archiwum w kategorii 'Porady praktyczne' Page 2 of 6



Praktyczne porady w oszczędzaniu pieniędzy #3

 
Witam w kolejnym odcinku praktycznych porad finansowych, który ze względu na moje ostatnie działania wydawnicze ląduje na stronie z tygodniowym opóźnieniem. Być może uda mi się jeszcze w tym tygodniu, w ramach czegoś na kształt rekompensaty, opublikować czwartą część porad, ale ze względu na zbliżający się w przerażającym tempie termin oddania pracy magisterskiej, nie chcę niczego obiecywać.

Odnośnie mojej działalności pisarskiej… Opublikowałem w sieci ebooka pt. “Jak zarabiać na Lotto i zakładach bukmacherskich?”. Rozpowszechniam go za pośrednictwem mojej strony G-Lotto. Książka i program komputerowy Lotto Organizer, służący do wspomagania gry opisaną w niej metodą, są oczywiście dostępne całkowicie za friko, dlatego zainteresowanych dodatkowymi dwoma-trzema stówkami na miesiąc z bezpiecznego “hazardu” serdecznie zapraszam na tę stronę.

A teraz garść porad dla szukających oszczędności bez wyrzeczeń:

  1. Nim dokonasz poważnego zakupu, poszukaj na sieci informacji o tym jak kształtują się ceny danego dobra. Wielu ludzi, zamiast zajrzeć na stronki w stylu Skąpca czy nawet Allegro, kupuje pod wpływem impulsu, przy okazji (bo akurat są w hipermarkecie) czy w tzw. owczym pędzie, niejednokrotnie tracąc przy tym od kilku do kilkuset złotych. Osobiście kilka razy zaoszczędziłem dzięki “badaniom rynku” po kilka stówek przy zakupie sprzętu elektronicznego, a mój największy wynik to około 400 złotych na laptopie. Przyznaję - szukałem go kilka dni, ale dzięki temu na koncie została mi prawie połowa minimalnej krajowej miesięcznej płacy.
  2. Nie kupuj kawy w automatach. Gdy zauważyłem, że wydaję miesięcznie około 30 złotych na kawę z automatów porozmieszczanych na wydziałach Uniwerku, złapałem się za głowę. Być może 30 złotych to niewiele, ale w pewnych okresach taka kwota stanowiła ok. 5% tego, co miesięcznie miałem do dyspozycji na wszystkie potrzeby. Wymyśliłem więc prosty sposób na to, jak sobie z tym poradzić… Za ~12 złotych można kupić 100 gramów fantastycznej Nescafe, z której można przygotować ok. 100 kaw. Do tego wystarczy już tylko mini termos (na 1-1,5 kawy) kosztujący circa 15 peelenów i w ten sposób, dodając oczywiście wkład własny w przygotowanie napoju, mamy własną kawkę przez trzy miesiące, za niecałe 30 złotych.
  3. Urządzenia elektryczne wykorzystywane sporadycznie lub symultanicznie wpinaj w listwy sieciowe, aby po skończeniu użytkowania szybko odciąć od nich zasilanie. To jest taki mini-tweak dla zapominalskich i/lub ludzi nieświadomych tego, że znakomita większość urządzeń elektrycznych zużywa pewną ilość prąd nawet gdy nie jest włączona. Jednostkowe oszczędności być może nie będą oszałamiające, ale w skali roku może się z tego naskładać fajna sumka.
  4. O ile możesz, płać większe raty. Przy kredytach hipotecznych o okresie spłaty 30-tu lat nawet taka, wydawałoby się śmieszna, kwota jak dodatkowe 25 złotych miesięcznie może sprawić, że spłacisz go kilka-kilkanaście miesięcy szybciej i zaoszczędzisz na mniejszych odsetkach. Osobiście, choć nie mam kredytów, lansuję następującą zasadę: nim na poważnie zacznie się oszczędzać, należy najpierw pospłacać wszystkie długi.
  5. Zaopatrz się w filtr wody i samodzielnie przygotowuj wodę pitną z “kranówki”. Lubię wodę. Zalecane dzienne spożycie to 8 szklanek, czyli ok. 2 litry. Gdybym miał rzetelnie stosować się do tej zasady, wykorzystując wodę “sklepową”, byłbym dziennie 1,5-2 pln do tyłu. To 547-730 złotych w skali roku. Jak oszczędzić? Markowy filtr do wody BRITA kosztuje z czterema wkładami i przesyłką około 95 pln. Wkład działa z pełną wydajnością przez 4 tygodnie, więc przez 16 tygodni mamy spokój. Żeby przez rok zapewnić zaopatrzenie, trzeba jeszcze dokupić 9 filtrów, na co wydamy 148,5 złotego. W sumie 95 + 148,50 = 243,50 pln, czyli ponad połowę taniej niż przy wariancie sklepowym… aha! Z wody “sklepowej” skorzysta jedna osoba. Z filtru — cała Twoja rodzina, zatem oszczędzisz jeszcze więcej. Jedyną wadą takiego rozwiązania jest to, że woda będzie bez bąbelków, ale dzięki temu nie będzie się nadmiernie pobudzać żołądka, a w konsekwencji — zwiększać apetytu.
  6. Kupuj bezmarkowe leki podstawowe. Medykamenty takie jak: aspiryna, rutinoscorbin, środki przeciwbólowe, rozkurczowe czy witaminy mają odgórnie ustalony skład, regulowany normami, więc najczęściej przepłaca się za firmę.
  7. Wiele produktów z marką hipermarketu jest produkowanych przez znanych producentów. Nie ma sensu przepłacać za firmę - np. chipsy Tesco, robione przez Star Foods, są tańsze od chipsów Star Foods w ich opakwoaniu. Podobnie jest z sokami, dżemami, jogurtami i wieloma innymi produktami żywnościowymi i codziennego użytku.

