<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Co się u mnie dzieje&#8230;</title>
	<atom:link href="http://oszczedzanie.net/co-sie-u-mnie-dzieje/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://oszczedzanie.net/co-sie-u-mnie-dzieje/</link>
	<description>oszczędzanie pieniędzy, inwestycje i inwestowanie, pasywny dochód, finansowa niezależność, zarządzanie czasem itp.</description>
	<lastBuildDate>Wed, 08 Sep 2010 11:33:25 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Marcin</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/co-sie-u-mnie-dzieje/comment-page-1/#comment-288</link>
		<dc:creator>Marcin</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Jan 2009 13:43:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/?p=166#comment-288</guid>
		<description>Naprawdę świetny pomysł! Ucieczka od wyścigu szczur&#243;w, życie inaczej niż każdy - myślę podobnie jak Wy. Zbierzecie mn&#243;stwo nowych doświadczeń, co na pewno wiele Was nauczy. Będę śledził jak Wam idzie. Powodzenia i dobrej zabawy! </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Naprawdę świetny pomysł! Ucieczka od wyścigu szczur&oacute;w, życie inaczej niż każdy &#8211; myślę podobnie jak Wy. Zbierzecie mn&oacute;stwo nowych doświadczeń, co na pewno wiele Was nauczy. Będę śledził jak Wam idzie. Powodzenia i dobrej zabawy!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Paweł Kata</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/co-sie-u-mnie-dzieje/comment-page-1/#comment-287</link>
		<dc:creator>Paweł Kata</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 21 Jan 2009 23:10:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/?p=166#comment-287</guid>
		<description>Serdecznie dziękujemy Wam wszystkim za ciepłe słowa. 
 
&lt;strong&gt;@pan.kudlaty:&lt;/strong&gt; Nic nie stoi na przeszkodzie, abyś Ty r&#243;wnież podjął się takiego przedsięwzięcia. Muszę Ci powiedzieć, że na początku sam miałem masę wątpliwości i wiele myśli, kt&#243;rymi pr&#243;bowałem się odwieść od tego wyjazdu. Wszystko jednak sprowadza się do jednego: gdzie jest wola, jest i spos&#243;b. Chciej, a pojedziesz i będziesz podr&#243;żował - bez względu na swoją sytuację w życiu osobistym. 
 
&lt;strong&gt;@Bartek:&lt;/strong&gt; Macie szczęście, że oba te zawody można nie dość, że wykonywać w każdym miejscu na świecie, to jeszcze do tego zdalnie! Warunki do podr&#243;żowania macie zatem idealne :-) Trzymam kciuki za Wasz wyjazd :D 
 
&lt;strong&gt;@nathanel:&lt;/strong&gt; Sprawa jest banalnie prosta i sprowadza się do zaledwie dw&#243;ch zasad: 1) najpierw płać sobie i 2) posiadaj jak najmniej. Gdy się do nich stosujesz, zawsze sobie poradzisz, a podr&#243;żowanie jest wtedy łatwiejsze i wygodniejsze. 
 
&lt;strong&gt;@areqw:&lt;/strong&gt; Widzisz, akurat fakt, że sam r&#243;wnież nigdzie nie pojechałem w czasie studi&#243;w, był dla mnie dodatkowym motywatorem do tego, ażeby właśnie po ich zakończeniu wybrać się w podr&#243;ż. Każdy żal czy porażkę można przekuć w coś dobrego :D Wrażenia oczywiście będę opisywał. 
 
&lt;strong&gt;@Tobiasz Maliński:&lt;/strong&gt; Dookoła świata też pojedziemy, ale dopiero jak odchowamy dzieciaki. I wiem, że wtedy już będzie mnie stać na to, aby po prostu jechać, a nie łączyć wyjazdy i zwiedzanie z pracą. Wtedy będzie to wyłącznie czyste zwiedzanie i relaks. 
Odnośnie pracy na siebie, to nie ustaliłem od kiedy to nastąpi - uważam, że takie planowanie jest trochę na wyrost. Wiadomo: im szybciej, tym lepiej. Wiem za to, że finansowo niezależny chcę być najp&#243;źniej w momencie osiągnięcia trzydziestego sz&#243;stego roku życia. 
O przyzwyczajenie się do etatu się nie martwię, bo - niestety, ale taka jest cena do zapłacenia - każdego dnia doświadczam tego, czego nie chcę robić, utrwalając w sobie do niego niechęć. 
 
