Bezpłatny ebook: Na czym oszczędzać pieniądze?

Niedawno na Oszczędzaniu opublikowałem wpis, w którym przedstawiałem psychologiczne podejście do tego, na czym i jak możemy oszczędzać. Jeżeli nie zapoznałeś się jeszcze z tym artykułem, to serdecznie zapraszam Cię do lektury.

Dziś natomiast powracam do tematu, ponieważ chciałbym podzielić się z Tobą zbiorem praktycznych porad, które zebrałem w niewielkiej elektronicznej antologii, zatytułowanej właśnie Na czym oszczędzać pieniądze?

Na trzydziestu czterech stronach tego ebooka zawarłem ponad sto pięćdziesiąt absolutnie praktycznych porad, dzięki którym będziesz mógł zaoszczędzić od kilku do kilkuset złotych. Każda porada jest opatrzona zwięzłym komentarzem (często pochodzącym z własnego doświadczenia), a kilka z nich linkuje do dodatkowych materiałów. Nie ukrywam, że spora ilość z nich przewinęła się w tej lub innej postaci przez Oszczędzanie, niemniej jednak, jeżeli nie czytasz bloga od początku (12. kwietnia minęły 3 lata), to na pewno i tak znajdziesz w niej coś dla siebie.

„(…) zrobiłeś świetną robotę pisząc i podsyłając ludziom takie informacje.”
– Marcin Godlewski (http://propartner.pl)

Naturalnie nie namawiam Cię do tego, by każdą przedstawioną sugestię wprowadzać w życie (komu by się chciało?), niemniej jednak wybór i wdrożenie choćby kilku z nich, znajdujących się w synergii względem Twojego stylu życia, może natychmiast przynieść Ci zauważalne, a w skali roku całkiem pokaźne, oszczędności.

Jak zdobyć ebooka?

  1. Jeżeli posiadasz iPhone’a, książkę możesz pobrać za darmo z App Store. Jeżeli przypadnie ci do gustu, poleć ją swoim znajomym ajfoniarzom ;-) Myślę, że warto, bo zarówno treść, jak i czytnik będą co jakiś czas aktualizowane.
  2. Zapisz się na bezpłatny Biuletyn Oszczędzania, korzystając z formularza, znajdującego się w ramce pod każdym wpisem. Książkę otrzymasz w pierwszym mailu po potwierdzeniu subskrypcji.

Miłej lektury! :-)

P.S. Gdybyś chciał dotrzeć ze swoim ebookiem, blogiem lub serwisem internetowym do ponad 180-ciu tysięcy Polaków i Polek posiadających iPhone’a, daj znać za pośrednictwem formularza kontaktowego – jestem pewien, że coś wspólnie wymyślimy :-)

23 myśli nt. „Bezpłatny ebook: Na czym oszczędzać pieniądze?

  1. Masa porad w zgrabnej formie. Cud miód i orzeszki !

    Swoją drogą chciałbym poinformować że nie wyświetla mi poprawnie polskich znaków w Twoim biuletynie (wiadomościach e-mail), korzystam z Thunderbirda. O dziwo w samym gmailu wszystko jest okej więc pewnie biuletyn gryzie się z programem.

    Ale to tak na marginesie ;)

  2. Właśnie pobrałem. Nawet da się czytać- zazwyczaj jestem sceptycznie nastawiony do czytania czegokolwiek na telefonach. Niektóre porady chciałoby się z marszu skomentować ale w aplikacji nie ma takiej opcji.

    Wiem, że blog jest generalnie o osczędzaniu, ale może warto by się więcej skupić jak na wpisach, jak zwiekszyć swój dochód, niż oszczędzać kosztem jakości życia i wyrzeczeń?

  3. Kuba, Marcin, dzięki za pochwały. Zawsze miło słyszeć, że komuś podoba się odwalona robota. Wiem, że ebook nie jest idealny (wkradło się kilka podwójnych porad), ale to dopiero pierwsze wydanie, więc kolejne edycje będą bogatsze i lepsze.

    Kuba, spróbuj skonfigurować "grzmotoptaka", by maile ode mnie przychodziły w kodowaniu CP-1250. Gmail (i w zasadzie większość czytników webowych) sama wykrywa i ustawia kodowanie, ale czasem programy mają ustawione kodowanie na stałe. Ja niestety nie bardzo mogę je zmienić, bo wtedy występują inne problemy z polskimi literkami ;-)

    Czytelnik, dzięki za opinię. Kolejne odsłony czytnika będą lepsze (zapamiętywanie pozycji, podział na rozdziały itp.) i bogatsze w treść (nowe działy i porady), więc warto zostawić sobie appkę na ajfku. Komentowania niestety nie będzie (w końcu jest to ebook), ale zawsze możesz napisać, co myślisz o książce, treści i czytniku na facebookowym forum dyskusyjnym.

