<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Nowe „święto” oszczędzających</title>
	<atom:link href="http://oszczedzanie.net/nowe-%e2%80%9eswieto%e2%80%9d-oszczedzajacych/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://oszczedzanie.net/nowe-%e2%80%9eswieto%e2%80%9d-oszczedzajacych/</link>
	<description>oszczędzanie pieniędzy, inwestycje i inwestowanie, pasywny dochód, finansowa niezależność, zarządzanie czasem itp.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 02 Jan 2012 22:58:52 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3</generator>
	<item>
		<title>Autor: Zdzichu</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/nowe-%e2%80%9eswieto%e2%80%9d-oszczedzajacych/comment-page-1/#comment-701</link>
		<dc:creator>Zdzichu</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 19 Oct 2009 20:44:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/?p=662#comment-701</guid>
		<description>Myślę że ustanowienie nawet dnia w tygodniu bez wydawania to dobry pomysl. Dzięki temu zyskujemy czas (nie idziemy na zakupy) i ćwiczymy samodyscyplinę. 
 
Dodatkowo zaoszczędzone pieniądze proponuję traktować jako jedynie skutek uboczny, choć bardzo ważny. 
 
Jeśli wydajemy na tacę w kościele, można tego wydatku nie brać pod uwagę, pod warunkiem, że tego dnia wydamy tylko na to. </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Myślę że ustanowienie nawet dnia w tygodniu bez wydawania to dobry pomysl. Dzięki temu zyskujemy czas (nie idziemy na zakupy) i ćwiczymy samodyscyplinę. </p>
<p>Dodatkowo zaoszczędzone pieniądze proponuję traktować jako jedynie skutek uboczny, choć bardzo ważny. </p>
<p>Jeśli wydajemy na tacę w kościele, można tego wydatku nie brać pod uwagę, pod warunkiem, że tego dnia wydamy tylko na to.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: grapkulec</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/nowe-%e2%80%9eswieto%e2%80%9d-oszczedzajacych/comment-page-1/#comment-700</link>
		<dc:creator>grapkulec</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 19 Oct 2009 14:56:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/?p=662#comment-700</guid>
		<description>@Magdalena - nie wiem ile to u ciebie jest dużo, ale ja na jedzenie przeznaczam 500 zl. to jest kasa na zakupy obiadowe, posilkowe, kanapki do pracy, platki sniadaniowe, mleko, warzywa, itp. moja dziewczyna rowniez tyle daje do budzetu jedzeniowego, wiec razem wydajemy 1000 zl.  szczerze m&#243;wiąc jeśli mam nie zjeść obiadu, kt&#243;ry będzie mi smakował i chrupać jakieś tektury sojowe albo tym podobne wynalazki bo sa taksze i teoretycznie zdrowsze to dziekuje za takie oszczedzanie. </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Magdalena &#8211; nie wiem ile to u ciebie jest dużo, ale ja na jedzenie przeznaczam 500 zl. to jest kasa na zakupy obiadowe, posilkowe, kanapki do pracy, platki sniadaniowe, mleko, warzywa, itp. moja dziewczyna rowniez tyle daje do budzetu jedzeniowego, wiec razem wydajemy 1000 zl.  szczerze m&oacute;wiąc jeśli mam nie zjeść obiadu, kt&oacute;ry będzie mi smakował i chrupać jakieś tektury sojowe albo tym podobne wynalazki bo sa taksze i teoretycznie zdrowsze to dziekuje za takie oszczedzanie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Agaru</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/nowe-%e2%80%9eswieto%e2%80%9d-oszczedzajacych/comment-page-1/#comment-699</link>
		<dc:creator>Agaru</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 19 Oct 2009 12:30:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/?p=662#comment-699</guid>
		<description>Magdalaena - polecam zagladać na &lt;a href=&quot;http://forum.gazeta.pl/forum/f,20012,Oszczedzamy_.html&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;http://forum.gazeta.pl/forum/f,20012,Oszczedzamy_...&lt;/a&gt; 
Jeden z trik&#243;w, kt&#243;re wyszły, jak zaszłam w ciążę. Mimo, że było lato, nagle okazało się, że wydaje prawie 50% budżetu  na żywność na owoce i warzywa. Naprawdę wychodziła spora kwota. P&#243;źniej złapałam sie na tym, że kupuję je po sklepach i na bazarze, gdzie ceny są zazwyczaj większe niż na &quot;giełdzie&quot;. A obok giełdy przejeżdzałam niemal codziennie i nie korzystałam. Zmieniłam to... 
 