&lt;strong&gt;@mat:&lt;/strong&gt; Piękne zdanie &lt;em&gt;&quot;poczucie bezpieczeństwa wygrywa ze spontanicznością&quot;&lt;/em&gt;. Niestety jest ono aż za bardzo prawdziwe dla większości społeczeństwa. Ja jednak mocno postanowiłem sobie, że taki nie będę. 
Dziękuję Ci za porady odnośnie Holandii. Być może uda się nam podskoczyć do tego Kesteren i poznać Gary&#039;ego. Pozdrowiłbym go wtedy od Ciebie, ale niestety nie znam Twojego imienia. Anyways możesz być pewien, że jak zawitamy do TLF, to dam znać :-) </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Serdecznie dziękujemy Wam wszystkim za ciepłe słowa. </p>
<p><strong>@pan.kudlaty:</strong> Nic nie stoi na przeszkodzie, abyś Ty r&oacute;wnież podjął się takiego przedsięwzięcia. Muszę Ci powiedzieć, że na początku sam miałem masę wątpliwości i wiele myśli, kt&oacute;rymi pr&oacute;bowałem się odwieść od tego wyjazdu. Wszystko jednak sprowadza się do jednego: gdzie jest wola, jest i spos&oacute;b. Chciej, a pojedziesz i będziesz podr&oacute;żował &#8211; bez względu na swoją sytuację w życiu osobistym. </p>
<p><strong>@Bartek:</strong> Macie szczęście, że oba te zawody można nie dość, że wykonywać w każdym miejscu na świecie, to jeszcze do tego zdalnie! Warunki do podr&oacute;żowania macie zatem idealne :-) Trzymam kciuki za Wasz wyjazd :D </p>
<p><strong>@nathanel:</strong> Sprawa jest banalnie prosta i sprowadza się do zaledwie dw&oacute;ch zasad: 1) najpierw płać sobie i 2) posiadaj jak najmniej. Gdy się do nich stosujesz, zawsze sobie poradzisz, a podr&oacute;żowanie jest wtedy łatwiejsze i wygodniejsze. </p>
<p><strong>@areqw:</strong> Widzisz, akurat fakt, że sam r&oacute;wnież nigdzie nie pojechałem w czasie studi&oacute;w, był dla mnie dodatkowym motywatorem do tego, ażeby właśnie po ich zakończeniu wybrać się w podr&oacute;ż. Każdy żal czy porażkę można przekuć w coś dobrego :D Wrażenia oczywiście będę opisywał. </p>
<p><strong>@Tobiasz Maliński:</strong> Dookoła świata też pojedziemy, ale dopiero jak odchowamy dzieciaki. I wiem, że wtedy już będzie mnie stać na to, aby po prostu jechać, a nie łączyć wyjazdy i zwiedzanie z pracą. Wtedy będzie to wyłącznie czyste zwiedzanie i relaks.<br />
Odnośnie pracy na siebie, to nie ustaliłem od kiedy to nastąpi &#8211; uważam, że takie planowanie jest trochę na wyrost. Wiadomo: im szybciej, tym lepiej. Wiem za to, że finansowo niezależny chcę być najp&oacute;źniej w momencie osiągnięcia trzydziestego sz&oacute;stego roku życia.<br />
O przyzwyczajenie się do etatu się nie martwię, bo &#8211; niestety, ale taka jest cena do zapłacenia &#8211; każdego dnia doświadczam tego, czego nie chcę robić, utrwalając w sobie do niego niechęć. </p>
<p><strong>@mat:</strong> Piękne zdanie <em>&quot;poczucie bezpieczeństwa wygrywa ze spontanicznością&quot;</em>. Niestety jest ono aż za bardzo prawdziwe dla większości społeczeństwa. Ja jednak mocno postanowiłem sobie, że taki nie będę.<br />
Dziękuję Ci za porady odnośnie Holandii. Być może uda się nam podskoczyć do tego Kesteren i poznać Gary&#039;ego. Pozdrowiłbym go wtedy od Ciebie, ale niestety nie znam Twojego imienia. Anyways możesz być pewien, że jak zawitamy do TLF, to dam znać :-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: mat</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/co-sie-u-mnie-dzieje/comment-page-1/#comment-286</link>
		<dc:creator>mat</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 21 Jan 2009 12:31:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/?p=166#comment-286</guid>
