<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Dyskusja: dlaczego nie oszczędzamy pieniędzy?</title>
	<atom:link href="http://oszczedzanie.net/dyskusja-dlaczego-nie-oszczedzamy-pieniedzy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://oszczedzanie.net/dyskusja-dlaczego-nie-oszczedzamy-pieniedzy/</link>
	<description>oszczędzanie pieniędzy, inwestycje i inwestowanie, pasywny dochód, finansowa niezależność, zarządzanie czasem itp.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 09 Sep 2010 11:33:11 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Dorota</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/dyskusja-dlaczego-nie-oszczedzamy-pieniedzy/comment-page-1/#comment-132</link>
		<dc:creator>Dorota</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Nov 2009 16:37:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/2008/01/31/dyskusja-dlaczego-nie-oszczedzamy-pieniedzy/#comment-132</guid>
		<description>ludzie nie oszczedzaja: 
bo to nielatwa sztuka i wymaga troche wysilku, 
bo najtrudniejszy pierwszy krok, 
bo im sie wydaje, ze &quot;jakos to bedzie&quot;, 
bo mysla, ze oszczedzanie to funkcja dochodow...(nic bardziej mylnego,  oszczedzanie to funkcja ograniczenia zbednych wydatkow) 
 
no i cos jest w tym zastaw sie a postaw oraz przygladaniu sie sasiadom. sporo naszych zakupow dokonywanych jest wlasnie pod takim wpływem. przyklad z wlasnego podworka - auto mam moze nienowe, ale sprawne, w utrzymaniu raczej niedrogie, tyle co zaleje do baku, ubezpiecze raz w roku i inne takie drobiazgi, zmotoryzowani wiedza. od dluzszego czasu myslalam jednak nad jego zmiana na &quot;lepsze&quot; - nowsze, wieksze -  ja sobie tlumacze bezpieczniejsze. wyleczylam sie jednak z tego pragnienia tlumaczac sobie to &quot;lepsze&quot; na drozsze - drozsze w zakupie, drozsze w utrzymnaiu, z drozszym ubezpieczeniem, z obowiazkiem dokupienia do nowszego auta wszystkich tych dodatkow pt. opony zimowe, etc. i tak nie mam juz dluzej cisnienia na zmiane auta. w koncu to co mam jest przeciez w dobre. </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>ludzie nie oszczedzaja:<br />
bo to nielatwa sztuka i wymaga troche wysilku,<br />
bo najtrudniejszy pierwszy krok,<br />
bo im sie wydaje, ze &quot;jakos to bedzie&quot;,<br />
bo mysla, ze oszczedzanie to funkcja dochodow&#8230;(nic bardziej mylnego,  oszczedzanie to funkcja ograniczenia zbednych wydatkow) </p>
<p>no i cos jest w tym zastaw sie a postaw oraz przygladaniu sie sasiadom. sporo naszych zakupow dokonywanych jest wlasnie pod takim wpływem. przyklad z wlasnego podworka &#8211; auto mam moze nienowe, ale sprawne, w utrzymaniu raczej niedrogie, tyle co zaleje do baku, ubezpiecze raz w roku i inne takie drobiazgi, zmotoryzowani wiedza. od dluzszego czasu myslalam jednak nad jego zmiana na &quot;lepsze&quot; &#8211; nowsze, wieksze &#8211;  ja sobie tlumacze bezpieczniejsze. wyleczylam sie jednak z tego pragnienia tlumaczac sobie to &quot;lepsze&quot; na drozsze &#8211; drozsze w zakupie, drozsze w utrzymnaiu, z drozszym ubezpieczeniem, z obowiazkiem dokupienia do nowszego auta wszystkich tych dodatkow pt. opony zimowe, etc. i tak nie mam juz dluzej cisnienia na zmiane auta. w koncu to co mam jest przeciez w dobre.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: asia27</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/dyskusja-dlaczego-nie-oszczedzamy-pieniedzy/comment-page-1/#comment-130</link>
		<dc:creator>asia27</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 13 Feb 2009 11:14:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/2008/01/31/dyskusja-dlaczego-nie-oszczedzamy-pieniedzy/#comment-130</guid>
		<description>skorzystam, jak przeczyta, dam znać czy pomogło:) 
a tak w og&#243;le zaraziłeś mnie ideą oszczędzania-dotąd wydawało mi się, że żyję oszczędnie, ale gdy przeanlizowałam choćby ostatni rok, to mogłam zaoszczędzić lekko 20 tys., a co tu ukrywać-przepuściliśmy je- niby na szczytne cele-meble,tv itp.ale teraz już wiem, że większe wydatki trzeba planować i postanowiłam całkowicie zmienić strukturę swoich finans&#243;w. 
 
