<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Jak oszczędnie gotować? 12 praktycznych porad.</title>
	<atom:link href="http://oszczedzanie.net/jak-oszczednie-gotowac-12-praktycznych-porad-dla-oszczednych/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://oszczedzanie.net/jak-oszczednie-gotowac-12-praktycznych-porad-dla-oszczednych/</link>
	<description>oszczędzanie pieniędzy, inwestycje i inwestowanie, pasywny dochód, finansowa niezależność, zarządzanie czasem itp.</description>
	<lastBuildDate>Fri, 27 Apr 2012 23:39:47 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3</generator>
	<item>
		<title>Autor: Kornelasty</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/jak-oszczednie-gotowac-12-praktycznych-porad-dla-oszczednych/comment-page-1/#comment-2583</link>
		<dc:creator>Kornelasty</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 31 May 2011 19:41:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/?p=668#comment-2583</guid>
		<description>mam kumpla, kt&#243;ry pracuje w fabryce produkującej pastellę - ta z biedronki to jest dokładnie to samo, z tej samej taśmy, tylko pakowana inaczej... </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>mam kumpla, kt&oacute;ry pracuje w fabryce produkującej pastellę &#8211; ta z biedronki to jest dokładnie to samo, z tej samej taśmy, tylko pakowana inaczej&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: M.D.M.</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/jak-oszczednie-gotowac-12-praktycznych-porad-dla-oszczednych/comment-page-1/#comment-2508</link>
		<dc:creator>M.D.M.</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 17 Apr 2011 21:32:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/?p=668#comment-2508</guid>
		<description>biedronka wcale tania nie jest.Jak wszędzie - coś taniej, coś drożej. A takie oszczędzanie jak wyżej, to ja mam przez całe życie. </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>biedronka wcale tania nie jest.Jak wszędzie &#8211; coś taniej, coś drożej. A takie oszczędzanie jak wyżej, to ja mam przez całe życie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: lisa0280</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/jak-oszczednie-gotowac-12-praktycznych-porad-dla-oszczednych/comment-page-1/#comment-1978</link>
		<dc:creator>lisa0280</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 12 Aug 2010 11:34:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/?p=668#comment-1978</guid>
		<description>wyszła kwota za zakupy. jeśli przekroczyłam budżet- wyrzucam fajerwerki, bez kt&#243;eych mogę się obyć. jeśli mam jeszcze zapas-- dodaję smakołyki. przesyłake mam za darmo, ceny takie jak w osiedlowym sklepiku a dodatkowo zamiast śmigać do sklepu, marnować paliwo, czas na stanie w kolejkach oraz wydać więcej pieniędzy- idziemy z synem na dworek pograć w piłkę albo na rolki.  
a w sobotnie poranki, kiedy czekamy na dostawę, mamy chwilę na ogarnięcie mieszkania:) 
i jeszcze jeden ważny aspekt- nie muszę wszytkiego dźwigać na 3 piętro:) 
 
pozdrawiam </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>wyszła kwota za zakupy. jeśli przekroczyłam budżet- wyrzucam fajerwerki, bez kt&oacute;eych mogę się obyć. jeśli mam jeszcze zapas&#8211; dodaję smakołyki. przesyłake mam za darmo, ceny takie jak w osiedlowym sklepiku a dodatkowo zamiast śmigać do sklepu, marnować paliwo, czas na stanie w kolejkach oraz wydać więcej pieniędzy- idziemy z synem na dworek pograć w piłkę albo na rolki. </p>
<p>a w sobotnie poranki, kiedy czekamy na dostawę, mamy chwilę na ogarnięcie mieszkania:)</p>
<p>i jeszcze jeden ważny aspekt- nie muszę wszytkiego dźwigać na 3 piętro:)</p>
<p>pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: lisa0280</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/jak-oszczednie-gotowac-12-praktycznych-porad-dla-oszczednych/comment-page-1/#comment-1977</link>
		<dc:creator>lisa0280</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 12 Aug 2010 11:30:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/?p=668#comment-1977</guid>
		<description>i jeszcze jako dodatkową opcję oszczędzania polecam zakupy przez internet. ja korzystam ze strony ALMA 24. ustalam sobie limit do wydania, wrzycam interesujęce mnie produkty do koszyka. jak już przejdę przez wszytkie działy- przechodzę do listy zakup&#243;w i sprawdzam jaka wyszł </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>i jeszcze jako dodatkową opcję oszczędzania polecam zakupy przez internet. ja korzystam ze strony ALMA 24. ustalam sobie limit do wydania, wrzycam interesujęce mnie produkty do koszyka. jak już przejdę przez wszytkie działy- przechodzę do listy zakup&oacute;w i sprawdzam jaka wyszł</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: lisa0280</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/jak-oszczednie-gotowac-12-praktycznych-porad-dla-oszczednych/comment-page-1/#comment-1976</link>
		<dc:creator>lisa0280</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 12 Aug 2010 11:26:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/?p=668#comment-1976</guid>
		<description>a ja uważam, że można oszczędzać na jedzeniu i to nie wcale kosztem zdrowia. wręcz przeciwnie- planowanie posiłk&#243;w zapobiega kupowaniu czegoś na ostatnią chwilę (często pizzy, batonik&#243;w albo gotowych p&#243;łprodukt&#243;w).  