Nadal wydawaję sporo na owoce i warzywa (40-50% budżetu na jedzenie), ale kwotowo o wiele mniej. 
 
Z innych trik&#243;w - warto zainteresować sie  na bazarze &quot;babciami&quot;, sąsiadami na wsi hodującymi zwierzątka, czy uprawiajacymi warzywa i owoce (jak mieszkasz w mieści popytaj znajomych ze wsi). Ja np: mam możliwość kupowania mięsa z indyka i kr&#243;lika od przysłowiowego &quot;chłopa&quot;. Mleko czy inne przetwory są o niebo lepsze i zazwyczaj tańsze od sprawdzonej &quot;babci&quot; na bazarze niż ze sklepu. Oczywiście wszystko kwestia &quot;obczajenia&quot;, popytania wśr&#243;d znajomych itd. 
 
Paweł Kata - sory za off topic ;) 
 
Co do tematu - da się i nie da. Ja nie wydaję co drugi dzień, ale dzień wcześniej, czy chcę, czy nie, kupuję składniki na obiad 2-dniowy ;) Coś jednak jest w tym. Bo jak wejdzie sie do sklepu (nawet z kartką w ręku), zawsze cos się kupi spoza listy. Bo coś nowego, coś innego, może warto spr&#243;bować, a jeszcze to warto uzupełnić i... Coraz mniej mam takich zakup&#243;w, ale szczeg&#243;lnie w dużych centrach handlowych trudno się oprzeć pokusie kupienia jeszcze tego i tego, i tego... </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Magdalaena &#8211; polecam zagladać na <a href="http://forum.gazeta.pl/forum/f,20012,Oszczedzamy_.html" rel="nofollow">http://forum.gazeta.pl/forum/f,20012,Oszczedzamy_&#8230;</a><br />
Jeden z trik&oacute;w, kt&oacute;re wyszły, jak zaszłam w ciążę. Mimo, że było lato, nagle okazało się, że wydaje prawie 50% budżetu  na żywność na owoce i warzywa. Naprawdę wychodziła spora kwota. P&oacute;źniej złapałam sie na tym, że kupuję je po sklepach i na bazarze, gdzie ceny są zazwyczaj większe niż na &quot;giełdzie&quot;. A obok giełdy przejeżdzałam niemal codziennie i nie korzystałam. Zmieniłam to&#8230; </p>
<p>Nadal wydawaję sporo na owoce i warzywa (40-50% budżetu na jedzenie), ale kwotowo o wiele mniej. </p>
<p>Z innych trik&oacute;w &#8211; warto zainteresować sie  na bazarze &quot;babciami&quot;, sąsiadami na wsi hodującymi zwierzątka, czy uprawiajacymi warzywa i owoce (jak mieszkasz w mieści popytaj znajomych ze wsi). Ja np: mam możliwość kupowania mięsa z indyka i kr&oacute;lika od przysłowiowego &quot;chłopa&quot;. Mleko czy inne przetwory są o niebo lepsze i zazwyczaj tańsze od sprawdzonej &quot;babci&quot; na bazarze niż ze sklepu. Oczywiście wszystko kwestia &quot;obczajenia&quot;, popytania wśr&oacute;d znajomych itd. </p>
<p>Paweł Kata &#8211; sory za off topic ;) </p>
<p>Co do tematu &#8211; da się i nie da. Ja nie wydaję co drugi dzień, ale dzień wcześniej, czy chcę, czy nie, kupuję składniki na obiad 2-dniowy ;) Coś jednak jest w tym. Bo jak wejdzie sie do sklepu (nawet z kartką w ręku), zawsze cos się kupi spoza listy. Bo coś nowego, coś innego, może warto spr&oacute;bować, a jeszcze to warto uzupełnić i&#8230; Coraz mniej mam takich zakup&oacute;w, ale szczeg&oacute;lnie w dużych centrach handlowych trudno się oprzeć pokusie kupienia jeszcze tego i tego, i tego&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marcin</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/nowe-%e2%80%9eswieto%e2%80%9d-oszczedzajacych/comment-page-1/#comment-698</link>
		<dc:creator>Marcin</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 19 Oct 2009 10:07:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/?p=662#comment-698</guid>
