmy na to ktoś ma 40 lat i aby żyć na swoim dotychczasowym poziomie potrzebuje 100 tys. zł rocznie. Zatem, przy założeniu, że pożyje jeszcze drugie tyle, aby przestać pracować powinien mieć na koncie ok. 2-3 mln zł (trzeci lub czwarty milion, przy założeniu inteligentnego zainwestowania, spokojnie nakapie z odsetek przez te pozostałe 40 lat życia). Czy takie założenia są nierealne? Dla kogoś, kto ma dzisiaj 20-25 lat i wytyczył sobie cel, to raczej fajna zabawa. Jak się uda OK, jak nie trzeba będzie popracować trochę dłużej. Jednak osobiście wolę kogoś kto stawia sobie ambitne cele, kogoś, kto dąży do Finansowej Niezależności, niż ludzi narzekających i negujących niemal wszystkie koncepcje jakie pojawią się na ich drodze. </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam stałych bywalc&oacute;w,<br />
c&oacute;ż za dyskusja, tak to bywa kiedy ścierają się zdania, doświadczenia, przekonania. Ja osobiście dążę do Niezależności Finansowej rozumianej jako zbudowanie/zebranie kapitału pewnej wielkości&#8230; może na przykładzie to wyjaśnię. </p>
<p>Dajmy na to ktoś ma 40 lat i aby żyć na swoim dotychczasowym poziomie potrzebuje 100 tys. zł rocznie. Zatem, przy założeniu, że pożyje jeszcze drugie tyle, aby przestać pracować powinien mieć na koncie ok. 2-3 mln zł (trzeci lub czwarty milion, przy założeniu inteligentnego zainwestowania, spokojnie nakapie z odsetek przez te pozostałe 40 lat życia). Czy takie założenia są nierealne? Dla kogoś, kto ma dzisiaj 20-25 lat i wytyczył sobie cel, to raczej fajna zabawa. Jak się uda OK, jak nie trzeba będzie popracować trochę dłużej. Jednak osobiście wolę kogoś kto stawia sobie ambitne cele, kogoś, kto dąży do Finansowej Niezależności, niż ludzi narzekających i negujących niemal wszystkie koncepcje jakie pojawią się na ich drodze.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: MAS</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/pasywny-dochod-najczesciej-zadawane-pytania/comment-page-1/#comment-616</link>
		<dc:creator>MAS</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 26 Sep 2009 09:20:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/?p=572#comment-616</guid>
		<description>Dopiero niedawno (ok. miesiąc temu) odkryłem blogi dot. niezależności finansowej itp. Ideą &quot;życia bez pracy&quot; jestem opętany od pierwszego dnia pracy w korporacji (a nawet wcześniej bo wiedziałem już na studiach, że pracy generalnie nie polubię;)) ponad 5,5 roku temu. Fajnie jest odkryć, że nie jestem sam z takimi marzeniami, gdyż wszyscy z mojego otoczenia przeważnie pukaja się w czoło i biorą kolejne kredyty.
A jednak podejście ludzi na blogach wydaje mi sie nader optymistyczne, czego szczytem są wykresy typu &quot;teraz mam 1954 zł, za 10 lat milion&quot; czy wpisy &quot;w tym miesiącu zarobiłem 2,86 zł&quot;.
Mój obecny stan posiadania jest obecnie całkiem niezły jak na kogoś przed 30-tką (wszystko zarobiłem sam) - 2 mieszkania (bez kredytów) i 6-cyfrowa kwota na koncie, a pomimo to ciągle nie do końca wierzę w to, że np. za 10 lat będę mógł sobie dać spokój z pracą i żyć z wypracowanych profitów. Mało tego - miałbym znacznie więcej, gdybym 3 lata temu nie zaczął inwestować w fundusze inwestycyjne, na których wtopiłem kilkadziesiąt tys. zł (choć ciągle je trzymam i raczej dokupuję niż się pozbywam:)) więc mój sen zw. z &quot;łatwą kasą&quot; trochę się rozwiał po tym jak otrzeźwiła mnie trochę rzeczywistość.