		<description>Gratuluję Wam pomysłu i determinacji, zgadzam się z tym wszystkim o czym piszesz w wyjaśnieniu swojej decyzji. Czas ucieka szybko, a podr&#243;że i plany wymagające więcej czasu niż tygodniowy urlop stają się z każdym rokiem coraz mniej możliwe. W zasadzie po przyjściu dzieci na świat trzeba odłożyć takie eskapady na ok. 20-25 lat. Tyle, że po takim czasie przyzwyczajenie do wygody całkowicie niweluje tolerancję na spanie w namiocie w lesie na granicy niemiecko-holenderskiej w oczekiwaniu na poranne TIRy (doświadczenia własne) i - nie ma się co oszukiwać - poczucie bezpieczeństwa wygrywa ze spontanicznością. 
Jeszcze o Holadnii - byłem tam kilka razy podczas wakacji studenckich w latach 2001-2004, pracowałem w r&#243;żnych miejsach (jeszcze wtedy nielegalnie), ale co ważniejsze, poznałem kilku rodowitych Holendr&#243;w, z kt&#243;rymi do dzisiaj utrzymuję kontakt. Mam duży sentyment do NL i chętnie tam wracam. Jeśli jesteście w Ede (może źle skojarzyłem z tekstu) to niedaleko jest miejscowość Kesteren, w kt&#243;rej spędziłem najwięcej czasu. Jeżeli będziecie mieć jakieś problemy (nie sądzę, ale na wszelki w...) to znajdźcie ranczo z tablicą &quot;the Last Frontier&quot; nad bramą wjazdową. Mieszka tam prawdziwy Indianin, Gary, musicie tylko powiedzieć, że potrzebujecie pomocy :) pozdrawiam </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Gratuluję Wam pomysłu i determinacji, zgadzam się z tym wszystkim o czym piszesz w wyjaśnieniu swojej decyzji. Czas ucieka szybko, a podr&oacute;że i plany wymagające więcej czasu niż tygodniowy urlop stają się z każdym rokiem coraz mniej możliwe. W zasadzie po przyjściu dzieci na świat trzeba odłożyć takie eskapady na ok. 20-25 lat. Tyle, że po takim czasie przyzwyczajenie do wygody całkowicie niweluje tolerancję na spanie w namiocie w lesie na granicy niemiecko-holenderskiej w oczekiwaniu na poranne TIRy (doświadczenia własne) i &#8211; nie ma się co oszukiwać &#8211; poczucie bezpieczeństwa wygrywa ze spontanicznością.<br />
Jeszcze o Holadnii &#8211; byłem tam kilka razy podczas wakacji studenckich w latach 2001-2004, pracowałem w r&oacute;żnych miejsach (jeszcze wtedy nielegalnie), ale co ważniejsze, poznałem kilku rodowitych Holendr&oacute;w, z kt&oacute;rymi do dzisiaj utrzymuję kontakt. Mam duży sentyment do NL i chętnie tam wracam. Jeśli jesteście w Ede (może źle skojarzyłem z tekstu) to niedaleko jest miejscowość Kesteren, w kt&oacute;rej spędziłem najwięcej czasu. Jeżeli będziecie mieć jakieś problemy (nie sądzę, ale na wszelki w&#8230;) to znajdźcie ranczo z tablicą &quot;the Last Frontier&quot; nad bramą wjazdową. Mieszka tam prawdziwy Indianin, Gary, musicie tylko powiedzieć, że potrzebujecie pomocy :) pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Tobiasz Maliński</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/co-sie-u-mnie-dzieje/comment-page-1/#comment-285</link>
		<dc:creator>Tobiasz Maliński</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 18 Jan 2009 17:20:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/?p=166#comment-285</guid>
		<description>Wow, tylko tyle mogę powiedzieć. Co jak co, ale masz jaja kolego. Osobiście r&#243;wnież wybrałbym się w podobną podr&#243;ż, ale raczej dookoła świata w celach rozrywkowych za zgromadzone wcześniej środki (jestem trochę leniwy jeśli idzie o pracę za kasę) 
 
