Korzyści z posiadania drugiego konta są następujące:
- bez problemu można zdefiniować zlecenie stałe, a tym samym w myśl zasady “najpierw płać sobie” automatycznie odkładać określoną kwotę,
- zapobiegniemy “nadgryzaniu” oszczędności płacąc kartą czy robiąc przelewy (stanowczo odradzam pchanie się w debet!),
- może nam ono dodatkowo robić za fundusz awaryjny (przeznaczamy wtedy procent stanu konta oszczędnościowego na niespodziewane wydatki; oczywiście na ten fundusz odkładamy *osobno*),
- przechowywanie pieniędzy na koncie bankowym jest o wiele bezpieczniejsze, niż chowanie ich “w skarpecie”.
Subkonto, jak się nie trudno domyślić, zakłada się w tym samym banku, w którym już mamy otwarty rachunek z którego najczęściej korzystamy (wpływa nań wypłata, opłacamy z niego rachunki). Gdzie natomiast założyć dodatkowe konto? Moim zdaniem… również w tym samym banku.
Można z tym polemizować, bo przecież np. w takim CitiBanku oferują konto oszczędnościowe oprocentowane 4.5% w skali roku i teoretycznie moglibyśmy szybciej mnożyć odłożone pieniądze, jednak szczerze mówiąc poważne oszczędzanie na takich kontach mija się z celem. W skali roku zarobimy grosze (chyba że mamy odłożone dziesiątki tysięcy), z których i tak państwo zabierze nam 20%, a resztą zaopiekuje się inflacja. Dodatkowo w przypadku kont w różnych bankach dochodzą nam dodatkowe koszty manipulacyjne, które w większości wypadków wyniosą więcej niż miesięczne zyski z procentów.
Suma summarum: gorąco zachęcam Cię do założenia drugiego konta lub subkonta. Oszczędzanie stanie się dzięki niemu o wiele wygodniejsze i bezpieczniejsze. Pamiętaj jednak, że w celach “zarobkowych” oszczędności trzeba lokować w innych, o wiele bardziej dochodowych miejscach.
Popularity: 64% [?]