ja często gotuję podw&#243;jne porcje, część zamrażam i jak przychodzimy z pracy- mamy gotowy zdrowy i pyszny obiad (przed wyjściem do pracy wyjmuję jedzenie z zamrażarki lub jak zapomnę to ją rozmrażam w mikrofali) 
 
dlatego w zupełności popieram autora :) </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>a ja uważam, że można oszczędzać na jedzeniu i to nie wcale kosztem zdrowia. wręcz przeciwnie- planowanie posiłk&oacute;w zapobiega kupowaniu czegoś na ostatnią chwilę (często pizzy, batonik&oacute;w albo gotowych p&oacute;łprodukt&oacute;w). </p>
<p>ja często gotuję podw&oacute;jne porcje, część zamrażam i jak przychodzimy z pracy- mamy gotowy zdrowy i pyszny obiad (przed wyjściem do pracy wyjmuję jedzenie z zamrażarki lub jak zapomnę to ją rozmrażam w mikrofali)</p>
<p>dlatego w zupełności popieram autora :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: chojraczeyna</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/jak-oszczednie-gotowac-12-praktycznych-porad-dla-oszczednych/comment-page-1/#comment-1148</link>
		<dc:creator>chojraczeyna</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 25 Feb 2010 23:58:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/?p=668#comment-1148</guid>
		<description>Lukasz napisał: &#8220;jestem tym czym jem&#8221;. Jestem jamą ustną? lol Przepraszam, nie mogłam się powstrzymać. Co do oszczędzania na jedzeniu... Wywiązała się tu mała dyskusja na na temat mrożone j żywności. Jestem zdania, że w okresie jesienno- zimowym takie produkty (czyt. gotowe mrożone warzywa- jestem wege) są bardziej wartościowe niż świeże. Mrożone brokuły, fasolka itp. pochodzą ze zbior&#243;w sezonowych, kiedy są najtańsze. Na pewno mają więcej witamin i związk&#243;w min. niż te świeże, leżące na sklepowych p&#243;lkach w grudniu i styczniu. Na tej samej zasadzie w tych miesiącach kupujemy pomidory puszkowe w zastępstwie świeżych (do np. salsy, bo na kanapki te już się nie nadają;)).  Ja robię większe zakupy raz na miesiąc. Kupuję wtedy potężne ilości wody min., napoj&#243;w, ser&#243;w, śmietan (śmietany mają dość kr&#243;tki termin ważności, ale taka po terminie &quot; najlepiej spożyć przed:&quot;, nieotwarta może dłuższą chwilę postać w lod&#243;wce), passat, warzyw w puszkach, mrożonych warzyw, warzyw kt&#243;re można dłużej przechowywać  (marchew, kapusta, ziemniaki, cebula, czosnek, itp.), suchych strączkowych, kasz, ryżu i przypraw. Co tydzień, dwa dokupuję rzeczy, kt&#243;re mają mniejszą wytrzymałość na przechowywanie (inne warzywa, mleko, itp.). W ten spos&#243;b zawsze mam w domu &quot;bazę&quot;. Uwielbiam gotować, pr&#243;bować nowych przepis&#243;w i dzięki bazie zawsze mogę coś &quot;stworzyć&quot;;)  
Co do biedronek, lidl&#243;w i in.- naprawdę lubię sklepy tego typu. Mieszkam obecnie poza Polska i np. w lidlu są warzywa lokalnych producent&#243;w, więc myślę, że niewiele gorsze niż te kupowane na targu.   