		<description>Racja, niekt&#243;rym taki dzień na pewno się przyda. Warto zauważyć, że można dzięki temu odnaleźć wsp&#243;łczynnik Davida Bacha  (http://oszczedzanie.net/skad-wziac-pieniadze-do-zaoszczedzenia/). Niekt&#243;rzy codziennie muszą sobie kupić kawę z automatu, z automatu obok Snickersa i każdego dnia opuszcza portfel co najmniej 5 zł. W dniu bez wydawania można zaobserwować (opr&#243;cz zapisywania wydatk&#243;w), jakie wydatki to już zakup odruchowy. </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Racja, niekt&oacute;rym taki dzień na pewno się przyda. Warto zauważyć, że można dzięki temu odnaleźć wsp&oacute;łczynnik Davida Bacha  (<a href="http://oszczedzanie.net/skad-wziac-pieniadze-do-zaoszczedzenia/" rel="nofollow">http://oszczedzanie.net/skad-wziac-pieniadze-do-zaoszczedzenia/</a>). Niekt&oacute;rzy codziennie muszą sobie kupić kawę z automatu, z automatu obok Snickersa i każdego dnia opuszcza portfel co najmniej 5 zł. W dniu bez wydawania można zaobserwować (opr&oacute;cz zapisywania wydatk&oacute;w), jakie wydatki to już zakup odruchowy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Magdalaena</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/nowe-%e2%80%9eswieto%e2%80%9d-oszczedzajacych/comment-page-1/#comment-697</link>
		<dc:creator>Magdalaena</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 18 Oct 2009 21:24:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/?p=662#comment-697</guid>
		<description>@SarahConorm - no właśnie ja się staram jeść zdrowo i  niskokalorycznie (w dodatku jestem na diecie bezglutenowej), gotuję przeważnie w domu, a wydaję strasznie dużo.  Dobra wędlina, warzywa, owoce ... swoje kosztują. 
Szukałam jakichś rad na blogach oszczędnościowych, ale amerykańskie rady nie do końca przystają do naszego rynku  żywności. </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@SarahConorm &#8211; no właśnie ja się staram jeść zdrowo i  niskokalorycznie (w dodatku jestem na diecie bezglutenowej), gotuję przeważnie w domu, a wydaję strasznie dużo.  Dobra wędlina, warzywa, owoce &#8230; swoje kosztują.<br />
Szukałam jakichś rad na blogach oszczędnościowych, ale amerykańskie rady nie do końca przystają do naszego rynku  żywności.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: SarahConor</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/nowe-%e2%80%9eswieto%e2%80%9d-oszczedzajacych/comment-page-1/#comment-696</link>
		<dc:creator>SarahConor</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 18 Oct 2009 18:33:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/?p=662#comment-696</guid>
		<description>Fajny pomysł do diaska! Ja codziennie wydaję na jakiś nap&#243;j ... lub snickersa :D Marne nałogi, tym bardziej, że pracuje w miejscu gdzie mam stały dostęp do takich rzeczy... tak sobie słodzę czas spędzany w moim nudnym sklepiku ;p Fakt , potrzebna jakaś alternatywa! Ale można oszczędzać na nie tylko na &quot;kupowaniu&quot;, co do nawyk&#243;w jednocześnie rachunk&#243;w, to można sobie od czasu do czasu zrobić miły wieczorek przy świecach (oszczędzamy światło) zamiast codziennych kąpieli po brodę(jak ja to kocham^^), to szybki prysznic,prawdę m&#243;wiąc, może tez dużo nie zaoszczedzimy, ale tu chodzi przecież o te nasze &quot;nawyki&quot; takie w sumie niby banalne rzeczy, a jednak często lekceważone, dużo można wymieniać, może ktoś ma inne pomysły?? 
 
