<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Oszczędź pieniądze&#8230; rzucając palenie</title>
	<atom:link href="http://oszczedzanie.net/oszczedzaj-pieniadze-rzuc-palenie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://oszczedzanie.net/oszczedzaj-pieniadze-rzuc-palenie/</link>
	<description>oszczędzanie pieniędzy, inwestycje i inwestowanie, pasywny dochód, finansowa niezależność, zarządzanie czasem itp.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 02 Jan 2012 22:58:52 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3</generator>
	<item>
		<title>Autor: siegfried</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/oszczedzaj-pieniadze-rzuc-palenie/comment-page-1/#comment-2441</link>
		<dc:creator>siegfried</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 Feb 2011 10:27:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/2007/07/01/oszczedzaj-pieniadze-rzuc-palenie/#comment-2441</guid>
		<description>ja tam rzucilem bez problemow - zajelo to 2 miesiace ale moglem w tym czasie chodzic na imprezy, pic alkohol itp itd. zero problemow- wiecej u mnie - jak rzucic palenie latwo i przyjemnie </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>ja tam rzucilem bez problemow &#8211; zajelo to 2 miesiace ale moglem w tym czasie chodzic na imprezy, pic alkohol itp itd. zero problemow- wiecej u mnie &#8211; jak rzucic palenie latwo i przyjemnie</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: gma</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/oszczedzaj-pieniadze-rzuc-palenie/comment-page-1/#comment-64</link>
		<dc:creator>gma</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 19 Sep 2007 16:23:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/2007/07/01/oszczedzaj-pieniadze-rzuc-palenie/#comment-64</guid>
		<description>@elek: 
&quot;Żyj szybko, umrzyj młodo&quot; było hasłem przewodnim Jamesa Dean&#039;a. Było, bo od dawna nie żyje... czy lepiej żyć kr&#243;cej i pełną parą? Uważam, że nie. W życiu jest czas na &quot;ustawienie się&quot; i czas na korzystanie z owoc&#243;w pracy. Owszem, obie sytuacje mogą w mniejszym lub większym stopniu na siebie &quot;zachodzić&quot;, nie zmienia to jednak faktu, że aby &quot;mieć frajdę&quot; trzeba wcześniej zdobyć na to środki. 
 
Ja wolę żyć dłużej i korzystać ze wszystkiego, co daje frajdę :-) </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@elek:<br />
&quot;Żyj szybko, umrzyj młodo&quot; było hasłem przewodnim Jamesa Dean&#039;a. Było, bo od dawna nie żyje&#8230; czy lepiej żyć kr&oacute;cej i pełną parą? Uważam, że nie. W życiu jest czas na &quot;ustawienie się&quot; i czas na korzystanie z owoc&oacute;w pracy. Owszem, obie sytuacje mogą w mniejszym lub większym stopniu na siebie &quot;zachodzić&quot;, nie zmienia to jednak faktu, że aby &quot;mieć frajdę&quot; trzeba wcześniej zdobyć na to środki. </p>
<p>Ja wolę żyć dłużej i korzystać ze wszystkiego, co daje frajdę :-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: elek</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/oszczedzaj-pieniadze-rzuc-palenie/comment-page-1/#comment-63</link>
		<dc:creator>elek</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 19 Sep 2007 15:00:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/2007/07/01/oszczedzaj-pieniadze-rzuc-palenie/#comment-63</guid>
		<description>&quot;zakładając, że komfortowe spalenie papierosa zajmuje 5 minut, to typowy palacz dziennie poświęca na to 100 minut, czyli ponad p&#243;łtorej godziny. Miesięcznie przekłada się to na 50 godzin, czyli ponad dwie doby. To AŻ dwie doby, kt&#243;re można wykorzystać w o wiele bardziej produktywny spos&#243;b, niż zatruwanie siebie i (oby nie) os&#243;b postronnych.&quot; 
 