Moim sposobem na łatwe pieniądze jest praca za granicą (w moim przypadku Norwegia), tyle że w pracy zw. z moim zawodem (inżynier) - to naprawdę dobre i stosunkowo łatwe pieniądze (i można wynegocjować niezłe warunki, typu opłata mieszkania przez pracodawcę, comiesięczne wizyty w Polsce na co najmniej tydzień, gdzie pracodawca płaci za przeloty,  czy taka podstawa jak diety na wyżywienie)
Podziwiam zatem optymizmu i życzę powodzenia:)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dopiero niedawno (ok. miesiąc temu) odkryłem blogi dot. niezależności finansowej itp. Ideą &#8222;życia bez pracy&#8221; jestem opętany od pierwszego dnia pracy w korporacji (a nawet wcześniej bo wiedziałem już na studiach, że pracy generalnie nie polubię;)) ponad 5,5 roku temu. Fajnie jest odkryć, że nie jestem sam z takimi marzeniami, gdyż wszyscy z mojego otoczenia przeważnie pukaja się w czoło i biorą kolejne kredyty.<br />
A jednak podejście ludzi na blogach wydaje mi sie nader optymistyczne, czego szczytem są wykresy typu &#8222;teraz mam 1954 zł, za 10 lat milion&#8221; czy wpisy &#8222;w tym miesiącu zarobiłem 2,86 zł&#8221;.<br />
Mój obecny stan posiadania jest obecnie całkiem niezły jak na kogoś przed 30-tką (wszystko zarobiłem sam) &#8211; 2 mieszkania (bez kredytów) i 6-cyfrowa kwota na koncie, a pomimo to ciągle nie do końca wierzę w to, że np. za 10 lat będę mógł sobie dać spokój z pracą i żyć z wypracowanych profitów. Mało tego &#8211; miałbym znacznie więcej, gdybym 3 lata temu nie zaczął inwestować w fundusze inwestycyjne, na których wtopiłem kilkadziesiąt tys. zł (choć ciągle je trzymam i raczej dokupuję niż się pozbywam:)) więc mój sen zw. z &#8222;łatwą kasą&#8221; trochę się rozwiał po tym jak otrzeźwiła mnie trochę rzeczywistość.<br />
Moim sposobem na łatwe pieniądze jest praca za granicą (w moim przypadku Norwegia), tyle że w pracy zw. z moim zawodem (inżynier) &#8211; to naprawdę dobre i stosunkowo łatwe pieniądze (i można wynegocjować niezłe warunki, typu opłata mieszkania przez pracodawcę, comiesięczne wizyty w Polsce na co najmniej tydzień, gdzie pracodawca płaci za przeloty,  czy taka podstawa jak diety na wyżywienie)<br />
Podziwiam zatem optymizmu i życzę powodzenia:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Garfield</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/pasywny-dochod-najczesciej-zadawane-pytania/comment-page-1/#comment-615</link>
		<dc:creator>Garfield</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 24 Sep 2009 17:34:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/?p=572#comment-615</guid>
		<description>Sorry koledzy za spam w moim wykonaniu ale chyba pierwszy raz rozwinęła się tutaj taka gorąca i zarazem merytoryczna dyskusja, bo mamy różne poglądy, miłą atmosferę ale co najważniejsze ludzi na poziomie, którzy potrafią dyskutować a nie obrzucać się błotem jak na portalach typu Onet czy Interia.

FAQ wyszło fajne, proste i przejrzyste. Co do pasywnego dochodu mam podobne zdanie jak &lt;strong&gt;yossarian&lt;/strong&gt;, tzn. nie neguję ani nie odrzucam ale nie czynił bym go jedynym/jedynymi źródłami dochodu.

Co do prowadzenia własnej firmy to fakt, mój chrzestny ma dobrze prosperującą, niewielką firmę ma spore zyski ale okupione jest to ogromnym stresem i ciężką pracą.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Sorry koledzy za spam w moim wykonaniu ale chyba pierwszy raz rozwinęła się tutaj taka gorąca i zarazem merytoryczna dyskusja, bo mamy różne poglądy, miłą atmosferę ale co najważniejsze ludzi na poziomie, którzy potrafią dyskutować a nie obrzucać się błotem jak na portalach typu Onet czy Interia.</p>
<p>FAQ wyszło fajne, proste i przejrzyste. Co do pasywnego dochodu mam podobne zdanie jak <strong>yossarian</strong>, tzn. nie neguję ani nie odrzucam ale nie czynił bym go jedynym/jedynymi źródłami dochodu.</p>
<p>Co do prowadzenia własnej firmy to fakt, mój chrzestny ma dobrze prosperującą, niewielką firmę ma spore zyski ale okupione jest to ogromnym stresem i ciężką pracą.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Paweł Kata</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/pasywny-dochod-najczesciej-zadawane-pytania/comment-page-1/#comment-614</link>
		<dc:creator>Paweł Kata</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 24 Sep 2009 15:16:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/?p=572#comment-614</guid>
		<description>&lt;strong&gt;Q&lt;/strong&gt;, sam już nie pamiętam, czym Kiyosaki mnie zmotywował - czytałem go z 5-6 lat temu. Pamiętam za to, że to jego książkę z branży finansów osobistych przeczytałem jako pierwszą i od tego się zaczęło moje dążenie do wolności finansowej.