 
Magdaleno, ludzie wolą wydawać pieniądze na szybkie jedzenie, nie odzywając się zdrowo, gdyż nie maja czasu przygotować takiego posiłku, a można tanio jeść i oczywiście zdrowo!Bp najzdrowsze jest co co zrobimy sami z produkt&#243;w naturalnych kt&#243;re posiadamy w lodowce, zamrożone owoce , warzywa itp... nie marnować resztek !!! Zamiast soku (w kt&#243;rym aż strach pomyśleć ile cukru) kompocik, zamiast kupować sos do spaghetti samemu zrobić z tego co mamy, przyprawy chodowa c... ;d Ale fakt faktem, zajmuje czas ...no i nie każdy to lubi . </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Fajny pomysł do diaska! Ja codziennie wydaję na jakiś nap&oacute;j &#8230; lub snickersa :D Marne nałogi, tym bardziej, że pracuje w miejscu gdzie mam stały dostęp do takich rzeczy&#8230; tak sobie słodzę czas spędzany w moim nudnym sklepiku ;p Fakt , potrzebna jakaś alternatywa! Ale można oszczędzać na nie tylko na &quot;kupowaniu&quot;, co do nawyk&oacute;w jednocześnie rachunk&oacute;w, to można sobie od czasu do czasu zrobić miły wieczorek przy świecach (oszczędzamy światło) zamiast codziennych kąpieli po brodę(jak ja to kocham^^), to szybki prysznic,prawdę m&oacute;wiąc, może tez dużo nie zaoszczedzimy, ale tu chodzi przecież o te nasze &quot;nawyki&quot; takie w sumie niby banalne rzeczy, a jednak często lekceważone, dużo można wymieniać, może ktoś ma inne pomysły?? </p>
<p>Magdaleno, ludzie wolą wydawać pieniądze na szybkie jedzenie, nie odzywając się zdrowo, gdyż nie maja czasu przygotować takiego posiłku, a można tanio jeść i oczywiście zdrowo!Bp najzdrowsze jest co co zrobimy sami z produkt&oacute;w naturalnych kt&oacute;re posiadamy w lodowce, zamrożone owoce , warzywa itp&#8230; nie marnować resztek !!! Zamiast soku (w kt&oacute;rym aż strach pomyśleć ile cukru) kompocik, zamiast kupować sos do spaghetti samemu zrobić z tego co mamy, przyprawy chodowa c&#8230; ;d Ale fakt faktem, zajmuje czas &#8230;no i nie każdy to lubi .</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Magdalaena</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/nowe-%e2%80%9eswieto%e2%80%9d-oszczedzajacych/comment-page-1/#comment-695</link>
		<dc:creator>Magdalaena</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 17 Oct 2009 21:27:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/?p=662#comment-695</guid>
		<description>Mnie ten pomysł nie przekonuje, a już (jak napisałam u Appfundsa) idiotyczne byłoby niewydawanie w niedzielę, bo niedziela i p&#243;jście do kościoła generuje u mnie stały wydatek w postaci datku na tacę. W dodatku większość moich niedzielnych wydatk&#243;w to właśnie taca i np. czynsz albo abonament za kom&#243;rkę, bo wieczorem mam czas i robię przelewy. 
 