Co d promocji... Jestem wege i tu, gdzie mieszkam obecna jest marka Quorn- produkują naprawdę smaczne &quot;substytuty mięsa&quot;. Korzystam z nich nie tylko ze względu na smak, ale i łatwość przygotowania posikłu. Ale wracając do promocji. Paczka kotlet&#243;w a&#039;la filet z kurczaka kosztuje ok. 2 funt&#243;w. Tyle samo &quot;kawałki kurczaka&quot;, idealne do fajity, czy gyrosa. Zawsze kupuję ok. 10 paczek tego i tego i wystarcza mi to na miesiąc. Jednak dzięki promocjom nie musiałam ich kupować przez 2 miesiące, bo jednego pięknego dnia;) okazało się, że w sklepie gdzie robię zakupy przez net kotlety kosztują połowę ceny (1 funt), a w drugim, gdzie wpadam na sporadyczne zakupy osobiście w tym samym czasie o połowę obniżono cenę kawałk&#243;w. W ten spos&#243;b za cenę 20 paczek, kupiłam ich40:) Trochę się rozpisałam, ale chciałam udowodnić, że warto być na bieżąco z promocjami:) 
Podsumowując: na jedzeniu można, a nawet trzeba oszczędzać: 
*śledząc promocje 
*nie marnotrawiąc jedzenia 
*korzystając z lokalnych i sezonowych produkt&#243;w (tu kłania sie ekologia;) 
*nie ulegając reklamie, nie płacąc za markę/metkę 
Ostatni pkt. jest trochę kontrowersyjny, zważywszy że trzeba trochę czasu i pieniędzy poświęcić na odszukanie odpowiednika uznanej firmy, mając na względzie smak, jakość i ilość chemii w produkcie. Według mnie warto:) </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Lukasz napisał: &ldquo;jestem tym czym jem&rdquo;. Jestem jamą ustną? lol Przepraszam, nie mogłam się powstrzymać. Co do oszczędzania na jedzeniu&#8230; Wywiązała się tu mała dyskusja na na temat mrożone j żywności. Jestem zdania, że w okresie jesienno- zimowym takie produkty (czyt. gotowe mrożone warzywa- jestem wege) są bardziej wartościowe niż świeże. Mrożone brokuły, fasolka itp. pochodzą ze zbior&oacute;w sezonowych, kiedy są najtańsze. Na pewno mają więcej witamin i związk&oacute;w min. niż te świeże, leżące na sklepowych p&oacute;lkach w grudniu i styczniu. Na tej samej zasadzie w tych miesiącach kupujemy pomidory puszkowe w zastępstwie świeżych (do np. salsy, bo na kanapki te już się nie nadają;)).  Ja robię większe zakupy raz na miesiąc. Kupuję wtedy potężne ilości wody min., napoj&oacute;w, ser&oacute;w, śmietan (śmietany mają dość kr&oacute;tki termin ważności, ale taka po terminie &quot; najlepiej spożyć przed:&quot;, nieotwarta może dłuższą chwilę postać w lod&oacute;wce), passat, warzyw w puszkach, mrożonych warzyw, warzyw kt&oacute;re można dłużej przechowywać  (marchew, kapusta, ziemniaki, cebula, czosnek, itp.), suchych strączkowych, kasz, ryżu i przypraw. Co tydzień, dwa dokupuję rzeczy, kt&oacute;re mają mniejszą wytrzymałość na przechowywanie (inne warzywa, mleko, itp.). W ten spos&oacute;b zawsze mam w domu &quot;bazę&quot;. Uwielbiam gotować, pr&oacute;bować nowych przepis&oacute;w i dzięki bazie zawsze mogę coś &quot;stworzyć&quot;;) </p>
<p>Co do biedronek, lidl&oacute;w i in.- naprawdę lubię sklepy tego typu. Mieszkam obecnie poza Polska i np. w lidlu są warzywa lokalnych producent&oacute;w, więc myślę, że niewiele gorsze niż te kupowane na targu.  </p>