Kwestię zarabiania 30 pln/h pominę. Nie wiem, skąd jesteś i jakie możliwości oferuje Twoja okolica. Nic nie wiem o Twoich znajomych. Nie ma co dyskutować. Skoro znasz takich ludzi, to fajnie. Ja, niestety, jeszcze nie.

A co do firmy, trochę zbyt dosłownie potraktowałeś metaforę skafandra. Być może bierze się to stąd, że, podobnie jak z Yossarianem, różnimy się mentalnie. Masz swoje ukształtowane wzorce postrzegania świata, inne doświadczenia i dlatego teraz piszesz to, co piszesz. Ja mam swoje, inne (co nie znaczy, że lepsze!) wzorce i wiem, że to, o czym piszę jest wykonalne. Szanuję Twoje zdanie i równocześnie nadal obstaję przy swoim.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Q</strong>, sam już nie pamiętam, czym Kiyosaki mnie zmotywował &#8211; czytałem go z 5-6 lat temu. Pamiętam za to, że to jego książkę z branży finansów osobistych przeczytałem jako pierwszą i od tego się zaczęło moje dążenie do wolności finansowej.</p>
<p>Kwestię zarabiania 30 pln/h pominę. Nie wiem, skąd jesteś i jakie możliwości oferuje Twoja okolica. Nic nie wiem o Twoich znajomych. Nie ma co dyskutować. Skoro znasz takich ludzi, to fajnie. Ja, niestety, jeszcze nie.</p>
<p>A co do firmy, trochę zbyt dosłownie potraktowałeś metaforę skafandra. Być może bierze się to stąd, że, podobnie jak z Yossarianem, różnimy się mentalnie. Masz swoje ukształtowane wzorce postrzegania świata, inne doświadczenia i dlatego teraz piszesz to, co piszesz. Ja mam swoje, inne (co nie znaczy, że lepsze!) wzorce i wiem, że to, o czym piszę jest wykonalne. Szanuję Twoje zdanie i równocześnie nadal obstaję przy swoim.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marcin</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/pasywny-dochod-najczesciej-zadawane-pytania/comment-page-1/#comment-613</link>
		<dc:creator>Marcin</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 24 Sep 2009 14:06:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/?p=572#comment-613</guid>
		<description>Q - nie mam ich zapisanych nigdzie. Kilka razy na takie trafiłem.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Q &#8211; nie mam ich zapisanych nigdzie. Kilka razy na takie trafiłem.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Q</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/pasywny-dochod-najczesciej-zadawane-pytania/comment-page-1/#comment-612</link>
		<dc:creator>Q</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 24 Sep 2009 12:45:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/?p=572#comment-612</guid>
		<description>Marcinie, czy mógłbyś proszę podać adresy tych anglojęzycznych blogów?
Pawle, jeśli chodzi o Pana K. to w dalszym ciągu nie rozumiem dlaczego jego książki są polecane przez Ciebie. Co konkretnie &quot;dało Ci kopa&quot;? I dlaczego wierzysz, że marzeniem ludzi bogatych i o tak wysokim stopniu rozwoju osobistego, że rozmawiają z duchami, jest handel obwoźny grami planszowymi, książkami, namawianie ludzi do wstąpienia do Amway&#039;a lub klepanie tych samych formułek na spędach, gdzie kasujesz po kilkaset dolarów od osoby (po cóż skoro nie musisz od nikogo brać pieniędzy, bo Twój pasywny dochód zapewnia Ci bogactwo)?
Co do zarobków, to może Twoi znajomi po prostu się tym nie chwalą? Ewentualnie za dużo czasu spędzasz przed kompem i nie masz czasu na spotkania z ludźmi ;-) Ja pisałem o części swoich znajomych i wcale nie jest to nieliczna grupa. Część z nich zarabiała tyle w czasie studiów (znam 2 osoby, które tyle zarabiały na praktykach studenckich). A 30 zł to nie jest dużo, możesz się o tym przekonać właśnie pracując na etacie w dużych firmach, gdzie każda pierdoła jest fakturowana na min. 30 (ale dolarów) za godzinę, a trochę poważniejsze rzeczy zaczynają się od $100/h - to tak w nawiązaniu do delegowania zadań do podwykonawców. Jeśli nie masz zamiaru sprawdzać tego na etacie, to idź do lekarza - konsultacja to min. 50 zł za 15 minut. Niestety, jeśli chcesz iść do lekarza, który Ci pomoże, to stawka będzie wynosiła 150-200 zł za 15-20 minut. Te 30 zł stopnieje kompletnie, gdy będziesz chciał kupić dom z ogródkiem, żeby Twoje dzieci nie siedziały zamknięte w wynajętej klitce w bloku i żebyś sam nie musiał słuchać każdego ranka pierdzenia sąsiadów.