PS, kiedy zamierzasz przestać pracować na pracodawcę? Napisałeś, że w swoim życiu nie chcesz tego robić, a jednak robisz to teraz i chyba będziesz robił przez całe dwa lata. To szmat czasu i możesz p&#243;źniej mieć problemy z odzwyczajeniem się od etatu (choćby tylko tymczasowego) 
 
Tak czy inaczej, życzę powodzenia i świetnej zabawy </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wow, tylko tyle mogę powiedzieć. Co jak co, ale masz jaja kolego. Osobiście r&oacute;wnież wybrałbym się w podobną podr&oacute;ż, ale raczej dookoła świata w celach rozrywkowych za zgromadzone wcześniej środki (jestem trochę leniwy jeśli idzie o pracę za kasę) </p>
<p>PS, kiedy zamierzasz przestać pracować na pracodawcę? Napisałeś, że w swoim życiu nie chcesz tego robić, a jednak robisz to teraz i chyba będziesz robił przez całe dwa lata. To szmat czasu i możesz p&oacute;źniej mieć problemy z odzwyczajeniem się od etatu (choćby tylko tymczasowego) </p>
<p>Tak czy inaczej, życzę powodzenia i świetnej zabawy</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: areqw</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/co-sie-u-mnie-dzieje/comment-page-1/#comment-284</link>
		<dc:creator>areqw</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 18 Jan 2009 11:15:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/?p=166#comment-284</guid>
		<description>Ja pewnie już bym się na taki wypad nie zdobył, ale szczerze m&#243;wiąc to Ci bardzo zazdroszczę. W sumie już w czasie studi&#243;w zacząłem pracować i nie chcę m&#243;wić że tego żałuję, ale ... gdybym m&#243;gł cofnąć czas to pewnie jeszcze bym z tym zaczekał i spr&#243;bował wyjechać chociaż na Erasmusa. To że nie wyjechałem to jedyna rzecz, kt&#243;rej żałuję z całego okresu studi&#243;w :-( 
 
A Twoją decyzję podziwiam, popieram i trzymam kciuki. Liczę na to, że opiszesz swoje wrażenia :-) </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja pewnie już bym się na taki wypad nie zdobył, ale szczerze m&oacute;wiąc to Ci bardzo zazdroszczę. W sumie już w czasie studi&oacute;w zacząłem pracować i nie chcę m&oacute;wić że tego żałuję, ale &#8230; gdybym m&oacute;gł cofnąć czas to pewnie jeszcze bym z tym zaczekał i spr&oacute;bował wyjechać chociaż na Erasmusa. To że nie wyjechałem to jedyna rzecz, kt&oacute;rej żałuję z całego okresu studi&oacute;w :-( </p>
<p>A Twoją decyzję podziwiam, popieram i trzymam kciuki. Liczę na to, że opiszesz swoje wrażenia :-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: nathanel</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/co-sie-u-mnie-dzieje/comment-page-1/#comment-283</link>
		<dc:creator>nathanel</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Jan 2009 18:23:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/?p=166#comment-283</guid>
		<description>To ciekawe, jak łączysz takie &quot;skoki&quot; z miejsca na miejsce i życie w ciągłej podróży z ostrożnym planowaniem wydatków i oszczędzaniem... Zaskoczyłeś mnie tym wpisem. Jak inni, gratuluję ci (wam) samozaparcia i trochę zazdroszczę ;]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To ciekawe, jak łączysz takie &#8222;skoki&#8221; z miejsca na miejsce i życie w ciągłej podróży z ostrożnym planowaniem wydatków i oszczędzaniem&#8230; Zaskoczyłeś mnie tym wpisem. Jak inni, gratuluję ci (wam) samozaparcia i trochę zazdroszczę ;]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Bartek</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/co-sie-u-mnie-dzieje/comment-page-1/#comment-282</link>
		<dc:creator>Bartek</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Jan 2009 01:05:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/?p=166#comment-282</guid>
		<description>Jak najbardziej popieram Waszą decyzję! 
 