Tyle na dziś. Jak zwykle zapraszam do komentowania i dzielenia się własnymi sposobami na drobne oszczędności, robiące po pewnym czasie pokaźną różnicę.

Popularity: 100% [?]

Praktyczne porady w oszczędzaniu pieniędzy #1

 
Dzisiejszym wpisem inauguruję cykl praktycznych porad dla ludzi, którzy chcą oszczędzać zarówno na drobnych, codziennych czynnościach, jak i na okresowych, jednorazowych działaniach. Do takiego działania popchnęła mnie informacja, którą otrzymałem w jednym z newsletterów, który subskrybuję. Było w nim napisane o tym, jak jeden człowiek odchodząc na emeryturę został milionerem, odkładając zaledwie dolara dziennie. Myślę, że każdy z nas bez problemu odłoży złotówkę dziennie (lub 2.50, czyli 1$), zwłaszcza gdy będzie miał jak na tacy podane informacje odnośnie tego, jak ją w prosty sposób zdobyć lub przynajmniej nie stracić. Każdy pomysł będę starał się krótko rozwinąć, aby nie było niejasności (jak np. w tym poście), a Was serdecznie zapraszam do dyskusji i dzielenia się swoimi sposobami na to, aby na koniec miesiąca mieć tych kilka złotych więcej w portfelu.

W dzisiejszym odcinku…

  1. Zamień zwykłe żarówki na żarówki energooszczędne (tzw. CFL). Są one droższe, od standardowych żarówek, ale zużywają znacznie mniej energii, dając przy tym światło o porównywalnej jasności. Zakup takiej żarówki zwraca się przez kilka miesięcy, dlatego w pierwszej kolejności wymień żarówki, z których korzystasz najintensywniej, np. w pokoju dziennym.
  2. Zamiast na poczcie czy w banku, płać rachunki przez Internet. Oszczędzisz czas na stanie w kolejkach, a niejednokrotnie również na dojeździe. Przelewy robione przez Internet są tańsze (czasem nawet darmowe), można je zlecać na konkretny dzień. Jak dla mnie super wygodna sprawa.
  3. Wykorzystuj plastikowe pudełka na zdatne do późniejszego skonsumowania resztki z posiłków. Do porcjowania pierogów czy gołąbków świetnie nadają się np. opakowania po margarynie, litrowych lodach czy “wiaderka” po śledziach.
  4. Wyłączaj światło gdy z niego nie korzystasz lub nie potrzebujesz. To akurat jest tzw. no brainer. Po co płacić za coś, z czego się nie korzysta? Niestety wielu z nas wybiera płacenie.
  5. Przynajmniej raz w tygodniu zrezygnuj z wykorzystywania samochodu. To jest akurat dość nietypowe zagranie i prawdopodobnie nie każdy będzie sobie mógł na nie pozwolić, niemniej jednak pozwoli zaoszczędzić kilka-kilkanaście złotych. Poza tym, dzięki takiemu podejściu wolniej przebiega eksploatacja auta. Myślę, że mieszkańcy większych miast spokojnie mogą sobie pozwolić na skorzystanie z transportu miejskiego raz w tygodniu. Jeżeli natomiast nie posiadasz auta i wszędzie dojeżdżasz korzystając z usług MZK, raz w tygodniu przejdź się do pracy/szkoły lub podjedź rowerem.
  6. Jeżeli masz taką możliwość, zamiast kupować książki i magazyny, wypożyczaj je w bibliotece. Biblioteki, zwłaszcza znajdujące się przy uczelniach wyższych, mają często bogate księgozbiory. Większość z nich prenumeruje również poczytne miesięczniki informatyczne, biznesowe, kulturalne, popularno-naukowe itp. Warto wybrać się raz na jakiś czas do czytelni i trochę zaoszczędzić, niż wydawać pieniądze na makulaturę, którą przeczytamy w domu, a potem i tak ją wyrzucimy/zniszczymy/zgubimy itp.
  7. Wykorzystuj bony towarowe i kupony rabatowe podczas dokonywania zakupów. Kolejny no brainer, z którego niestety korzysta niewiele osób. Dostępność i możliwości bonów oczywiście są płynne, ale warto się za nimi rozglądać, ponieważ można nieraz trafić świetne okazje, np. 3% zniżki na komputer dla studenta w sklepach LPK (stara promocja, bon był w gazecie lokalnej).

Tyle w dzisiejszym odcinku. Następny już za tydzień, a tymczasem zachęcam Was do dzielenia się swoimi drobnymi sposobami na oszczędzanie małych kwot, z których w niedługim czasie można uzyskać pokaźne sumy.

Popularity: 74% [?]

Oszczędzanie pieniędzy na prezentach światecznych

 
Od wczoraj mamy grudzień, a co za tym idzie rozpoczął się również okres świątecznej gorączki. Mikołajki już za 4 dni, święta za niewiele ponad 3 tygodnie. Przed nami sporo wydatków i ganiania po sklepach, dlatego warto byłoby ustalić jakiś plan działania, żeby oszczędzić czas i pieniądze :-)

O tym, jak oszczędzić czas na zakupach pisałem już wcześniej, zatem aby uniknąć zbędnych powtórek dziś podsunę kilka sposobów na tańsze, co oczywiście nie znaczy gorsze, rozwiązanie kwestii prezentów świątecznych ;-)

Zatem…

1. Zaplanuj o wiele wcześniej co i komu chcesz ofiarować. Generalna zasada jest taka, że im bliżej świąt, tym wszystko droższe, dlatego okres finansowego odbicia się po szalonych wakacjach i wydatkach na przybory szkolne jest doskonałym czasem, żeby się za to zabrać. Niektórzy doradzają nawet zakup prezentów zaraz po nowym roku, ponieważ jest wtedy najwięcej obniżek i promocji (gorący okres właśnie minął, więc sprzedawcy pozbywają się niesprzedanego towaru), ale osobiście uważam, że to zbyt wcześnie. W ciągu roku może się bardzo dużo pozmieniać, np. jakiś autor wyda nowszą książkę, zespół - kolejny album, wyprodukują kolejną wersję ipoda czy coś w tym stylu i na święta zostaniemy z prezentem, który będzie o generację starszy lub który ktoś być może sprawił już sobie sam.

2. Ustal budżet na świąteczne wydatki i zgromadź odpowiednią kwotę. Po zrobieniu listy prezentów, bez problemu można będzie określić ich przybliżoną wartość, zatem wiadomo ile uzbierać. Teraz wystarczy tylko co miesiąc odłożyć równą kwotę według wzoru:

miesięczne oszczędności świąteczne = przewidywane wydatki na prezenty / ilość miesięcy do świąt

i na święta będziemy spokojni. Osobiście preferuję odkładanie na ten cel już od stycznia: wiadomo, że te wydatki i tak nas czekają, zatem lepiej odłożyć trzy-cztery dyszki miesięcznie, niż wykładać ponad 400 złotych w samym tylko grudniu, czy (!!!) niepotrzebnie brać jakiś kredyt świąteczny.

3. Rozejrzyj się za okazyjnymi cenami. Żadna filozofia dla kogoś, kto oszczędza ;-) W grę wchodzą nie tylko lokalne sklepy, ale również sklepy internetowe czy serwisy aukcyjne. W przypadku dwóch ostatnich należy pamiętać o kosztach wysyłki, które mogą sprawić, że na pierwszy rzut oka towar w okazyjnej cenie będzie po zsumowaniu go z opłatami za transport droższy, niż gdyby został kupiony lokalnie.

4. Oszczędź na opakowaniach i dodatkach. Jak zaoszczędzić pieniądze na pakowaniu? Proste: trzeba zrobić to samemu :-) Wystarczy załatwić kolorowy papier z motywem świątecznym, trochę taśmy klejącej i do dzieła. Można również zdobyć kilka arkuszy papieru w pastelowych kolorach i zachęcić dzieci do zrobienia na nich rysunków świątecznych. Podobnie sprawa ma się z kartkami świątecznymi - zamiast za nie płacić wystarczy podsunąć je dzieciom do narysowania/wyklejenia lub zrobić je samemu. Rzeczy wykonane ręcznie są niejednokrotnie bardziej cenione, niż to, za co tylko wykładamy pieniądze. Za opakowanie mogą również służyć zachowane w dobrym stanie torebki na prezenty, które otrzymaliśmy z różnych okazji.

Jeżeli masz mało czasu na dopieszczenie podarunków i jednocześnie “śmierdzisz groszem”, wiele sklepów oferuje usługę profesjonalnego pakowania prezentów. Nie jest to najtańsza opcja, ale na pewno zaoszczędzisz na tym sporo czasu. Sprzedawcy w tym okresie często pytają czy nie zapakować czegoś na prezent, w hipermarketach porozmieszczane są stanowiska do pakowania prezentów, można również spytać o to w sklepie. Jeżeli chodzi o zakupy internetowe, to wiele sklepów ma w tym okresie ofertę poszerzoną właśnie o świąteczne opakowanie przesyłanego towaru i jest to często kwestia paru złotych lub zrobienia zakupów za określoną kwotę (wtedy zostanie to dla nas zrobione gratis). Taką ofertę aktualnie oferuje np. księgarnia internetowa Złote Myśli, która dodatkowo dorzuca jeszcze kupę bonusów dla osoby kupującej :-)

5. Jeden prezent zamiast dziesięciu. W niektórych sytuacjach, np. gdy odwiedzamy w święta rodzinę, warto, zamiast obdarowywania poszczególnych domowników, przygotować jeden prezent “dla domu”. Doskonale w tym celu sprawdzają się kosze z podarkami. Wkłada się do takiego kosza trochę ciastek domowej roboty, kilka czekoladowych mikołajów, owoców i jakieś maskotki dla dzieciaków, kawę i/lub coś mocniejszego dla dorosłych, przystraja gałązkami oraz bombką i to wszystko. Świetny prezent dla wielu osób w cenie jednego :-)

6. Na koniec zostawiłem kwestię nieco kontrowersyjną: oddawanie prezentów, które otrzymaliśmy wcześniej. Każdy z nas na pewno otrzymał coś, z czego nie skorzystał lub co nie trafiło w gusta. Taki prezent, jeżeli nie był używany, można przekazać dalej. Takie działanie często jest postrzegane w negatywnym świetle, niemniej jednak nie mogłem nie wspomnieć o możliwości.

Jestem przekonany, że stosując powyższe sposoby na pewno zaoszczędzisz na świątecznych prezentach. Oczywiście, jeżeli masz jakieś swoje sprawdzone metody na odłożenie jakiejkolwiek sumy w tym dość mocno obciążającym domowy budżet okresie, to proszę podziel się nimi w komentarzach :-)

Popularity: 40% [?]