Jeśli chodzi o Twoją wizję firmy, to widzę tam całkowite pomieszanie z poplątaniem. Po pierwsze jeśli podmiot gospodarczy ma być, jak to ująłeś, &quot;skafandrem&quot; to masz niewiele tanich opcji, np. udziałowiec w Sp. z o.o., komandytariusz w spółce komandytowej lub akcjonariusz w spółce komandytowo-akcyjnej (i to tak pod pewnymi warunkami ograniczającymi Twoje władztwo w przedsiębiorstwie). Jeśli chcesz zarejestrować fakt prowadzenia działalności gospodarczej jako osoba fizyczna, to Twoją firmą będzie imię i nazwisko. O żadnym skafandrze nie może być mowy, będzie wręcz odwrotnie - mnóstwo nowych obowiązków i mniej praw, a przed sąd będzie Cię jeszcze łatwiej zaciągnąć. Nie ma mowy o żadnym samopasie i pasywnym dochodzie, bo musisz być zwarty i gotowy na każde skinienie fiskusa, sądów i egzotycznych urzędów.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Marcinie, czy mógłbyś proszę podać adresy tych anglojęzycznych blogów?<br />
Pawle, jeśli chodzi o Pana K. to w dalszym ciągu nie rozumiem dlaczego jego książki są polecane przez Ciebie. Co konkretnie &#8222;dało Ci kopa&#8221;? I dlaczego wierzysz, że marzeniem ludzi bogatych i o tak wysokim stopniu rozwoju osobistego, że rozmawiają z duchami, jest handel obwoźny grami planszowymi, książkami, namawianie ludzi do wstąpienia do Amway&#8217;a lub klepanie tych samych formułek na spędach, gdzie kasujesz po kilkaset dolarów od osoby (po cóż skoro nie musisz od nikogo brać pieniędzy, bo Twój pasywny dochód zapewnia Ci bogactwo)?<br />
Co do zarobków, to może Twoi znajomi po prostu się tym nie chwalą? Ewentualnie za dużo czasu spędzasz przed kompem i nie masz czasu na spotkania z ludźmi ;-) Ja pisałem o części swoich znajomych i wcale nie jest to nieliczna grupa. Część z nich zarabiała tyle w czasie studiów (znam 2 osoby, które tyle zarabiały na praktykach studenckich). A 30 zł to nie jest dużo, możesz się o tym przekonać właśnie pracując na etacie w dużych firmach, gdzie każda pierdoła jest fakturowana na min. 30 (ale dolarów) za godzinę, a trochę poważniejsze rzeczy zaczynają się od $100/h &#8211; to tak w nawiązaniu do delegowania zadań do podwykonawców. Jeśli nie masz zamiaru sprawdzać tego na etacie, to idź do lekarza &#8211; konsultacja to min. 50 zł za 15 minut. Niestety, jeśli chcesz iść do lekarza, który Ci pomoże, to stawka będzie wynosiła 150-200 zł za 15-20 minut. Te 30 zł stopnieje kompletnie, gdy będziesz chciał kupić dom z ogródkiem, żeby Twoje dzieci nie siedziały zamknięte w wynajętej klitce w bloku i żebyś sam nie musiał słuchać każdego ranka pierdzenia sąsiadów.<br />
Jeśli chodzi o Twoją wizję firmy, to widzę tam całkowite pomieszanie z poplątaniem. Po pierwsze jeśli podmiot gospodarczy ma być, jak to ująłeś, &#8222;skafandrem&#8221; to masz niewiele tanich opcji, np. udziałowiec w Sp. z o.o., komandytariusz w spółce komandytowej lub akcjonariusz w spółce komandytowo-akcyjnej (i to tak pod pewnymi warunkami ograniczającymi Twoje władztwo w przedsiębiorstwie). Jeśli chcesz zarejestrować fakt prowadzenia działalności gospodarczej jako osoba fizyczna, to Twoją firmą będzie imię i nazwisko. O żadnym skafandrze nie może być mowy, będzie wręcz odwrotnie &#8211; mnóstwo nowych obowiązków i mniej praw, a przed sąd będzie Cię jeszcze łatwiej zaciągnąć. Nie ma mowy o żadnym samopasie i pasywnym dochodzie, bo musisz być zwarty i gotowy na każde skinienie fiskusa, sądów i egzotycznych urzędów.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: yossarian</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/pasywny-dochod-najczesciej-zadawane-pytania/comment-page-1/#comment-611</link>
		<dc:creator>yossarian</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 24 Sep 2009 09:57:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/?p=572#comment-611</guid>
		<description>W takim razie czekam niecierpliwie:)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W takim razie czekam niecierpliwie:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