od początku roku prowadzę budżet i powiem każdemu- to naprawdę pozwala zapanować nad swoim portfelem. 
 
reklamuję twoją stronę wśr&#243;d rodziny, znajomoych-licze na coraz to nowe wątki! </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>skorzystam, jak przeczyta, dam znać czy pomogło:)<br />
a tak w og&oacute;le zaraziłeś mnie ideą oszczędzania-dotąd wydawało mi się, że żyję oszczędnie, ale gdy przeanlizowałam choćby ostatni rok, to mogłam zaoszczędzić lekko 20 tys., a co tu ukrywać-przepuściliśmy je- niby na szczytne cele-meble,tv itp.ale teraz już wiem, że większe wydatki trzeba planować i postanowiłam całkowicie zmienić strukturę swoich finans&oacute;w. </p>
<p>od początku roku prowadzę budżet i powiem każdemu- to naprawdę pozwala zapanować nad swoim portfelem. </p>
<p>reklamuję twoją stronę wśr&oacute;d rodziny, znajomoych-licze na coraz to nowe wątki!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Paweł Kata</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/dyskusja-dlaczego-nie-oszczedzamy-pieniedzy/comment-page-1/#comment-129</link>
		<dc:creator>Paweł Kata</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Feb 2009 10:08:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/2008/01/31/dyskusja-dlaczego-nie-oszczedzamy-pieniedzy/#comment-129</guid>
		<description>&lt;strong&gt;Asiu27&lt;/strong&gt;, sprawa jest o tyle trudna, że jeżeli mężczyzna sam nie widział i nie widzi konieczności oszczędzania, to trudno będzie w nim taki nawyk wyrobić. Zamiast tego zachęcam Cię, do uświadomienia mu, że jest to jedna z najprostszych dróg do finansowej niezależności i spokoju związanego z pieniędzmi. Jak to zrobić? Podsuń mu kilka książek do przeczytania (choćby Bogatego Ojca), daj trochę czasu do namysłu, a potem szczerze porozmawiaj i ustalcie wspólne plany. Powinno pomóc :-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Asiu27</strong>, sprawa jest o tyle trudna, że jeżeli mężczyzna sam nie widział i nie widzi konieczności oszczędzania, to trudno będzie w nim taki nawyk wyrobić. Zamiast tego zachęcam Cię, do uświadomienia mu, że jest to jedna z najprostszych dróg do finansowej niezależności i spokoju związanego z pieniędzmi. Jak to zrobić? Podsuń mu kilka książek do przeczytania (choćby Bogatego Ojca), daj trochę czasu do namysłu, a potem szczerze porozmawiaj i ustalcie wspólne plany. Powinno pomóc :-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: asia27</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/dyskusja-dlaczego-nie-oszczedzamy-pieniedzy/comment-page-1/#comment-128</link>
		<dc:creator>asia27</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 Feb 2009 13:51:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/2008/01/31/dyskusja-dlaczego-nie-oszczedzamy-pieniedzy/#comment-128</guid>
		<description>co do kwestii żony- ja akurat mam problem z mężem. zarabia ode mnie mniej, ale wydaje zdecydowanie więcej. Gł&#243;wnie na bzdury- soczki, batoniki, gazetki. 
 