<p>Co d promocji&#8230; Jestem wege i tu, gdzie mieszkam obecna jest marka Quorn- produkują naprawdę smaczne &quot;substytuty mięsa&quot;. Korzystam z nich nie tylko ze względu na smak, ale i łatwość przygotowania posikłu. Ale wracając do promocji. Paczka kotlet&oacute;w a&#039;la filet z kurczaka kosztuje ok. 2 funt&oacute;w. Tyle samo &quot;kawałki kurczaka&quot;, idealne do fajity, czy gyrosa. Zawsze kupuję ok. 10 paczek tego i tego i wystarcza mi to na miesiąc. Jednak dzięki promocjom nie musiałam ich kupować przez 2 miesiące, bo jednego pięknego dnia;) okazało się, że w sklepie gdzie robię zakupy przez net kotlety kosztują połowę ceny (1 funt), a w drugim, gdzie wpadam na sporadyczne zakupy osobiście w tym samym czasie o połowę obniżono cenę kawałk&oacute;w. W ten spos&oacute;b za cenę 20 paczek, kupiłam ich40:) Trochę się rozpisałam, ale chciałam udowodnić, że warto być na bieżąco z promocjami:)</p>
<p>Podsumowując: na jedzeniu można, a nawet trzeba oszczędzać:</p>
<p>*śledząc promocje</p>
<p>*nie marnotrawiąc jedzenia</p>
<p>*korzystając z lokalnych i sezonowych produkt&oacute;w (tu kłania sie ekologia;)</p>
<p>*nie ulegając reklamie, nie płacąc za markę/metkę</p>
<p>Ostatni pkt. jest trochę kontrowersyjny, zważywszy że trzeba trochę czasu i pieniędzy poświęcić na odszukanie odpowiednika uznanej firmy, mając na względzie smak, jakość i ilość chemii w produkcie. Według mnie warto:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: kryzysowy kucharz</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/jak-oszczednie-gotowac-12-praktycznych-porad-dla-oszczednych/comment-page-1/#comment-1062</link>
		<dc:creator>kryzysowy kucharz</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Feb 2010 09:00:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/?p=668#comment-1062</guid>
		<description>A ja napisałem Kryzysową Książkę Kucharską, w kt&#243;rej zebrałem 150 tanich i prostych przepis&#243;w. W chwili obecnej umieszczam ją w sieci w formie bloga. Oto adres dla zainteresowanych:  &lt;a href=&quot;http://kuchniakryzysowa.blogspot.com/&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;http://kuchniakryzysowa.blogspot.com/&lt;/a&gt; </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A ja napisałem Kryzysową Książkę Kucharską, w kt&oacute;rej zebrałem 150 tanich i prostych przepis&oacute;w. W chwili obecnej umieszczam ją w sieci w formie bloga. Oto adres dla zainteresowanych:<br />
  <a href="http://kuchniakryzysowa.blogspot.com/" rel="nofollow">http://kuchniakryzysowa.blogspot.com/</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Lukasz</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/jak-oszczednie-gotowac-12-praktycznych-porad-dla-oszczednych/comment-page-1/#comment-717</link>
		<dc:creator>Lukasz</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 22 Dec 2009 22:18:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/?p=668#comment-717</guid>
		<description>Popieram @Kurę Domową. Nie ma nic lepszego niż jedzenie przygotowane przez siebie samego z najbardziej podstawowych składnik&#243;w. Wiadomo co w nim jest i że jest świeże. 
