Wpadłem za to na pomysł pewnej auto-inicjatywy. Chodzi o to, że jeżeli zrezygnuję z jakiejś stałej przyjemności czy wydatku, to zamiast wydawać nadprogramowe pieniądze, całość lub część tej kwoty odłożę.
W tym miesiącu postanowiłem zrezygnować z kupowania miesięcznika Forbes, który czytywałem regularnie od blisko dwóch lat. Powód jest banalny: informacje i wiedza, którą zdobywałem, nie przydawała mi się w praktyce, bo ani nie zakładam własnej firmy ani nie inwestuję na giełdzie. W ten sposób mam miesięcznie 10 pln więcej, które w całości przeznaczam na auto-inicjatywę. Oznacza to, że zamiast wydać tą “dychę” na czasopismo, odłożę ją na konto i będę odkładał co miesiąc.
Logika, stojąca za tym działaniem jest taka: skoro przez dwa lata byłem przyzwyczajony do wydawania jakiejś kwoty, to teoretycznie nie powinienem odczuć jej braku po zrezygnowaniu z jakiejś niepotrzebnej przyjemności, a odłożona na konto będzie procentowała i przynosiła zysk, na czym naturalnie skorzystam w dłuższej perspektywie czasowej.
Wyniki na koniec lutego 2008:
- oszczędności +14,17% - w poprzednim miesiącu obawiałem się o wzrost dynamiki oszczędzania, ale widać niepotrzebnie. Marzec też zapowiada się pod tym względem obiecująco, zwłaszcza biorąc po uwagę to, co napisałem nieco wyżej.
- miesięczny zarobek na odsetkach +4,76 pln - niewielka kwota, jak zresztą poprzednio, ale mimo tego można zauważyć sympatyczny wzrost miesięcznego zarobku na odsetkach aż o 17% (w porównaniu do stycznia).
- zarobki -6,23% - pierwszy wpis z informacją o bezpośrednich zarobkach. W tym miesiącu niestety gorzej, niż w styczniu. Świadomość tego faktu powinna mnie (przynajmniej w założeniu) zmotywować do bardziej wytężonej pracy w marcu, zwłaszcza że wtedy odejdzie mi jeszcze jedno źródło dochodu.
- fundusz awaryjny: 53,74% z planowanej sumy.
- kwota auto-inicjatywy: 10 pln.
Zobaczymy jak pójdzie w marcu, bo zapowiada się, że będzie to pewnego rodzaju wyzwanie.
Popularity: 54% [?]
0 » odpowiedzi dla wpisu “Podsumowanie: Luty 2008”