Doskonałe spostrzeżenie. Jestem palaczem ze stażem 15 lat, po kilku podejściach do rzucenia, przede wszystkim zauważyłem że mam znacznie więcej czasu, robie codzinne czynności i wykonuję je szybciej. 
Kasa oczywiscie jest bez znaczenia, ostatnio zamieniałem papierosy na orzeszki pistacjowe (od 30 zł za 1kg), miesciłem ok 0,5 kg dziennie w siebie, więc taniej niż palenie to nie wychodziło. 
Czy zatem nie lepiej żyć kr&#243;cej, a korzystać ze wszystkiego co daje frajdę ? </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&quot;zakładając, że komfortowe spalenie papierosa zajmuje 5 minut, to typowy palacz dziennie poświęca na to 100 minut, czyli ponad p&oacute;łtorej godziny. Miesięcznie przekłada się to na 50 godzin, czyli ponad dwie doby. To AŻ dwie doby, kt&oacute;re można wykorzystać w o wiele bardziej produktywny spos&oacute;b, niż zatruwanie siebie i (oby nie) os&oacute;b postronnych.&quot; </p>
<p>Doskonałe spostrzeżenie. Jestem palaczem ze stażem 15 lat, po kilku podejściach do rzucenia, przede wszystkim zauważyłem że mam znacznie więcej czasu, robie codzinne czynności i wykonuję je szybciej.<br />
Kasa oczywiscie jest bez znaczenia, ostatnio zamieniałem papierosy na orzeszki pistacjowe (od 30 zł za 1kg), miesciłem ok 0,5 kg dziennie w siebie, więc taniej niż palenie to nie wychodziło.<br />
Czy zatem nie lepiej żyć kr&oacute;cej, a korzystać ze wszystkiego co daje frajdę ?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Paweł Kata</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/oszczedzaj-pieniadze-rzuc-palenie/comment-page-1/#comment-62</link>
		<dc:creator>Paweł Kata</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 01 Jul 2007 13:02:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/2007/07/01/oszczedzaj-pieniadze-rzuc-palenie/#comment-62</guid>
		<description>@Rafał: 
Ja to widzę tak... Jeżeli osoba paląca skutecznie rzuciła palenie, to w odniesieniu do okresu, w kt&#243;rym jeszcze &quot;kultywowała&quot; nał&#243;g, ma teraz średnio 150 złotych więcej. To jest 150 złotych, kt&#243;re, &lt;strong&gt;przy zachowaniu pozostałych przyzwyczajeń&lt;/strong&gt; na tym samym poziomie, zostanie jej w portfelu. Teraz to, co zrobi z tymi pieniędzmi, to już jest jej sprawa: może wszystko wydać, może wszystko zaoszczędzić oraz może część wydać i część zaoszczędzić. Faktem jednak jest, że &lt;strong&gt;w odniesieniu do okresu, kiedy paliła&lt;/strong&gt; ma 150 złotych więcej (i jest zdrowsza). Właśnie dlatego IMHO warto liczyć wydatki na palenie papieros&#243;w -- wtedy po prostu ma się świadomość wielkości dodatkowych funduszy. 
 
Om&#243;wionego wyżej odniesienia nie można zastosować u niepalących, więc bezpośrednio nie mogą oni zaoszczędzić na paleniu. Jednak niepalący w niekt&#243;rych sytuacjach mogą oszczędzać pośrednio. Przykładowo: jeżeli małżonka pali, a mąż nie, to ich budżet (o ile sporządzają go wsp&#243;lnie) jest obciążony wydatkiem na kultywowanie nałogu. Zatem pomoc małżonce w rzuceniu palenia odbije się pozytywnie na ich wsp&#243;lnym budżecie i w konsekwencji powstanie wsp&#243;lna oszczędność. 
 
