Jak zoptymalizowałem swoje lokaty optymalne?

Autorem dzisiejszego wpisu jest Dariusz Tryba, autor wielu serwisów internetowych, w tym Dawka Motywacji oraz Czy to się opłaca?.

Jakiś czas temu, kierując się poradami na tym blogu oraz rankingami w różnych miejscach w sieci, zacząłem korzystać z lokat optymalnych, oferowanych przez Open Finance. Jednak dopiero niedawno uświadomiłem sobie, że dzięki prostemu zabiegowi można znacznie zwiększyć ich osiągi (mam na myśli średnie oprocentowanie).

Być może dla wielu osób mój sposób działania będzie oczywisty, dla mnie jednak na początku nie był, więc uznałem, że warto o nim napisać.

Na wstępie zaznaczam, że nie jestem w żaden sposób powiązany z Open Finance, uważam po prostu, że mają całkiem dobre produkty, a stosowaną przez nich strategię promocyjną można bardzo łatwo wykorzystać na własną korzyść.

Na czym polega ten sposób?

Otóż Open Finance mniej więcej na początku 2011 roku stało się Krainą Wiecznych Promocji. Wcześniej mieli w ofercie standardowy zestaw lokat, z często polecaną w różnych miejscach Lokatą Optymalną, czyli lokatą o codziennej kapitalizacji odsetek, którą można było założyć na okres 3, 6, 12 lub 24 miesięcy.

I oczywiście ta lokata nadal tam jest, jednak od ponad roku praktycznie ciągle pojawiają się przeróżne akcje promocyjne, na przykład:

  • lokata na wyścigi – pula np. 5000 lokat o wysokim oprocentowaniu. Kto pierwszy ten lepszy.
  • lokata wspólna – im więcej osób założy lokatę tym większe jest oprocentowanie
  • lokata im więcej tym lepiej – oprocentowanie lokat zależy od tego, na jaką sumaryczną kwotę zostaną założone
  • lokata świąteczna, wiosenna, majówkowa itp. – któraś z powyższych, tylko o innej nazwie

Tego typu promocje powtarzają się ostatnio non stop. Po wyczerpaniu puli lokat na wyścigi bank powiększa pulę, po upływie czasu na założenie lokat wspólnych bank ten czas przedłuża, a potem znowu przedłuża. Najważniejsze jednak, że to się widocznie sprawdza, więc im więcej tego typu akcji, tym lepiej dla nas.

Promocyjna lokata jest domyślnie zakładana z włączoną opcją przedłużenia po upływie jej czasu. To przedłużenie następuje wówczas według zasad lokaty optymalnej, z reguły 3 lub 6 miesięcznej, której oprocentowanie jest już znacznie niższe (np. 5,8% w promocji, a potem 4,23%). Widocznie liczą na to, że klienci skuszeni wysokim oprocentowaniem założą lokatę, a później pozostawią ją dalej i nie zlikwidują.

I ja również tak robiłem – zakładałem promocyjne lokaty, a następnie przedłużały się automatycznie, stając się lokatami optymalnymi.

Aż pewnego dnia chciałem z dwóch lokat optymalnych zrobić jedną promocyjną, przestawiłem więc je tak, aby nie zostały automatycznie przedłużone, tylko zwrócone na moje konto. Wówczas zauważyłem, że pojawiła się opcja ręcznego przedłużenia. Ponadto przedłużając, można było wybrać dowolną z aktualnie dostępnych lokat, więc również i tę promocyjną!

Wcześniej działałem według dwóch przekonań, które okazały się całkowicie fałszywe. Myślałem mianowicie, że:

  • oferta promocyjna dotyczy tylko nowych lokat
  • lokatę można przedłużyć na warunkach, na jakich została założona

Opcja ręcznego przedłużenia staje się aktywna na dwa tygodnie przed zakoóczeniem lokaty, która nie ma ustawionego automatycznego przedłużania, teraz robię więc tak:

  • zakładam nową lokatę lub przedłużam obecną na promocyjnych warunkach
  • po założeniu lokaty przestawiam ją tak, aby nie była automatycznie przedłużana
  • na dwa tygodnie przed końcem lokaty monitoruję ofertę, licząc na to, że uda się trafić w kolejną promocyjną lokatę (na co szanse ostatnio są bardzo duże)
  • jeżeli nie udaje się ustrzelić lokaty promocyjnej, przedłużam lokatę na warunkach 3-miesięcznej lokaty optymalnej (ale taka sytuacja mi się jeszcze nie zdarzyła)

Dzięki temu można osiągnąś bardzo dobre oprocentowanie, jednocześnie nie zamrażając środków na długi okres (oferty promocyjne są z reguły 2, 3, 4 lub 6 miesięczne).

W ciągu paru tygodni średnie oprocentowanie moich lokat udało mi się tym sposobem zwiększyś z 4,77% do 5,20%. Może się to na pierwszy rzut oka wydawać niedużo, ale przy większych kwotach lub dłuższych okresach zaczyna już byś widoczne.

