Trochę spóźnione to podsumowanie miesiąca, ale zawsze ;-) Wszystko przez to, że w marcu nastąpiła zmiana kraju, krótki (a jednak) pobyt w ojczyźnie, okresowe braki dostępu do sieci i jeszcze wiele innych rzeczy, przez co blog nieco ucierpiał. Zatem wszystkich Czytelników i Czytelniczki serdecznie pozdrawiam z Penzance – miejsca nazywanego ostatnim miastem w Anglii. O tym, jak trafiliśmy na krawędź starego kontynentu napiszę w kolejnej notce, ale najpierw wypadało by podsumować marzec, zatem do dzieła…
Finansowo w marcu „obniżki”. Jestem praktycznie pewien, że spowodowane jest to okresem przejściowym i niestety niewiele mogłem na to poradzić. Teraz, gdy już jestem nieco ustabilizowany, znalazłem pracę i (w końcu) mam namiastkę stałego Internetu, mogę wrócić do swobodnego pisania na Oszczędzanie.
Wyniki na koniec marca 2009:
- oszczędności: +4,10% – niby tylko cztery procent, ale im więcej zaoszczędzonych pieniędzy, tym mniejszy wpływ dopłat na ogólny stan oszczędności, więc jest OK.
- zarobki: -59,03% – zgodnie z zapowiedziami, brak etatu (a konkretnie zarobków, bo etat w sumie znowu jest), wpłynął na obniżenie tego wskaźnika. Kolejny miesiąc powinien jednak ładnie poprawić statystyki.
- fundusz awaryjny: 35,26%. Słuchałem ostatnio The Automatic Milionaire Davida Bacha i zrewidowałem poglądy na fundusz awaryjny. Zamiast sześciu tysięcy, planuję od teraz uzbierać dziewięć. Taka kwota na pewno wystarczy na pół roku spokojnego życia bez pracy. Zatem fundusz powoli sobie rośnie.
- fundusz inwestycyjny: +4,21%. Zarobiłem w zasadzie tylko na odsetkach w mBanku, więc jest z tym raczej słabo. Kaska wyłącznie chroni się przed efektami inflacji, ale coraz bardziej chcę część z niej wsadzić w akcje… tylko w które?
- fundusz rozrywkowy: przyrost +9,32%. Fajny przyrościk. W zasadzie pieniądze z tego funduszu znikną gdy tylko pojawi się możliwość zakupu najnowszej wersji iPhone’a, czyli około lipca-sierpnia 2009, ale może uda mi się odzyskać część środków pozbywając się mojego 3G, więc powinno być spoko.
- poziom oszczędzania: 25%. Korci mnie, żeby wskoczyć na 40%, ale zarabiając na wiele różnych, nie powiązanych ze sobą, sposobów, może być ciężko ogarnąć aż taki poziom, dlatego póki co zostaję przy odkładaniu ćwiartki przychodów.
Artykuły napisane w marcu:
Spostrzeżenia odnośnie marca:
- Od tego miesiąca zarzucam śledzenie zarobków na odsetkach. Doszedłem do wniosku, że mija się to z celem, skoro za niedługo zacznę w końcu inwestować odłożone środki.
- Nowością w podsumowaniach jest spis artykułów napisanych na blogu w danym miesiącu. Mam nadzieję, że z jednej strony zachęci to nowych czytelników do zapoznania się z nimi, a z drugiej zmotywuje mnie do częstszego pisania na Oszczędzanie. Podsumowania miesiąca będę w tych spisach pomijał.
- Posiadaczy konta w Twitterze zapraszam do subskrypcji mojego tweeta. Link w sidebarze.
Marzec, choć skończył się dawno temu, właśnie tak u mnie wyglądał. A jak było u Ciebie? Zostaw komentarz :-)