Myślałam,że wywalczę temat,robiąc kanapki do pracy, ale to połowiczny sukces.Problem jest z mentalnością.Mężczyźni, może macie jakieś rady, kt&#243;re przekonają męża, że oszczędzanie jest niezbędne do funkcjonowania rodziny:) </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>co do kwestii żony- ja akurat mam problem z mężem. zarabia ode mnie mniej, ale wydaje zdecydowanie więcej. Gł&oacute;wnie na bzdury- soczki, batoniki, gazetki. </p>
<p>Myślałam,że wywalczę temat,robiąc kanapki do pracy, ale to połowiczny sukces.Problem jest z mentalnością.Mężczyźni, może macie jakieś rady, kt&oacute;re przekonają męża, że oszczędzanie jest niezbędne do funkcjonowania rodziny:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: AVsoft Ltd.</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/dyskusja-dlaczego-nie-oszczedzamy-pieniedzy/comment-page-1/#comment-127</link>
		<dc:creator>AVsoft Ltd.</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 24 Feb 2008 20:16:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/2008/01/31/dyskusja-dlaczego-nie-oszczedzamy-pieniedzy/#comment-127</guid>
		<description>Prawda jest straszna. Ja już w sumie &quot;tego nie mam&quot;, a na takich ludzi, kt&#243;rzy wydają w ten spos&#243;b patrzę i myślę, że chwała im, bo napędzają gospodarkę. A w tym czasie ja mogę zamiast myśleć &quot;jak to kupić?&quot; myśleć &quot;jak by się wzbogacić?&quot; ;-) </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Prawda jest straszna. Ja już w sumie &quot;tego nie mam&quot;, a na takich ludzi, kt&oacute;rzy wydają w ten spos&oacute;b patrzę i myślę, że chwała im, bo napędzają gospodarkę. A w tym czasie ja mogę zamiast myśleć &quot;jak to kupić?&quot; myśleć &quot;jak by się wzbogacić?&quot; ;-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: stefek</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/dyskusja-dlaczego-nie-oszczedzamy-pieniedzy/comment-page-1/#comment-125</link>
		<dc:creator>stefek</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 12 Feb 2008 13:16:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/2008/01/31/dyskusja-dlaczego-nie-oszczedzamy-pieniedzy/#comment-125</guid>
		<description>rozmowy już przeprowadzałem .. wielokrotnie.. :) źle to się zazwyczaj kończyło .. 
gdyby chociaż pracowała to trwoniła by tylko swoje pieniądze .. ja ze swoich byłbym w stanie zrobić spore oszczędności 
w przypadku mojej żony doskonale sprawdza się to powiedzenie .. że kto nie utrzyma się za tysiąc nie utrzyma się i za pięć tysięcy. Kilka ostatnich podwyżek zostało zupełnie roztrwonionych. Zarabiam dwukrotnie więcej niż przed rokiem a i tak nie mogę nic zaoszczędzić - a mam ku temu świetne warunki .. absolutny brak kredyt&#243;w - własne mieszkanie, prawie nowy samoch&#243;d.. czyli wydatk&#243;w w perspektywie żadnych. 
 
Ja oszczędności nauczyłem się gdy żyłem samodzielnie.. za głodową pensje.. było fajnie.. zakup piwa był zaplanowany w budżecie. Moja żona nigdy nie była samodzielna i zawsze była wspierana finansowo przez rodzic&#243;w i to chyba przyczyna wszystkiego. </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>rozmowy już przeprowadzałem .. wielokrotnie.. :) źle to się zazwyczaj kończyło ..<br />
gdyby chociaż pracowała to trwoniła by tylko swoje pieniądze .. ja ze swoich byłbym w stanie zrobić spore oszczędności<br />
w przypadku mojej żony doskonale sprawdza się to powiedzenie .. że kto nie utrzyma się za tysiąc nie utrzyma się i za pięć tysięcy. Kilka ostatnich podwyżek zostało zupełnie roztrwonionych. Zarabiam dwukrotnie więcej niż przed rokiem a i tak nie mogę nic zaoszczędzić &#8211; a mam ku temu świetne warunki .. absolutny brak kredyt&oacute;w &#8211; własne mieszkanie, prawie nowy samoch&oacute;d.. czyli wydatk&oacute;w w perspektywie żadnych. </p>
<p>Ja oszczędności nauczyłem się gdy żyłem samodzielnie.. za głodową pensje.. było fajnie.. zakup piwa był zaplanowany w budżecie. Moja żona nigdy nie była samodzielna i zawsze była wspierana finansowo przez rodzic&oacute;w i to chyba przyczyna wszystkiego.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: gma</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/dyskusja-dlaczego-nie-oszczedzamy-pieniedzy/comment-page-1/#comment-126</link>
		<dc:creator>gma</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 12 Feb 2008 12:29:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/2008/01/31/dyskusja-dlaczego-nie-oszczedzamy-pieniedzy/#comment-126</guid>
		<description>@stefek:
No to pozostaje Ci opcja druga, która niestety wydaje się wręcz koniecznością, skoro Twoja małżonka nie pracuje. Wyobraź sobie, że tracisz pracę i co wtedy? Na żonę nie można liczyć, a kasy na koncie praktycznie nie ma... czas na męską decyzję i konkretne działania. Teraz narzeka i marudzi o pieniądze... gdy ich nie będzie - też pewnie będzie narzekała. Musisz wziąć sprawy w swoje ręce, póki możesz.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@stefek:<br />
No to pozostaje Ci opcja druga, która niestety wydaje się wręcz koniecznością, skoro Twoja małżonka nie pracuje. Wyobraź sobie, że tracisz pracę i co wtedy? Na żonę nie można liczyć, a kasy na koncie praktycznie nie ma&#8230; czas na męską decyzję i konkretne działania. Teraz narzeka i marudzi o pieniądze&#8230; gdy ich nie będzie &#8211; też pewnie będzie narzekała. Musisz wziąć sprawy w swoje ręce, póki możesz.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: gma</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/dyskusja-dlaczego-nie-oszczedzamy-pieniedzy/comment-page-1/#comment-124</link>
		<dc:creator>gma</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 11 Feb 2008 14:43:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/2008/01/31/dyskusja-dlaczego-nie-oszczedzamy-pieniedzy/#comment-124</guid>
		<description>@stefek: 
Widzę dwa rozwiązania: 
1) Szczera rozmowa z żoną na temat finans&#243;w. Do tego ustalenie wsp&#243;lnych plan&#243;w finansowych, budżet&#243;w na każdy miesiąc, a nawet om&#243;wienie takich kwestii jak wydatki na żywność, kosmetyki, ubrania itp. 
2) Jeżeli (1) nie poskutkuje (a powinno), można sprawę rozwiązać nieco konkretniejszym sposobem: własne konto oszczędnościowe, do kt&#243;rego nie ma karty i do kt&#243;rego żona nie będzie miała dostępu (nawet jako wsp&#243;łmałżonka), na kt&#243;rym pieniądze odkładane byłyby zgodnie z zasadą &quot;najpierw płać sobie&quot;. Oczywiście pieniądze gromadzone na tym koncie byłyby &quot;święte&quot;, czyli przeznaczone na konkretny cel, np. finansową niezależność czy p&#243;źniejsze inwestycje. 
 