 
Jedynym celem jedzenia jest dostarczanie organizmowi substancji potrzebnych do życia i rozwoju. A nie dostarczanie konserwant&#243;w, barwnik&#243;w, słodzik&#243;w, zagęstnik&#243;w i całej &quot;tablicy mendelejewa&quot;. Smak i zapach łatwo oszukać i wykorzystują to producenci. Nie zgadzam się z oszczędzaniem jakościowym. Kupuję najlepsze i najświeższe produkty jakie są, cena pełni rolę drugorzędną. Nie obchodzi mnie marka, zawsze czytam skład. Mrożenie, odgotowywanie, podgrzeanie w mikrofali og&#243;lnie m&#243;wiąc zabija wartości odżywcze. Generalnie m&#243;głbym pisać wiele na temat zdrowego odżywiania ale to nie czas i miejsce. Zasada jest taka &quot;jestem tym czym jem&quot;. Jem dobrze - jestem zdrowy, sprawny, pracuję, zarabiam. Jem  źle - choruję, nie pracuję, zarabiam mniej. Trzeba tu dostrzec drugie dno. Wartościowe jedzenie to inwestycja w nasze zdrowie i życie. 
 
Oszczędzać na jedzeniu można tylko ilościowo. Kupować tyle ile się zje gdy jest świeże i nie marnowanie go. Sam zamrażam resztki albo gotuję je na dzień następny w innej postaci. Ale gotowanie na cały tydzień i zamrażanie nie jest dobre. Pozbawia produkty witamin i innych cennych składnik&#243;w. 
 
I naprawdę proszę nie pisz o wkrawaniu par&#243;wek do zupy. Nazywanie ich &quot;smaczną, mięsną wkładką&quot; świadczy o Twoim braku wiedzy na ich temat. Par&#243;wki to są zmielone odpady, kt&#243;re nie posiadają żadnej wartości odżywczej i nie dają nic opr&#243;cz zapchania żołądka. W og&#243;le odradzam jedzenie par&#243;wek (zmielone ścięgna, sk&#243;ry, tłuszcz, mechanicznie odseparowane mięso) i kupnych pasztet&#243;w (tam jest np. zmielona wieprzowa macica). 
 
Podsumowując, uważam, że tanie jedzenie to mit oszczędzania. Ostatecznie obr&#243;ci się przeciwko Tobie. </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Popieram @Kurę Domową. Nie ma nic lepszego niż jedzenie przygotowane przez siebie samego z najbardziej podstawowych składnik&oacute;w. Wiadomo co w nim jest i że jest świeże. </p>
<p>Jedynym celem jedzenia jest dostarczanie organizmowi substancji potrzebnych do życia i rozwoju. A nie dostarczanie konserwant&oacute;w, barwnik&oacute;w, słodzik&oacute;w, zagęstnik&oacute;w i całej &quot;tablicy mendelejewa&quot;. Smak i zapach łatwo oszukać i wykorzystują to producenci. Nie zgadzam się z oszczędzaniem jakościowym. Kupuję najlepsze i najświeższe produkty jakie są, cena pełni rolę drugorzędną. Nie obchodzi mnie marka, zawsze czytam skład. Mrożenie, odgotowywanie, podgrzeanie w mikrofali og&oacute;lnie m&oacute;wiąc zabija wartości odżywcze. Generalnie m&oacute;głbym pisać wiele na temat zdrowego odżywiania ale to nie czas i miejsce. Zasada jest taka &quot;jestem tym czym jem&quot;. Jem dobrze &#8211; jestem zdrowy, sprawny, pracuję, zarabiam. Jem  źle &#8211; choruję, nie pracuję, zarabiam mniej. Trzeba tu dostrzec drugie dno. Wartościowe jedzenie to inwestycja w nasze zdrowie i życie. </p>
<p>Oszczędzać na jedzeniu można tylko ilościowo. Kupować tyle ile się zje gdy jest świeże i nie marnowanie go. Sam zamrażam resztki albo gotuję je na dzień następny w innej postaci. Ale gotowanie na cały tydzień i zamrażanie nie jest dobre. Pozbawia produkty witamin i innych cennych składnik&oacute;w. </p>
<p>I naprawdę proszę nie pisz o wkrawaniu par&oacute;wek do zupy. Nazywanie ich &quot;smaczną, mięsną wkładką&quot; świadczy o Twoim braku wiedzy na ich temat. Par&oacute;wki to są zmielone odpady, kt&oacute;re nie posiadają żadnej wartości odżywczej i nie dają nic opr&oacute;cz zapchania żołądka. W og&oacute;le odradzam jedzenie par&oacute;wek (zmielone ścięgna, sk&oacute;ry, tłuszcz, mechanicznie odseparowane mięso) i kupnych pasztet&oacute;w (tam jest np. zmielona wieprzowa macica). </p>