Ale tak na poważnie, to mam wrażenie, że każdy powinien dostosować spos&#243;b oszczędzania do własnych problem&#243;w.  I faktycznie, jeśli ktoś ma problem z takimi impulsowymi, drobnymi wydatkami, to taki dzień niewydawania może uświadomić mu gdzie forsa się rozchodzi. 
 
Ale czemu nikt nie podaje sprytnych sposob&#243;w na zdrowe, niskokaloryczne i tanie (już nie m&#243;wię o bezglutenowym) jedzenie ? Jak widzę, jak mało ludzie wydają na żywność, to aż mnie skręca jak patrzę na m&#243;j budżet :-( </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mnie ten pomysł nie przekonuje, a już (jak napisałam u Appfundsa) idiotyczne byłoby niewydawanie w niedzielę, bo niedziela i p&oacute;jście do kościoła generuje u mnie stały wydatek w postaci datku na tacę. W dodatku większość moich niedzielnych wydatk&oacute;w to właśnie taca i np. czynsz albo abonament za kom&oacute;rkę, bo wieczorem mam czas i robię przelewy. </p>
<p>Ale tak na poważnie, to mam wrażenie, że każdy powinien dostosować spos&oacute;b oszczędzania do własnych problem&oacute;w.  I faktycznie, jeśli ktoś ma problem z takimi impulsowymi, drobnymi wydatkami, to taki dzień niewydawania może uświadomić mu gdzie forsa się rozchodzi. </p>
<p>Ale czemu nikt nie podaje sprytnych sposob&oacute;w na zdrowe, niskokaloryczne i tanie (już nie m&oacute;wię o bezglutenowym) jedzenie ? Jak widzę, jak mało ludzie wydają na żywność, to aż mnie skręca jak patrzę na m&oacute;j budżet :-(</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Paweł Kata</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/nowe-%e2%80%9eswieto%e2%80%9d-oszczedzajacych/comment-page-1/#comment-694</link>
		<dc:creator>Paweł Kata</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 17 Oct 2009 20:42:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/?p=662#comment-694</guid>
		<description>&lt;strong&gt;Łukaszu&lt;/strong&gt;, jeżeli ktoś, kto chce skorzystać z tej porady, zrobi, jak napisałeś, to raczej kiepsko widzę jego finanse osobiste. Inna sprawa to to, że u AppFundsa w komentarzach niekt&#243;rzy właśnie w niedzielę chcą wydawać&#160;pieniądze na relaks ;-) 
 
Odnośnie drugiej części Twojego komentarza, chciałem przypomnieć, że napisałem, że celem dnia bez wydawania pieniędzy jest inne podejście do zwyczaj&#243;w finansowych oraz poszukanie rozwiązań alternatywnych - nie chodzi o to, żeby dzień&#160;wcześniej kupić na zapas lub dzień po cokolwiek sobie odbijać. Kształtujesz dobry nawyk, a nie powiększasz oszczędności (choć jak znam życie nikt nie będzie narzekał, jeżeli jakieś poczyni). 
 
