Nieraz zdarzają się promocje i wyprzedaże, na których oferuje się zakup większej ilości produktu po konkurencyjnej cenie (w przeliczeniu na jednostkę). Korzystając z takiej okazji z jednej strony oszczędza się pieniądze, bo przecież i tak kupiłoby się ponownie np. papier toaletowy czy cukier, ale z drugiej strony wydane na zapas pieniądze mogą być przecież potrzebne na inne, niezapowiedziane wydatki. Powstaje również kwestia przechowywania nadmiaru dóbr…
Jak uważacie… czy warto kupować na zapas? Jeżeli tak, to co i w jakim okresie? Jeżeli nie, to dlaczego… zapraszam do dyskusji :-)
Popularity: 20% [?]
Myśle, że jak zwykle to zależy.
Zależy jak duży jest to zapas.
Czy kupujesz produkt na miesiać,
a promocja oferuje Ci ilość wystarczającą na rok
czy na 2 miesiące.
Rożnie jest też z trwałością (żywność) i modą (ubrania)
ale to już temat na inny wątek…
Najważniejsza rzecz to trwałość produktu. Jeśli trwałość jego jest wystarczająca, by zużyć go w całości przed upływem terminu, można o tym pomyśleć. Można też kupić coś na spółkę z sąsiadami, itd.
Druga sprawa, to pytanie, czy warto pojechać do jakiegoś sklepu specjalnie po to, by coś w promocji kupić. Być może koszt dojazdu do sklepu będzie większy niż ewentualne oszczędności?
No i sam nie wiem, czy faktycznie kupienie czegoś w promocji “więcej za mniej” nie spowoduje, że zużyjemy to szybciej, niż byśmy kupowali normalnie.
Bez wahania kupuję tylko olej roślinny w dużych ilościach, bo leję go do baku swojego volkswagena. ;)