Nie wspomniałem jeszcze o oszczędzeniu czasu... zakładając, że komfortowe spalenie papierosa zajmuje 5 minut, to typowy palacz dziennie poświęca na to 100 minut, czyli ponad p&#243;łtorej godziny. Miesięcznie przekłada się to na 50 godzin, czyli &lt;strong&gt;ponad dwie doby&lt;/strong&gt;. To AŻ dwie doby, kt&#243;re można wykorzystać w o wiele bardziej produktywny spos&#243;b, niż zatruwanie siebie i (oby nie) os&#243;b postronnych. </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Rafał:<br />
Ja to widzę tak&#8230; Jeżeli osoba paląca skutecznie rzuciła palenie, to w odniesieniu do okresu, w kt&oacute;rym jeszcze &quot;kultywowała&quot; nał&oacute;g, ma teraz średnio 150 złotych więcej. To jest 150 złotych, kt&oacute;re, <strong>przy zachowaniu pozostałych przyzwyczajeń</strong> na tym samym poziomie, zostanie jej w portfelu. Teraz to, co zrobi z tymi pieniędzmi, to już jest jej sprawa: może wszystko wydać, może wszystko zaoszczędzić oraz może część wydać i część zaoszczędzić. Faktem jednak jest, że <strong>w odniesieniu do okresu, kiedy paliła</strong> ma 150 złotych więcej (i jest zdrowsza). Właśnie dlatego IMHO warto liczyć wydatki na palenie papieros&oacute;w &#8212; wtedy po prostu ma się świadomość wielkości dodatkowych funduszy. </p>
<p>Om&oacute;wionego wyżej odniesienia nie można zastosować u niepalących, więc bezpośrednio nie mogą oni zaoszczędzić na paleniu. Jednak niepalący w niekt&oacute;rych sytuacjach mogą oszczędzać pośrednio. Przykładowo: jeżeli małżonka pali, a mąż nie, to ich budżet (o ile sporządzają go wsp&oacute;lnie) jest obciążony wydatkiem na kultywowanie nałogu. Zatem pomoc małżonce w rzuceniu palenia odbije się pozytywnie na ich wsp&oacute;lnym budżecie i w konsekwencji powstanie wsp&oacute;lna oszczędność. </p>
<p>Nie wspomniałem jeszcze o oszczędzeniu czasu&#8230; zakładając, że komfortowe spalenie papierosa zajmuje 5 minut, to typowy palacz dziennie poświęca na to 100 minut, czyli ponad p&oacute;łtorej godziny. Miesięcznie przekłada się to na 50 godzin, czyli <strong>ponad dwie doby</strong>. To AŻ dwie doby, kt&oacute;re można wykorzystać w o wiele bardziej produktywny spos&oacute;b, niż zatruwanie siebie i (oby nie) os&oacute;b postronnych.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Rafał / BeSmart</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/oszczedzaj-pieniadze-rzuc-palenie/comment-page-1/#comment-61</link>
		<dc:creator>Rafał / BeSmart</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 01 Jul 2007 09:35:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/2007/07/01/oszczedzaj-pieniadze-rzuc-palenie/#comment-61</guid>
		<description>Ostatnio rozmawiałem z palącą znajomą na temat rzucania (sam nie palę) i doszliśmy do wniosku, że tak naprawdę nie ma co liczyć, ile tych pieniędzy na fajki się wydało. Bo nawet gdyby nie palić, to tych pieniędzy i tak nie będzie - rozejdą się. Zatem *bezwględnie* - tak jak radzisz - trzeba byłoby tę kasę odkładać, może właśnie na funduszu inwestycyjnym. 
 
A tak mniej poważnie, co mają zrobić niepalący? Jak tu zaoszczędzić? :-) </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ostatnio rozmawiałem z palącą znajomą na temat rzucania (sam nie palę) i doszliśmy do wniosku, że tak naprawdę nie ma co liczyć, ile tych pieniędzy na fajki się wydało. Bo nawet gdyby nie palić, to tych pieniędzy i tak nie będzie &#8211; rozejdą się. Zatem *bezwględnie* &#8211; tak jak radzisz &#8211; trzeba byłoby tę kasę odkładać, może właśnie na funduszu inwestycyjnym. </p>
<p>A tak mniej poważnie, co mają zrobić niepalący? Jak tu zaoszczędzić? :-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