&lt;strong&gt;Aniu&lt;/strong&gt;, cieszę&#160;się, że zauważyłaś nieświadome dni, kiedy nie wydaje się pieniędzy. Mi także takie się&#160;zdarzają, niemniej jednak do swojego nawyku ich nie wliczam. W rezygnacji z wydawania liczy się przede wszystkim premedytacja. </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Łukaszu</strong>, jeżeli ktoś, kto chce skorzystać z tej porady, zrobi, jak napisałeś, to raczej kiepsko widzę jego finanse osobiste. Inna sprawa to to, że u AppFundsa w komentarzach niekt&oacute;rzy właśnie w niedzielę chcą wydawać&nbsp;pieniądze na relaks ;-) </p>
<p>Odnośnie drugiej części Twojego komentarza, chciałem przypomnieć, że napisałem, że celem dnia bez wydawania pieniędzy jest inne podejście do zwyczaj&oacute;w finansowych oraz poszukanie rozwiązań alternatywnych &#8211; nie chodzi o to, żeby dzień&nbsp;wcześniej kupić na zapas lub dzień po cokolwiek sobie odbijać. Kształtujesz dobry nawyk, a nie powiększasz oszczędności (choć jak znam życie nikt nie będzie narzekał, jeżeli jakieś poczyni). </p>
<p><strong>Aniu</strong>, cieszę&nbsp;się, że zauważyłaś nieświadome dni, kiedy nie wydaje się pieniędzy. Mi także takie się&nbsp;zdarzają, niemniej jednak do swojego nawyku ich nie wliczam. W rezygnacji z wydawania liczy się przede wszystkim premedytacja.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ania</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/nowe-%e2%80%9eswieto%e2%80%9d-oszczedzajacych/comment-page-1/#comment-693</link>
		<dc:creator>Ania</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 17 Oct 2009 20:06:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/?p=662#comment-693</guid>
		<description>Paweł, ja czytam oba blogi, chociaż jestem na samym początku mojej drogi świadomego zarządzania finansami. 
Moim zdaniem, pomysł z dniem bez wydatk&#243;w jest bardzo dobry. Mnie zdarza się czasem kilka takich dni w tygodniu, ale zazwyczaj przypadkiem. Jednak uważam, że świadoma rezygnacja, zwłaszcza na początku, jest użyteczna. Można odkryć ile pieniędzy idzie na bzdury i ile pieniędzy wydajemy z przyzwyczajenia, a nie potrzeby. W moim przypadku była to np kawa w drodze do pracy. </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Paweł, ja czytam oba blogi, chociaż jestem na samym początku mojej drogi świadomego zarządzania finansami.<br />
Moim zdaniem, pomysł z dniem bez wydatk&oacute;w jest bardzo dobry. Mnie zdarza się czasem kilka takich dni w tygodniu, ale zazwyczaj przypadkiem. Jednak uważam, że świadoma rezygnacja, zwłaszcza na początku, jest użyteczna. Można odkryć ile pieniędzy idzie na bzdury i ile pieniędzy wydajemy z przyzwyczajenia, a nie potrzeby. W moim przypadku była to np kawa w drodze do pracy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Łukasz</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/nowe-%e2%80%9eswieto%e2%80%9d-oszczedzajacych/comment-page-1/#comment-692</link>
		<dc:creator>Łukasz</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 17 Oct 2009 19:23:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/?p=662#comment-692</guid>
		<description>Można isć na łatwizne i ustanowić sobie taki dzień w niedzielę, zostać w domu i oglądać telewizję. Ciekawe ile os&#243;b tak zrobi :) 
 
Z drugiej stroy wydaje się, że pomysł jest dobry, jednak lepsze jest to, co z niego wynika - kotrola finans&#243;w. Dla zwkłego człowieka jeden dzień postu finansowego będzie oznaczał, żen a drugi dzień wyda dwa razy więcej, żeby sobie ten post wynagrodzić. A chyba nie o to chodzi. </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Można isć na łatwizne i ustanowić sobie taki dzień w niedzielę, zostać w domu i oglądać telewizję. Ciekawe ile os&oacute;b tak zrobi :) </p>
<p>Z drugiej stroy wydaje się, że pomysł jest dobry, jednak lepsze jest to, co z niego wynika &#8211; kotrola finans&oacute;w. Dla zwkłego człowieka jeden dzień postu finansowego będzie oznaczał, żen a drugi dzień wyda dwa razy więcej, żeby sobie ten post wynagrodzić. A chyba nie o to chodzi.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