(Obrazek do wpisu: materiały dostarczone przez Autora)

15 myśli nt. „Jak zoptymalizowałem swoje lokaty optymalne?

  1. Ciekawe. Muszę to sprawdzić bo podobnie jak autor myślałem że przedłużanie działa na zasadzie mniejszego oprocentowania.

  2. Jeśli zwiększasz z 4,77 na 5,2%, to bez zabawy w pilnowanie szukanie można przecież założyć konto oszczędnościowe na 5%, i wówczas jeszcze np. dodatkowo szukać okazji typu lokata na start.

    Swoją drogą, artykuł na pewno zainteresuje osoby które oszczędzały w ten sposób co Ty, pytanie tylko czy ta metoda była przewidziana przez bank a nie reklamowana, czy błąd im się wkradł.

    • 5,2% to wynik średni, ciągle go zwiększam, niektóre lokaty mają 5,97%.

      Wygląda na to, że jest to przewidziane, bo w prospekcie dla lokat promocyjnych jest jawnie napisane, że można wyłączyć opcję automatycznego przedłużania. Raczej liczą na to, że ludzie tego nie będą robić.

    • OF to doradcze ramię Getin Noble Banku, system informatyczny ten sam więc oferta bardzo zbliżona. W tej chwili nie widzę różnic w oprocentowaniu lokat, tylko nazwy mają inne.

  3. Jeśli chodzi o oprocentowanie najkorzystniejszych lokat, to takie zestawienie można znaleźć u mnie na blogu (LINK). Bez problemu znajdziemy lokaty, dające zarobić ponad 6% netto.

    Pozdr.

    • Dzięki za zestawienie, dla mnie kluczową zaletą OF jest to, że pozwala zachować ciągłość dobrego oprocentowania. Nie orientuję się dokładnie w pełnej ofercie lokat różnych banków, ale wiele z nich ma często przeróżne haczyki, czasem trzeba mieć konto, przyjść do oddziału lub po chwilowej promocji dobre oprocentowanie się kończy i nie ma nic sensowego, na co można by przedłużyć. Mój sposób optymalizacji daje mi dobre oprocentowanie przy minimum wysiłku :)

      • Open Online już od pewnego czasu przegrywa jeśli chodzi o ofertę lokat ze swoim klonem Idea Bankiem. Ten drugi, dopiero się rozkręca i żeby udzielać kredytów, musi się wpierw „nachapać” depozytów (wyższa premia dla oszczędzającego). Czasem po prostu warto zainteresować się ofertą konkurencyjnych banków, które jak widać z mojego zestawienia, mogą zapewnić wyższy zysk niż w Openie. To nic nie kosztuje ;-)

        Pozdr.

  4. Jest to tylko troszkę ponad inflację. Czy nie lepiej zainteresować się czymś bardziej dochodowym? Pół roku temu przesiadłem się na „xyz”Gold i jestem bardzo zadowolony, oprocentowanie od 7,5% do 15% (zależy od długości lokaty). Dodatkowo tutaj od zysku nie płaci się podatku.

      • Czy dokładnie z tej listy to nie wiem, tak wiem o tym, że firma „xyz”Gold jest pod lupą KNF i ciągle są jakieś starcia, jednak nie zmienia to faktu, iż oferują wysokie oprocentowanie i działają bezproblemowo. Spawdziłem wielokrotnie i nie miałem problemów. Widze, że na liście są również firmy, które zbierają pieniądze od ludzi po to, aby je później pożyczać, ale to zupełnie inna historia. Na rynku jest wiele alternatyw, ja uważam, że 7,5% do 15% w skali roku to dobry procent obarczony niewielkim ryzykiem. Wiadomo, można wyciągnąć więcej kosztem większego ryzyka.

        • A na czym polega Twoje przekonanie o niewielkim ryzyku działalności takich firm? Na tym, że złoto NA PEWNO będzie ZAWSZE rosło? I dowiedz się dokładnie, czy aby te firmy na pewno nie pożyczają zebranych pieniędzy :)

          Pozdr.

  5. Nowością są też ETF-y http://wlasnefinanse.pl/?p=245. No ale tu już mamy do czynienia z giełdą, także ryzyka i zmienność zupełnie inne. Jest to raczej alternatywa dla funduszy niż dla lokat, ale myślę, że warto zwrócić uwagę, gdyż ten rynek będzie rósł.

  6. Co by nie pisać, to i tak najciekawsza gra odbędzie się po nowym roku. Nie mogę się doczekać, aż po świątecznym szaleństwie banki zaczną kombinować „co by tu wymyślić zamiast lokat antybelkowych”.

    Teraz to już mają niezły orzech do zgryzienia.

    A jak ktoś wyżej napisał, że zysk 15% jest obarczony małym ryzykiem, to chyba pracuje w dziale PR w jakimś TFI.