Pieniądze. Jedni mają ich mniej, inni więcej. Każdy, przy niewielkim nakładzie pracy, silnej woli, pomysłowości lub kombinacji tych i masy innych cech/działań może mieć ich dokładnie tyle, ile potrzebuje dla zaspokojenia wszystkich swoich potrzeb. I często mają. Dlaczego nie są bogaci? Dlaczego Jim Rohn ma rację, mówiąc:
“Bogaty człowiek niegdyś powiedział: gdybyś wziął wszystkie pieniądze z całego świata i rozdzielił je po równo między wszystkich mieszkańców, niedługo znalazłyby się ponownie w tych samych kieszeniach, z których zostały zabrane”?
Dlaczego w stwierdzeniu:
“jeżeli komuś nie wystarczy na życie tysiąc złotych miesięcznie, nie wyżyje też za pięć tysięcy”,
również jest tyle prawdy?
Dlaczego nikt nie chce dostrzec najprostszej drogi do bogactwa?
Dlaczego nie oszczędzamy pieniędzy?
Popularity: 50% [?]
Od dziś, niedziela na Oszczędzaniu będzie dniem dyskusji na różnorakie tematy związane z pieniędzmi, inwestowaniem, finansową niezależnością, pasywnym dochodem, organizacją czasu itp. Gorąco zapraszam do włączenia się w dyskusję — zapoznając się z różnymi punktami widzenia możemy sobie tylko pomóc :-)
Nieraz zdarzają się promocje i wyprzedaże, na których oferuje się zakup większej ilości produktu po konkurencyjnej cenie (w przeliczeniu na jednostkę). Korzystając z takiej okazji z jednej strony oszczędza się pieniądze, bo przecież i tak kupiłoby się ponownie np. papier toaletowy czy cukier, ale z drugiej strony wydane na zapas pieniądze mogą być przecież potrzebne na inne, niezapowiedziane wydatki. Powstaje również kwestia przechowywania nadmiaru dóbr…
Jak uważacie… czy warto kupować na zapas? Jeżeli tak, to co i w jakim okresie? Jeżeli nie, to dlaczego… zapraszam do dyskusji :-)
Popularity: 18% [?]