Jednym z moich marzeń, kt&#243;re zamierzam zrealizować, to właśnie podr&#243;żowanie wsp&#243;lnie z moją młodą żoną :) 
W naszym przypadku chcielibyśmy jednak utrzymywać się z pracy, kt&#243;ra jest naszą pasją - ja programowanie, ona tłumacz. Chcielibyśmy się na tyle uniezależnić od miejsca pracy, abyśmy mogli swobodnie się przemieszczać nie musząc szukać za każdym razem nowej pracy. Poprzeczkę zatem ustawiliśmy całkiem wysoko, ale na pewno się uda :) 
W młodości dużo podr&#243;żowałem po europie, pewnie dlatego wciąż mnie ciągnie do podr&#243;żowania :) 
 
Pozdrawiam i trzymam kciuki! 
Bartek </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jak najbardziej popieram Waszą decyzję! </p>
<p>Jednym z moich marzeń, kt&oacute;re zamierzam zrealizować, to właśnie podr&oacute;żowanie wsp&oacute;lnie z moją młodą żoną :)<br />
W naszym przypadku chcielibyśmy jednak utrzymywać się z pracy, kt&oacute;ra jest naszą pasją &#8211; ja programowanie, ona tłumacz. Chcielibyśmy się na tyle uniezależnić od miejsca pracy, abyśmy mogli swobodnie się przemieszczać nie musząc szukać za każdym razem nowej pracy. Poprzeczkę zatem ustawiliśmy całkiem wysoko, ale na pewno się uda :)<br />
W młodości dużo podr&oacute;żowałem po europie, pewnie dlatego wciąż mnie ciągnie do podr&oacute;żowania :) </p>
<p>Pozdrawiam i trzymam kciuki!<br />
Bartek</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Cheed</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/co-sie-u-mnie-dzieje/comment-page-1/#comment-280</link>
		<dc:creator>Cheed</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 14 Jan 2009 22:02:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/?p=166#comment-280</guid>
		<description>Świetny pomysł, szczerze zazdroszczę Ci takiego oderwania od rzeczywistości. To co zobaczysz, to czego się nauczysz, to co przeżyjesz - nikt Ci tego nie zabierze. W og&#243;le myślę, że taką podr&#243;ż życia powinien odbyć każdy. 
 
Powodzenia, trzymam kciuki! </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Świetny pomysł, szczerze zazdroszczę Ci takiego oderwania od rzeczywistości. To co zobaczysz, to czego się nauczysz, to co przeżyjesz &#8211; nikt Ci tego nie zabierze. W og&oacute;le myślę, że taką podr&oacute;ż życia powinien odbyć każdy. </p>
<p>Powodzenia, trzymam kciuki!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: pan.kudlaty</title>
		<link>http://oszczedzanie.net/co-sie-u-mnie-dzieje/comment-page-1/#comment-281</link>
		<dc:creator>pan.kudlaty</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 14 Jan 2009 22:02:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oszczedzanie.net/?p=166#comment-281</guid>
		<description>Szczerze? Smuto mi. Dlaczego? Bo masz odwagę i determinację aby ralizować jedno z moich marzeń - podróżować, żyć nieco z dnia na dzień, nie zagrzewać nigdzie miejsca, zwiedzać i cieszyć się życiem. Moco trzymam kciuki żeby wam się udało, a tułaczka trwała tyle ile tego zapragniecie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Szczerze? Smuto mi. Dlaczego? Bo masz odwagę i determinację aby ralizować jedno z moich marzeń &#8211; podróżować, żyć nieco z dnia na dzień, nie zagrzewać nigdzie miejsca, zwiedzać i cieszyć się życiem. Moco trzymam kciuki żeby wam się udało, a tułaczka trwała tyle ile tego zapragniecie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