<p>Podsumowując, uważam, że tanie jedzenie to mit oszczędzania. Ostatecznie obr&oacute;ci się przeciwko Tobie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Kura Domowa</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/jak-oszczednie-gotowac-12-praktycznych-porad-dla-oszczednych/comment-page-1/#comment-716</link>
		<dc:creator>Kura Domowa</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Dec 2009 23:19:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/?p=668#comment-716</guid>
		<description>Ja staram się oszczędzać na jedzeniu, ale staram się robić to rozsądnie. Nie kupuję prawie wcale wędlin, kupuję w np. makro większe porcje mięsa i porcjuję, zamrażam, a potem robię pieczenie do pieczywka np. Wypiekam sama chleb, po zliczeniu koszt&#243;w energii, wytwarzam kg bochenek z nasionkami, domowego chleba na zakwasie za kwotę około 1,5 zł (nie wliczam pracy własnej:)) Robię pasztety domowe, pasty r&#243;żne do pieczywa. Kupuję warzywa raz w tygodniu na rynku gdzie są rolnicy - czyli producenci. Dużo produkt&#243;w zamrażam, robię gotowane buraczki do zamrażarki, potem mam na szybko, jak gotuję fasolki po bretońsku to zawsze podw&#243;jnie i mrożę, bigos podobnie i kapustkę też. Nie kupuję produkt&#243;w garmażeryjnych, sałatek, sur&#243;wek, pierog&#243;w, kopytek itp. Jak robię pierogi to więcej i mrożę, jak pampuchy to podobnie. Na pięcioosobową rodzinę na samą żywność wydaję około 800 zł czasem mniej jak mam zapasy z poprzedniego miesiąca. </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja staram się oszczędzać na jedzeniu, ale staram się robić to rozsądnie. Nie kupuję prawie wcale wędlin, kupuję w np. makro większe porcje mięsa i porcjuję, zamrażam, a potem robię pieczenie do pieczywka np. Wypiekam sama chleb, po zliczeniu koszt&oacute;w energii, wytwarzam kg bochenek z nasionkami, domowego chleba na zakwasie za kwotę około 1,5 zł (nie wliczam pracy własnej:)) Robię pasztety domowe, pasty r&oacute;żne do pieczywa. Kupuję warzywa raz w tygodniu na rynku gdzie są rolnicy &#8211; czyli producenci. Dużo produkt&oacute;w zamrażam, robię gotowane buraczki do zamrażarki, potem mam na szybko, jak gotuję fasolki po bretońsku to zawsze podw&oacute;jnie i mrożę, bigos podobnie i kapustkę też. Nie kupuję produkt&oacute;w garmażeryjnych, sałatek, sur&oacute;wek, pierog&oacute;w, kopytek itp. Jak robię pierogi to więcej i mrożę, jak pampuchy to podobnie. Na pięcioosobową rodzinę na samą żywność wydaję około 800 zł czasem mniej jak mam zapasy z poprzedniego miesiąca.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Oszczędzanie pieniędzy: Podsumowanie Października 2009 — Oszczędzanie pieniędzy i nie tylko...</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/jak-oszczednie-gotowac-12-praktycznych-porad-dla-oszczednych/comment-page-1/#comment-715</link>
		<dc:creator>Oszczędzanie pieniędzy: Podsumowanie Października 2009 — Oszczędzanie pieniędzy i nie tylko...</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 02 Nov 2009 14:41:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/?p=668#comment-715</guid>
		<description>[...] Jak oszczędnie gotować? 12 praktycznych porad. [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] Jak oszczędnie gotować? 12 praktycznych porad. [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