Mam jednak nadzieję, że rozmowa wystarczy :-) 
Daj znać, jak poszło. </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@stefek:<br />
Widzę dwa rozwiązania:<br />
1) Szczera rozmowa z żoną na temat finans&oacute;w. Do tego ustalenie wsp&oacute;lnych plan&oacute;w finansowych, budżet&oacute;w na każdy miesiąc, a nawet om&oacute;wienie takich kwestii jak wydatki na żywność, kosmetyki, ubrania itp.<br />
2) Jeżeli (1) nie poskutkuje (a powinno), można sprawę rozwiązać nieco konkretniejszym sposobem: własne konto oszczędnościowe, do kt&oacute;rego nie ma karty i do kt&oacute;rego żona nie będzie miała dostępu (nawet jako wsp&oacute;łmałżonka), na kt&oacute;rym pieniądze odkładane byłyby zgodnie z zasadą &quot;najpierw płać sobie&quot;. Oczywiście pieniądze gromadzone na tym koncie byłyby &quot;święte&quot;, czyli przeznaczone na konkretny cel, np. finansową niezależność czy p&oacute;źniejsze inwestycje. </p>
<p>Mam jednak nadzieję, że rozmowa wystarczy :-)<br />
Daj znać, jak poszło.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: stefek</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/dyskusja-dlaczego-nie-oszczedzamy-pieniedzy/comment-page-1/#comment-123</link>
		<dc:creator>stefek</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 11 Feb 2008 09:36:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/2008/01/31/dyskusja-dlaczego-nie-oszczedzamy-pieniedzy/#comment-123</guid>
		<description>moim najwiekszym i stałym wydatkiem to moja żona...
jestem z natury oszczędny ale każdą moją oszczędność roztwonić jest w stanie żona..

i jak tu oszczędzać</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>moim najwiekszym i stałym wydatkiem to moja żona&#8230;<br />
jestem z natury oszczędny ale każdą moją oszczędność roztwonić jest w stanie żona..</p>
<p>i jak tu oszczędzać</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: gma</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/dyskusja-dlaczego-nie-oszczedzamy-pieniedzy/comment-page-1/#comment-122</link>
		<dc:creator>gma</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 07 Feb 2008 15:37:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/2008/01/31/dyskusja-dlaczego-nie-oszczedzamy-pieniedzy/#comment-122</guid>
		<description>Kurcze, Panowie... przecież świadomość tego, czego nie powinno się robić, to już połowa sukcesu! Teraz wystarczy tylko... nie zastawiać się ;-) 
 
Ja, przykładowo, mam gdzieś, co ma sąsiad. Stać go? To niech ma. Na zdrowie i niech mu dobrze służy. Jestem zwolennikiem świadomego kupowania, o czym zresztą &lt;a href=&quot;http://oszczedzanie.net/2007/09/18/kontroluj-wydawanie-impulsywne/&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;wspominałem na blogu&lt;/a&gt;. </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kurcze, Panowie&#8230; przecież świadomość tego, czego nie powinno się robić, to już połowa sukcesu! Teraz wystarczy tylko&#8230; nie zastawiać się ;-) </p>
<p>Ja, przykładowo, mam gdzieś, co ma sąsiad. Stać go? To niech ma. Na zdrowie i niech mu dobrze służy. Jestem zwolennikiem świadomego kupowania, o czym zresztą <a href="http://oszczedzanie.net/2007/09/18/kontroluj-wydawanie-impulsywne/" rel="nofollow">wspominałem na blogu</a>.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
