Dyskusja: Czy warto kupować na zapas?

 
Od dziś, niedziela na Oszczędzaniu będzie dniem dyskusji na różnorakie tematy związane z pieniędzmi, inwestowaniem, finansową niezależnością, pasywnym dochodem, organizacją czasu itp. Gorąco zapraszam do włączenia się w dyskusję — zapoznając się z różnymi punktami widzenia możemy sobie tylko pomóc :-)

Nieraz zdarzają się promocje i wyprzedaże, na których oferuje się zakup większej ilości produktu po konkurencyjnej cenie (w przeliczeniu na jednostkę). Korzystając z takiej okazji z jednej strony oszczędza się pieniądze, bo przecież i tak kupiłoby się ponownie np. papier toaletowy czy cukier, ale z drugiej strony wydane na zapas pieniądze mogą być przecież potrzebne na inne, niezapowiedziane wydatki. Powstaje również kwestia przechowywania nadmiaru dóbr…

Jak uważacie… czy warto kupować na zapas? Jeżeli tak, to co i w jakim okresie? Jeżeli nie, to dlaczego… zapraszam do dyskusji :-)

Popularity: 20% [?]

Wpisy o podobnej tematyce:

    Dyskusja: dlaczego nie oszczędzamy pieniędzy?
    Praktyczne porady w oszczędzaniu pieniędzy #1
    Witaj na Oszczędzanie.net!
    Zakupy według priorytetów
    Subkonto - wygodne oszczędzanie pieniędzy

2 » odpowiedzi dla wpisu “Dyskusja: Czy warto kupować na zapas?”


  1. 1 System lojalnościowy

    Myśle, że jak zwykle to zależy.
    Zależy jak duży jest to zapas.
    Czy kupujesz produkt na miesiać,
    a promocja oferuje Ci ilość wystarczającą na rok
    czy na 2 miesiące.

    Rożnie jest też z trwałością (żywność) i modą (ubrania)
    ale to już temat na inny wątek…

  2. 2 Krzysztof Lis

    Najważniejsza rzecz to trwałość produktu. Jeśli trwałość jego jest wystarczająca, by zużyć go w całości przed upływem terminu, można o tym pomyśleć. Można też kupić coś na spółkę z sąsiadami, itd.
    Druga sprawa, to pytanie, czy warto pojechać do jakiegoś sklepu specjalnie po to, by coś w promocji kupić. Być może koszt dojazdu do sklepu będzie większy niż ewentualne oszczędności?
    No i sam nie wiem, czy faktycznie kupienie czegoś w promocji “więcej za mniej” nie spowoduje, że zużyjemy to szybciej, niż byśmy kupowali normalnie.

    Bez wahania kupuję tylko olej roślinny w dużych ilościach, bo leję go do baku swojego volkswagena. ;)

Skomentuj wpis