Podsumowanie: Styczeń 2008

 
Postanowiłem od tego roku publikować swoje mniejsze i większe sukcesy w oszczędzaniu pieniędzy, żeby zmotywować niektórych czytelników i pokazać, że jednak można, nie odmawiając sobie zbyt wielu przyjemności, stawiać kroki na drodze do finansowej niezależności. Nie ukrywam, że koncepcję tę zmałpowałem z blogu The Simple Dollar, którego lekturę polecam znającym język angielski. Swoją drogą jest to całkiem niezły sposób do tego, żeby raz w miesiącu zebrać się i podsumować osiągnięcia lub odnotować ich brak.

Wyniki na koniec stycznia 2008:

  • oszczędności +13,66% - jeśli się nie postaram o dodatkowe źródło dochodu, dynamika wzrostu oszczędności będzie stopniowo spadała, bo nawet wpłacając te same kwoty, będą dodawane do coraz to większej sumy,
  • miesięczny zarobek na odsetkach +4,05 pln - niewiele, prawda, ale od czegoś trzeba zacząć; zresztą, żeby zdobyć tą czwórkę, musiałbym przez godzinę wykładać towar na nocnej zmianie w OBI lub w Castoramie, więc lepiej ją mieć, niż nie mieć.

Długów na szczęście nie mam. Podejrzewam, że niedługo wpędzę się w raty, ale póki co kombinuję, żebym nie musiał.

W tym miesiącu moje zarobki pochodziły głownie ze sprzedaży (a raczej odsprzedaży) kart Magic the Gathering za pośrednictwem Allegro. Strasznie finansochłonne hobby, ale sprawia mi ogromną frajdę, więc trudno mi z niego całkowicie zrezygnować.

Popularity: 26% [?]

Wpisy o podobnej tematyce:

    Podsumowanie: Marzec 2008

0 » odpowiedzi dla wpisu “Podsumowanie: Styczeń 2008”


  1. Brak komentarzy

Skomentuj wpis