    A co do wpisów o powiększaniu dochodów, to za niedługo (jakieś 2 tygodnie) ruszy seria artykułów na ten temat :-)

  4. UTF-8! Upierdliwy jestem, i taki zostanę. Jeśli sam pisałeś program na iPhona to z dużą dozą prawdopodobieństwa robisz to na OSX, tam jest domyślne kodowanie UTF-8, na stronie masz kodowanie UTF-8, skąd się wziął pomysł na windowsowe cp1250? Na szybkie przetłumaczenie z różnych kodowań na inne polecam iconv :)

    $iconv -f cp1250 -t utf8

    Pozdrawiam

  5. Andrzej, pomysł na CP1250 wziął się stąd, że tego po prostu wymaga FUMP. W każdym programie pocztowym można ustawić automatyczne <del datetime="2010-05-04T11:51:04+00:00">ustawianie</del> wykrywanie strony kodowej lub konfigurować ją per nadawca, a – jak wspominał Kuba – webowy dostęp do poczty w znakomitej większości wypadków sam poprawnie rozpoznaje kodowanie, więc nie sądzę, by było to AŻ TAKIM problemem ;-)

    A aplikację na iPhone'a napisałem sam (historycznie najpierw jestem programistą, a dopiero potem gościem od oszczędzania pieniędzy ;-))

  6. Przejrzalam. Powtarzaja sie te same tematy:

    -telefony pre-paid – 3 razy w roznych formach to samo

    -rozmowa z druga polowa o finansach

    -podrozowanie po sezonie

    -rezygnacja z prenumeraty

    -hobby – ciecie kosztow

    -kupowanie uzywanego samochodu i trzymanie go ile sie da

    -uzywane ksiazki.

    Nie wiem dlaczego uwazasz, ze odbitki ze zdjec nie sa trwale? Jasne, ze nie trzeba robic odbitek ze wszystkich zdjec cyfrowych, ale pare na pamiatke nie zaszkodzi. Potem mozna przynajmniej pokazac gosciom czy znajomym album. Nie kazdego da sie zaciagnac do komputera lub jest taka mozliwosc.

    Poza tym brzmi jak poradnik dla ascety, gdyby ktos chcial sie zastosowac do wszystkiego ;) Niektore porady sa wedlug mnie ekstremalne: rozcienczanie sokow (wolalabym kupic syrop), nie wyjezdzanie na urlopy, szukanie taniego hobby itp. No i to slawetne mieszkanie z tesciami ;-)

    Ale jak ktos swiezy zastosuje chociaz troche porad to powinno mu to znacznie odchudzic wydatki.

  7. Równanie na oszczędzanie mniej więcej wyglada tak:

    Przychody – Wydatki > 0

    Blog głównie skupia sie na zmniejszeniu W.

    Kłopot w tym, że W można zmniejszać tylko do pewnego poziomu, poniżej którego życię trzeba by nazwać egzystencją.

    Natomiast P można teoretycznie zwiększać w nieskończoność a przy wystarczająco dużej wartości wydatki odgrywają drugorzędną rolę. Zatem czekam na serię nowych artykułów.

  8. Generalnie mam uwagi identyczne jak Richmond. Przeglądając dziś rano ebook z dziewczyną (zgodnie z zaleceniami) na nomen omen urlopie w Tatrach (niezgodnym z zaleceniami) otwieraliśmy czasami buzie ze zdziwienia. Punkt o rozcieńczaniu soków ściął nas z nóg :) Słowem: wyciśnięto ze sposobów oszczędzania ostatnie krople, przekraczając jednak granicę między rozsądnym rozporządzaniem zasobami a dziadowaniem. No offence, ebook bardzo wartościowy, dziękuję za możliwość przeczytania.

  9. Nie czytałem jeszcze tego ebooka, ale jeżeli chodzi o bardziej ekstremalne rady w stylu rozcieńczania soku to nie widzę w tym nic strasznego. Stosujecie nazewnictwo "dziadowanie", a ja pytam – co w tym złego? Czy człowiekowi cokolwiek ujmuje z godności jak stara się maksymalnie oszczędzać?

    Prawda jest taka, że ci, którzy dzisiaj "dziadują", o wiele szybciej będą bogaci niż ci, którzy mówią o jakiejś "granicy między oszczędzaniem a dziadowaniem". Jedni po prostu robią i nie przejmują się tym, czy prowadzą "życie ascety", drudzy wolą udawać, że to dla nich niegodne albo coś w tym stylu i w efekcie nie oszczędzają nic albo odkładają tylko znikomy procent pieniędzy, jaki mogliby odkładać. Ale to już indywidualny wybór.

