Skoro czytasz tego bloga, to masz dostęp do Internetu. A czy zastanawiałeś się jak możesz wykorzystać Internet do oszczędzania pieniędzy? W dzisiejszym wpisie proponuję 7 sposobów na wyciśnięcie jeszcze większej wartości z opłacanego abonamentu za dostęp do sieci. Pewnie nie wszystkie propozycje podpasują Tobie idealnie, niemniej jednak na pewno coś dla siebie wybierzesz.

Oto moja lista:

  1. Zamień gazety na Onet. Po co wydawać dwa złote dziennie na Wyborczą czy Rzepę, skoro praktycznie to samo można poczytać na portalach? Dwójka dziennie, to 60 złotych miesięcznie. Ta kwota często wystarcza na opłacenie abonamentu internetowego. O poradnikach typu Komputer Świat, które co roku przedrukowują artykuły o zbliżonej treści, ale ze zmienionymi wersjami programów, czy magazynie CDA, które jak dla mnie jest po prostu pretekstem do sprzedaży starych gier z siedmioprocentowym VAT’em, już nie wspominam – wszystkie te informacje, recenzje i testy są w Internecie. Za darmo.
  2. Ściągnij sobie darmowy program. W sieci jest masa programów na licencjach freeware lub gpl. Każdy z nich można sobie w domku legalnie zainstalować i korzystać do woli (w firmach, niestety, nie zawsze). Trafiają się takie perełki, jak Open Office – doskonały zastępnik Office’a od Microsoftu, GIMP – „prawie jak Photoshop”, czy VLC Media Player – odtwarzacz filmów z wbudowanymi kodekami.
  3. Słuchaj internetowego radia. Po co ściągać muzykę z netu, jak można sobie wejść na jakieś internetowe radyjko i posłuchać tego samego za darmo? Chciałem polecić tutaj Last.fm, ale niedawno wprowadzili opłaty za odsłuch (3 baksy/miesiąc), niemniej jednak zauważyłem, że bezpłatnie udostępniają do pobrania masę plików mp3 znanych artystów (MOBY, NIN, Late of the Pier i wielu innych). Poza tym zawsze jest…
  4. Jamendo. Miejsce w sieci, gdzie muzyka jest totalnie darmowa. Można tworzyć własne radia, można odsłuchiwać prosto z serwerów, można sobie ściągnąć na iPoda i ruszyć w miasto. Niektórym może przeszkadzać fakt, że publikują tam głównie początkujący artyści, niemniej jednak jest tak dużo świetnej muzyki, że każdy, kto nie jest hardkorowym fanem popu z chartsów i Lady Gagi, na pewno znajdzie coś dla siebie (no offence dla fanów LGG czy popu).
  5. Wyszukuj promocje. Do dyspozycji masz największe targowisko w polskim kawałku sieci – Allegro. Są również porównywarki cen Skąpiec i Ceneo. Można samemu nie raz natrafić na świetne rabaty w mniej znanych sklepach. Jeżeli mieszkasz w dużym mieście, proponuję filtrować wyszukiwania – często można natrafić na super okazję tuż za rogiem.
  6. Kontaktuj się ze znajomymi. Dzwoń za friko przez Skype lub Google Talk, zostaw wiadomość na GG, napisz maila, wyślij bezpłatnego smsa przez bramkę, zostaw notkę w serwisie społecznościowym… masa możliwości!
  7. Zdobywaj wiedzę. Internet to skarbnica informacji. Za bardziej wyspecjalizowaną wiedzę trzeba zapłacić, niemniej jednak ogromne pokłady są w sieci dostępne całkowicie za darmo! Znajdziesz masę praktycznych poradników, instrukcji i filmików na prawie każdy temat.

I to wszystko, a pewnie i jeszcze więcej, dostajesz w cenie abonamentu internetowego. Na pewno macie jeszcze jakieś pomysły na oszczędzanie dzięki Sieci. Podzielcie się nimi w komentarzach lub na forum.

Zobacz też:
  Podobał Ci się wpis? To już teraz zasubskrybuj kanał RSS!

{ 16 odpowiedzi… przeczytaj lub dodaj własny }

Garfield Wrzesień 17, 2009 o 1:12 pm

Wszystko co napisałeś jest prawdziwe, nie wiem czy więcej się da wynaleźć, jeżeli tak to pewnie podkategorie tego co już wspominałeś. Co do radia w internecie, ja słucham za pomocą Winampa odkąd mam Neostradę czyli od 2004 roku. Najbardziej lubię sieć stacji o nazwie
D I G I T A L L Y I M P O R T A N D , nadają szeroko pojętą muzykę elektroniczną (akurat takiej słucham) czasami audycję prowadzi jakiś znany DJ ze światowej czołówki. Ale zrobiłem oftopa z tym radiem ;)

Odpowiedz

Paweł Kata Wrzesień 17, 2009 o 1:16 pm

Garfield, znam i słucham di.fm :-) Dziś wieczorem Armin van Buuren i kolejny odcinek A State of Trance. Fajnie grają też na chilloutowym kanale. Ze spokojniejszych rytmów polecam vmix.fr.

