archiwum w kategorii 'Ogólne' Page 3 of 6



Podsumowanie: Marzec 2008

 
Kurcze… dopiero przygotowując podsumowanie zauważyłem, że luty był praktycznie miesiącem bez wpisu na blogu. Niedobrze. Trzeba to zmienić i może moglibyście mi w tym pomóc? Podsuwajcie mi proszę przy pomocy komentarzy interesujące Was tematy związane z oszczędzaniem pieniędzy, pasywnym dochodem, inwestowaniem itp., o których chcielibyście poczytać na Oszczędzaniu.

A teraz do rzeczy…

Wyniki na koniec marca 2008:

  • oszczędności +31,5% - dynamika wzrostu oszczędności utrzymuje się na całkiem przyzwoitym poziomie, choć od kwietnia może z tym być nieco gorzej, bo zapowiada się posucha w wypłatach z działalności, w które jestem zaangażowany.
  • miesięczny zarobek na odsetkach +7 pln - wzrost miesięcznego zarobku na odsetkach aż o 47% (w porównaniu do lutego). Jeszcze ze 2 miesiące i będę miał miesięcznie o dyszkę więcej :-)
  • zarobki +28,2% - znaczna poprawa w stosunku do lutego. W kwietniu raczej nie będzie tak różowo, ale postaram się, żeby mimo wszystko utrzymać tendencję wzrostową.
  • fundusz awaryjny: 55% z planowanej sumy.
  • kwota auto-inicjatywy: 10 pln.

Marzec okazał się całkiem przystępny, pomimo moich obaw. W kwietniu też już mam całkiem niezły start, ale skoro miesiąc dopiero się rozpoczął, nie będę prorokował. Pożyjemy - zobaczymy, jak mówi znane przysłowie :-)

Popularity: 29% [?]

Podsumowanie: Luty 2008

 
Kolejny miesiąc - kolejne podsumowanie. Luty, można powiedzieć, upłynął mi całkiem “spokojnie” pod względem oszczędzania pieniędzy. Wszystkie wypłaty z moich źródeł dochodu zbiegły się w marcu, więc niewiele mogłem odłożyć.

Wpadłem za to na pomysł pewnej auto-inicjatywy. Chodzi o to, że jeżeli zrezygnuję z jakiejś stałej przyjemności czy wydatku, to zamiast wydawać nadprogramowe pieniądze, całość lub część tej kwoty odłożę.

W tym miesiącu postanowiłem zrezygnować z kupowania miesięcznika Forbes, który czytywałem regularnie od blisko dwóch lat. Powód jest banalny: informacje i wiedza, którą zdobywałem, nie przydawała mi się w praktyce, bo ani nie zakładam własnej firmy ani nie inwestuję na giełdzie. W ten sposób mam miesięcznie 10 pln więcej, które w całości przeznaczam na auto-inicjatywę. Oznacza to, że zamiast wydać tą “dychę” na czasopismo, odłożę ją na konto i będę odkładał co miesiąc.

Logika, stojąca za tym działaniem jest taka: skoro przez dwa lata byłem przyzwyczajony do wydawania jakiejś kwoty, to teoretycznie nie powinienem odczuć jej braku po zrezygnowaniu z jakiejś niepotrzebnej przyjemności, a odłożona na konto będzie procentowała i przynosiła zysk, na czym naturalnie skorzystam w dłuższej perspektywie czasowej.

Wyniki na koniec lutego 2008:

  • oszczędności +14,17% - w poprzednim miesiącu obawiałem się o wzrost dynamiki oszczędzania, ale widać niepotrzebnie. Marzec też zapowiada się pod tym względem obiecująco, zwłaszcza biorąc po uwagę to, co napisałem nieco wyżej.
  • miesięczny zarobek na odsetkach +4,76 pln - niewielka kwota, jak zresztą poprzednio, ale mimo tego można zauważyć sympatyczny wzrost miesięcznego zarobku na odsetkach aż o 17% (w porównaniu do stycznia).
  • zarobki -6,23% - pierwszy wpis z informacją o bezpośrednich zarobkach. W tym miesiącu niestety gorzej, niż w styczniu. Świadomość tego faktu powinna mnie (przynajmniej w założeniu) zmotywować do bardziej wytężonej pracy w marcu, zwłaszcza że wtedy odejdzie mi jeszcze jedno źródło dochodu.
  • fundusz awaryjny: 53,74% z planowanej sumy.
  • kwota auto-inicjatywy: 10 pln.

Zobaczymy jak pójdzie w marcu, bo zapowiada się, że będzie to pewnego rodzaju wyzwanie.

Popularity: 36% [?]

Praktyczne porady w oszczędzaniu pieniędzy #2

 
Dziś kolejny odcinek praktycznych porad w oszczędzaniu pieniędzy. Jeśli szukasz porad dla zaawansowanych “oszczędzaczy”, spisane przystępnym językiem, ujęte w skondensowanej formie i dostępne ad hoc sugestie i triki zawarł w swojej książce “Praktyczne porady finansowe” Tomasz Bar - gorąco zachęcam Cię do zapoznania się z tą publikacją. Książka kosztuje 31,70 pln, ale uważam że jest to doskonała inwestycja. Wszak, jak sugeruje Brian Tracy, najlepszym sposobem na wydanie pieniędzy jest inwestycja w wiedzę, dzięki której będzie się ich miało jeszcze więcej.

  1. Zamiast jeść na mieście, przygotowuj posiłki w domu. Poza tym dobrze jest poświęcić jedno popołudnie tygodniowo na przygotowanie większej ilości posiłków na najbliższy tydzień, np. zrobienie większej ilości zupy nie będzie praktycznie żadnym problemem, a można ją przechowywać w lodówce 2-3 dni, podobnie z koltletami/krokietami itp., które można przechowywać zamrożone przez dłuższy czas.
  2. Zabieraj jedzenie do pracy. W sumie porada trochę podobna do wcześniejszej: jeśli lubisz coś przegryźć podczas przerwy w pracy, przekąskę przygotuj sobie w domu. Oszczędzisz czas, bo nie będzie trzeba jedzenia “zdobyć” oraz pieniądze, bo wykorzystasz to, za co wcześniej zapłaciłaś/eś i trzymasz w lodówce.
  3. Nie zabieraj dzieci na zakupy. Oczywiście wtedy, jeśli masz taką możliwość. Dzieci, bez względu na to jak są słodkie i kochane, spowalniają robienie zakupów i są motywacją do nadplanowego wydawania (”mamooooooo! kup mi lizaczka i coleeeeeee!”).
  4. Rób jedno duże pranie raz na 7-10 dni i pierz w niskich temperaturach (30-40 stopni). Kolejny no-brainer: oszczędzasz wodę, detergenty i energię. Dodatkowym bonusem jest to, że w niskich temperaturach ubrania nie farbują ;-)
  5. Przynajmniej co pół roku sprawdzaj, czy możesz zaoszczędzić na rachunkach i abonamentach. W dzisiejszych czasach oferty zmieniają się tak szybko, że ciężko za nimi nadążyć, np. gdybym przedłużył umowę o iPlusa dwa tygodnie temu, dalej płaciłbym 60 pln za abonament, a od kilku dni mają nową ofertę “abonament za 50%”.
  6. Oszczędzaj metodą słoikową. Więcej o tym poczytasz tutaj.
  7. Podwyżki oraz premie w całości lub w części umieszczaj na koncie oszczędnościowym lub nadpłacaj kredyt. Tak to już jest z nami, ludźmi, że praktycznie każda dodatkowa suma pieniędzy, w której posiadanie wchodzimy w sposób “nagły i niespodziewany”, praktycznie wyparowuje, wydana na różnorakie przyjemności. Uważam, że lepiej tymczasowo utrzymać standard życia i przyspieszyć spłatę kredytu (kilka nadpłat może znacznie skrócić czas spłaty kredytu) lub odłożyć przynajmniej 50% nadprogramowej kwoty, która, odpowiednio zainwestowana, będzie przynosić zyski w dłuższym czasie.

Tyle w dzisiejszym odcinku. Następny już za tydzień, a tymczasem zachęcam Was do dzielenia się swoimi drobnymi sposobami na oszczędzanie małych kwot, z których w niedługim czasie można uzyskać pokaźne sumy. Możecie również dzielić się swoimi sukcesami, osiągniętymi przy stosowaniu tych metod.

Popularity: 66% [?]