    Każdy człowiek ma inne podejście do oszczędzania i wybiera to, co mu najbardziej odpowiada. Nikomu nikt nie każe oszczędzać w taki sposób.

    I bez urazy, to nie jest atak na jakąś konkretną osobę, tylko krytyka opisanych wyżej poglądów i terminu "dziadowanie". Warto czasami spojrzeć na swoje życie i zauważyć, że nic nam nie jest dane w domyślnym pakiecie. Z naprawdę wielu rzeczy można zrezygnować, jeżeli tylko się chce je poświęcić na korzyść czegoś lepszego w przyszłości (bo przecież na tym polega oszczędzanie). I nie ma w tym nic złego. Każdy podejmuje swoje wybory.

  10. Richmond, dzięki za spis tematów z powtórką. W kolejnej wersji ebooka znikną, a na ich miejsce pojawią się nowe porady.

    Co do odbitek, to może tutaj wychodzi trochę moje zamiłowanie do minimalizmu.

    Faktycznie, ebook zalatuje trochę ascetyzmem, ale to tylko dlatego, że kieruję go do wszystkich osób zainteresowanych oszczędzaniem, a nie np. do ekspatów, kierowców czy innej ścisłej grupy. Osobie takiej, jak Ty, nie doradzałbym rezygnowania z urlopu, ale pisząc ebooka doszedłem do wniosku, że jeżeli porady takiego typu nie będą dla Ciebie, to je zwyczajnie olejesz i skupisz się na tych (o ile takie są), z których skorzystasz.

    A dzięki mieszkaniu z teściami chyba przejdę do historii sknerstwa ;-) Szkoda tylko, że niektórzy pozapominali, jak ich rodzice mieszkali z teściami przez "chwilę" po ślubie, zanim załapali się na swoje własne gniazdko. Nie twierdzę, że jest to super wyjście, ale czasem warto się na nie zdecydować, by przyoszczędzić na ważny cel.

    Czytelnik, dzięki za sugestię. Cykl o zarabianiu jest w "produkcji".

    Zgadzam się z Tobą w pełni, co do "skończoności" oszczędzania i co do faktu, że nadmierne oszczędzanie może doprowadzić do "egzystencji".

    Nie zgadzam się za to co do nieskończoności P. Dwa powody:

    1) Większe P wymaga zazwyczaj większej ilości pracy, co prowadzi do tego, że ma się kasę, ale nie ma się czasu na skorzystanie z niej (o pogorszeniu zdrowia nie wspominam, bo w wersji faworyzującej oszczędzanie może dojść do tego samego).

    2) Posiadanie większej ilości pieniędzy w większości przypadków nie prowadzi do zwiększania oszczędności. Często dzieje się wręcz odwrotnie: skoro jest kasa, to jest co wydawać. Wiele osób – np. insta-milionerzy lotto – miało z tym problemy, a niektórzy nawet długi.

    Znałem przysłowie, którego sens jest mniej więcej taki: Jeżeli nie potrafisz wyżyć za 2000 złotych miesięcznie, to nie wyżyjesz też za 5000. Uważam zatem, że aby był sens starać się o oszczędności płynące ze zwiększania dochodów w czasie utrzymywania względnie stabilnego stylu życia, trzeba się najpierw wiele nauczyć z oszczędzania poprzez cięcie kosztów.

    Fin4q, nie obrażam się :-) A co do dziadowania, to tylko od Ciebie zależy, czy po przeczytaniu ebooka będziesz dziadował czy nie – to są Twoje decyzje, Twoje podejście do życia i Twoje postrzeganie tematu oszczędzania. Niczego nie narzucam w tej książce – staram się tylko wskazać możliwości, z których można wybierać.

    Szkoda, że tak niewiele osób w ten sposób potraktowało tego ebooka.

  11. Pingback: Oszczędzanie pieniędzy: podsumowanie kwietnia 2010 — Oszczędzanie pieniędzy i nie tylko...

  12. Witajcie,

    Czy mogę ściągnąć ebooka, tylko na komputer?

    Jak to zrobić?

    Nie posiadam iPhone’a, oszczędzam :):)

    pzdr

    BIPI

  13. BPI, jasne, że możesz. Zapisz się na Biuletyn G-Lotto i dostaniesz go w pierwszym mailu po potwierdzeniu chęci uczestnictwa.

  14. Na wstepie przypomne, ze napisalam, ze niektore porady sa ekstremalne WEDLUG MNIE. Czyli jest to tylko moje zdanie.

    Pawle:

    -rezygnacja z urlopow – nawet w kiepskiej sytuacji finansowej staralam sie organizowac jakis wyjazd poza dom. Da sie to zrobic tanio, a jest przyjemnosc z opuszczenia domu i pobycia na swiezym powietrzu, zwiedzenia czegos nowego itp. Urlop z mojego najcienszego roku finansowego pamietam bardzo dobrze do dzisiaj i swietnie sie na nim bawilam. Dlatego uwazam, ze mimo wszystko warto gdzies pojechac, nawet do znajomych na dzialke itp. Chyba, ze ktos ma dom z ogrodkiem i bedzie sie delektowal swiezym powietrzem na wlasnej posesji.

    Marcin:

    czyz nie miales kiedys na blogu wpisu o tym, ze trzeba znalezc rownowage miedzy odkladaniem rzeczy na przyszlosc, a zyciem biezacym? Jak juz jedziemy po tych sokach, to picie soku ze swiezych owocow jest prawdziwa przyjemnoscia i rozcienczenie odbiera mu jakosc. W sumie moznaby tu zastosowac metode: kupuj syropy do rozcienczania woda, albo jak masz dzialke to rob kompoty czy domowe przetwory.

    Nie wiem czy ktos kto rozciencza soki, szybciej zrobi wieksze pieniadze niz osoba, ktora tego nie robi. Ja zakladam, ze osoba, ktora tego nie robi mysli o tym jak zrobic wieksze pieniadze, zamiast jak zaoszczedzic te pare groszy. Wysilek wlozony w zarabianie pieniedzy bedzie bardziej sie oplacal niz wysilek wlozony w zaoszczedzeniu paru groszy. Cos w stylu "think big".

    Ale to znowu moje zdanie.

    Ja nie uzylam zwrotu dziadowanie tylko asceza. Nie widze zwiazku tutaj z godnoscia, kazdy robi to co uwaza.

    Jak pisalam e-book moze byc przydatnych dla osob, ktore zaczynaja lub chca sprawdzic czy jest jeszcze cos na czym mozna przyciac wydatki. Jak Pawel go wyedutuje, wyrzuci to co sie powtarza, to bedzie to dobra pozycja na poczatek.

    P.S. Kiedys ludzie mieszkali cale zycie z tesciami, bo nie bylo innego wyboru. Ale mysle, ze jak teraz jest taka mozliwosc to lepiej tego unikac, bo moze to zniszczyc malzenstwo przy bardziej natretnych tesciach lub ciezkiej sytuacji w domu.

  15. Heh, ja też nie widzę nic złego w rozcieńczaniu soków, w mojej ocenie są po prostu za słodkie. A w ogóle to najzdrowsza jest przegotowana woda, zdrowsza niż nawet "soki bez dodatku cukru" (za to z dodatkiem "syropu glukozowo – fruktozowego" – jawne nabijanie się z nieuctwa konsumentów w zakresie chemii), witamin w sokach jest też tyle, że trzeba by wypić ich całą cysternę :)

    W ogóle to chyba nie każdą radę da się zastosować u wszystkich, ja zresztą mam kilka swoich typów jeśli chodzi o ograniczanie wydatków i wcale nie uważam, że jestem "dziadem", bo żyję i tak o niebo lepiej niż cała masa ludzi o dochodach poniżej 1 000 PLN / miesiąc.

  16. Richmond – pisałem o czymś podobnym, ale nigdzie nie krytykowałem jak ktoś oszczędza wszystko, co może. Każdy inaczej sobie wyznacza punkt "ekstremalnego oszczędzania" i tego się trzymam – niech każdy sobie oszczędza jak chce.

  17. Ja też byłbym daleki od krytykowania kogokolwiek za sposób i "natężenie" oszczędzania. Generalnie zauważcie, że jest teraz taki trend, że szczęśliwe życie koniecznie musi być życiem drogim. Jest to zrozumiałe, bo przecież masa ludzi na tym zarabia, niestety konsument widząc zewsząd taki slogan, w końcu przyjmuje to do wiadomości. Ktoś kiedyś powiedział, że kłamstwo powtórzone odpowiednią ilość razy staje się prawdą i w tym przypadku dla wielu ludzi w temacie o którym mówimy tak własnie jest…

  18. Ja podkresle, ze nie krytykuje tego jak ktos oszczedza, tylko ze wyrazilam SWOJE zdanie na temat niektorych porad. I te porady byly DLA MNIE ekstremalne.

    Jestem pewna, ze cos na czym ja oszczedzam/eliminuje to ze swojego zycia, moze byc dla kogos ekstremalne albo dziwne, ale nie odbiore tego jako krytyki mojego sposobu zycia.

  19. Pingback: Podsumowanie miesiąca: Sierpień 2010 | Porady finansowe

  20. Pingback: Equity Magazine #5 | Porady finansowe