Odpowiedz

yossarian Wrzesień 17, 2009 o 2:17 pm

Wszystko prawda, ale najważniejszy jest punkt 7! Internet to prawdziwa skarbnica wiedzy. Wszystko inne to tylko wisienki na torcie:)

Odpowiedz

Garfield Wrzesień 17, 2009 o 3:51 pm

Czyli się zgadzamy ;)

Odpowiedz

Cheed Wrzesień 17, 2009 o 5:30 pm

Warto również dodać, że przy okazji płacenia abonamentu za internet, możemy skorzystać z ulgi internetowej w trakcie sporządzania rozliczenia rocznego PIT. Dzięki temu, mamy wszystkie te nowinki niemal totalnie za free :)

Pozdr.

Odpowiedz

Paweł Kata Wrzesień 17, 2009 o 6:15 pm

O widzisz, Cheed! Zapomniałem o uldze na Internet! Dzięki za przypomnienie :-)

Odpowiedz

hubert Wrzesień 18, 2009 o 11:02 pm

ja z okazji ulgi za neta parę złotych oszczędziłem w tym roku.

nie mogę się zgodzić z punktami 2 i 5, napewno nie do końca. Odnośnie punktu 2, nie każdy da radę się przyzwyczaić do Unixa, OO, Firefoxa.

pkt 5 – porównywarki cen mogą się sprawdzić, ale allegro ? kiedyś słyszałem taki kawał
Facet wyda 200zł na rzecz która kosztuje jeśli jest mu ona pilnie potrzebna,
Kobieta wyda 50 zł na rzecz która kosztuje 100zł, ale której wogóle niepotrzebuje.

a może to i nie kawał … ? tylko życie ? Promocje to pułapki ;]

pozdro

Odpowiedz

Paweł Kata Wrzesień 19, 2009 o 12:07 pm

Hubercie, uważam, że tylko ten, kto faktycznie nie spróbuje, będzie uważał, że nie przyzwyczai się do nowego systemu lub aplikacji. Ja z Open Office korzystam już 5 lat. Napisałem w nim licencjat i magisterkę. Używam go na co dzień. Przesiadka była tak banalna, że aż żal mi się robiło ludzi, którzy kupowali MS Office! Z Firefoxa korzystam od pierwszej oficjalnej wersji. Aż miło widzieć, że ta przeglądarka powoli staje się światowym standardem. Obsługuje się go identycznie jak IE, a ma masę bajerów, można go rozszerzać dodatkami. O tym, że od IE jest tak z 500 razy bezpieczniejszy już nie wspomnę.

Co do systemów operacyjnych… dziś WSZYSTKIE desktopowe systemy mają okienka, ikonki i obsługuje się je myszką. Ich obsługa jest kwestią opanowania zasad, na których bazują praktycznie wszystkie systemy dla nie-informatyków. Od dziecka pracowałem na każdym nieserwerowym Windowsie. Licencjat pisałem z wdrażania CMS’ów na systemach linuksowych. A teraz, od około dwóch miesięcy, pracuję w OS X Snow Leopard i podoba mi się on najbardziej. Żaden system nie nastręcza problemów z przesiadką (zwłaszcza OS X).

Reasumując, czasem oszczędność wymaga od nas spróbowania czegoś nowego, ale w dziedzinie komputerów i oprogramowania różnice nie są aż tak ogromne.

Co do pkt. 5 i dowcipu. Podałeś troszkę stereotypową życiową prawdę i zgadzam się z Tobą w pełni. Problem w tym, że gdyby Allegro wykorzystywać jedynie, kiedy zachodzi potrzeba, a nie jak super market, to można bardzo dużo zaoszczędzić. Tyczy się to zarówno kobiet, jak i mężczyzn.

Odpowiedz

hubert Wrzesień 19, 2009 o 1:15 pm

odnośnie pkt2 też pisałem o CMS’ach :D mgr piszę w LaTeX’ie, dla mnie to oczywista oczywistość, ale jako webdeveloper wiem jak żywotne są MSowe rozwiązania, i ile włosów straciłem przez IE6, a niestety ta przeglądarka jest jeszcze mocno zakorzeniona w sercach laików (soft grubo sprzed ponad 10 lat)

tak na marginesie to chyba bardzo ważna jest kwestia świadomości oraz przyzwyczajeń. Kiedyś poszedłem do sklepu komputerowego po jakiś drobiazg i czekając w kolejce miałem okazję obserwować jak pan sprzedawca sprzedawał 13-latkowi & jego ojcu komputer i Viśtę, którą wychwalał pod niebiosa… miałem niezły ubaw, koleś to widział, ale taka jest jego rola

Odpowiedz

Paweł Kata Wrzesień 19, 2009 o 4:05 pm

Hubercie, trochę offtopujemy, ale sam przez ostatnie blisko dwa lata korzystałem z Visty i muszę uczciwie powiedzieć, że odpowiednio stunningowana i okrojona vLite’em Vista to system, z którego byłem całkiem zadowolony.

Odpowiedz

Wojciech P. P. Zieliński Wrzesień 26, 2009 o 10:14 am

Ad. 1. Wszelkie wiadomości najlepiej wynajdywać w sieci. Internet daje prawie nieograniczone możliwości. Odpowiednich portali są dziesiątki – wystarczy sobie wybrać. A jak czegoś nie ma w serwisach informacyjnych, zawsze można poszukać w torrentach.

Ad. 2 i 4. Każda darmowa rzecz (muzyka, film, książka, program itd.) to oszczędność.

Ad. 3. Nie wiem w jaki sposób zaoszczędzę na słuchaniu radia internetowego. Chyba, że chodzi o rezygnacją z zakupu odbiornika radiowego (chociaż to bez sensu, ponieważ do radia internetowego potrzebny jest komputer – a on więcej kosztuje niż radyjko). Z tym punktem nie mogą się zgodzić – nie prowadzi do żadnych oszczędności.

Ad. 5. Promocje promocjami, ale zakupy w sieci mają pewną wadę, której brak osiedlowemu sklepikowi: koszty przesyłki. Co z tego, że coś jest tańsze o 10 zł, jeśli tą dychę trzeba doliczyć jako opłatę pocztową? Dopiero, kiedy towar jest tańszy już po doliczeniu kosztów przesyłki możemy mówić o oszczędności. Na Allegro są niskie ceny, ale często jest to związane w tym, że sprzedawany towar jest używany. W niektórych przypadkach nie ma to wpływu na funkcjonalność produkty, ale często jest to znaczący minus. Jeśli już mam szukać promocji, przejdę się do pobliskiej Biedronki.

Ad. 6. Z tego to i ja korzystam. Sieć po prostu rządzi!

Ad. 7. Nauka to potęga, a Internet stwarza tak wielkie możliwości, że aż strach pomyśleć (ale w dobrym tego słowa znaczeniu).

Odpowiedz

Paweł Kata Wrzesień 27, 2009 o 10:06 am

Wojtku, z tym radiem chodziło o to, że nie musisz kupować albumów i składanek, bo np. na takim Extreme FM muzyka z list leci prawie na okrągło.

Odpowiedz

Wojciech P. P. Zieli Wrzesień 27, 2009 o 3:53 pm

W sumie racja, ale skoro tak, można ten punkt połączyć z punktem 4, a nawet z punktem 2, jeśli rozszerzyć ten ostatni nie tylko na programy, ale również filmy, muzykę itd.

Odpowiedz

MAS Wrzesień 29, 2009 o 9:21 am

@Wojciech Zieliński.
Oszczędzanie za wszelką cenę nawet kosztem konfliktu z prawem (piractwo – ściąganie "darmowych" filmów, muzyki)? To chyba nie dla każdego…

Odpowiedz

Paweł Kata Wrzesień 29, 2009 o 12:26 pm

MAS, wiadomo, że piracenie jest za darmo, ale do tego akurat nikt nie zachęcał – Wojtek dał mi po prostu sugestię co do konstrukcji artykułu.

Odpowiedz

Wojciech P. P. Zieli Wrzesień 29, 2009 o 10:36 pm

@MAS, oczywiście nie propaguję piractwa. Więcej nawet, jestem temu absolutnie przeciwny. Niemniej z punktu widzenia oszczędzania przy pomocy internetu, nie sposób pominąć tej metody. Są ludzie, którzy uważają piractwo za oszczędność i wykorzystują je do maksimum. Nie muszą wszak płacić za bilet do kina, mogą sobie obejrzeć "pirata". Sam jestem twórcą i nie chciałbym, żeby moje utwory rozpowszechniano bez uwzględnienia praw autorskich. W końcu tworząc jakieś dzieło/utwór wkładamy w nie swój czas i pracę. Pirackie wykorzystywanie utworów jest po prostu nie fair.

Odpowiedz

Skomentuj

Zasady komentowania w skrócie: nie obrażaj innych, nie prowokuj kłótni, pisz na temat, nie reklamuj niczego, nie używaj słów kluczowych w podpisie. Komentarze łamiące zasady będą moderowane. Szczegóły w Polityce Komentowania.

{ 1 trackback }

Previous post:

Next post: